Przejdź do zawartości

Pobity na urodzinach Sosnowca Marcin Mizia, zginął, bo stanął w obronie 19-letniego maturzysty

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
czwartek, 13 czerwca 2024
Znicze zapalone w pobliżu miejsca zdarzenia w Zagłębiowskim Parku Sportowym

Po śmierci Marcina pojawiają się w mediach nowe fakty.

Polsat News informuje, że Marcin zginął, bo stanął w obronie drugiej osoby. Sosnowiec Moje Miasto precyzuje, że chodzi o 19-letniego maturzystę. To on początkowo padł ofiarą oprawców.

Zmarły Marcin Mizia pochodził z Jastrzębia-Zdroju. Był funkcjonariuszem Zakładu Karnego w Jastrzębiu-Zdroju, a także zawodnikiem KS Spójnia Landek. Polsat News i TVS publikują wspomnienia o nim trenera klubu, w którym grał, oraz mjr. Tomasza Marciniaka z jastrzębskiego zakładu karnego. Informacje o zdarzeniu obiegły media lokalne i ogólnopolskie: portale, stacje radiowe i telewizyjne. Dość licznie informowały o zdarzeniu media sportowe. Do rodziny i bliskich ofiary spływa morze kondolencji.

Pojawiają się także zarzuty wobec organizatorów o złe zabezpieczenie imprezy. Jak informuje Dziennik Zachodni, w sieci pojawiają się głosy, że w kwestii bezpieczeństwa organizatorzy zdecydowanie nie stanęli na wysokości zadania. Odnoszące się do niej osoby, które utrzymują, że były uczestnikami imprezy, wskazują na zbyt małą liczbę ochrony. Domagają się ponadto pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które nie wywiązały się ze swoich zadań. Do zarzutów odniósł się Rafał Łysy, rzecznik prasowy Sosnowieckiego Urzędu Miejskiego:

Do czasu wyjaśnienia prowadzonego postępowania nie mamy niczego do dodania. Służby pracują, otrzymują od nas wszystko, co potrzebują. Każdy szczegół jest im przekazywany. Trzeba im dać popracować. Myślę, że efekt ich działań pojawi się szybko

Jednocześnie, jeśli chodzi o zabezpieczenie imprezy, sosnowiecki rzecznik odsyła do tamtejszej policji:

Na miejscu była policja, więc jeśli ktoś mógłby rzetelnie odnieść się do zabezpieczenia imprezy, jest to policja, która wie, jak takie rzeczy się robi i organizuje

Służby prasowe sosnowieckiej policji nie są jednak w stanie z miejsca odpowiedzieć na pytania Dziennika Zachodniego o Fun Festival. Informacji na ten temat udziela natomiast sosnowiecka Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ, informując, że faktycznie do sosnowieckiej policji dotarły informacje o nieodpowiednim zabezpieczeniu Dni Sosnowca. Jak wyjaśnia prokurator Michał Łukasik, zastępca prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej Sosnowiec-Północ:

Wszczęte jest przez policję dochodzenie w zakresie art. 58 ust. 1 i 2. ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Ze względu na to, że powzięto wątpliwości w zakresie zabezpieczenia imprezy masowej, będzie podlegało to weryfikacji

Jak podaje Polsat News cytując słowa Rafała Łysego, rzecznika sosnowieckiego magistaru: impreza została zorganizowana należycie – porządku na miejscu pilnowało ponad 100 osób. Jak podkreślił, wydarzenie zostało zgłoszone na 4999 uczestników, a na jego terenie i w okolicy zgromadziło się około 10 000 osób. – Trzeba rozróżnić teren imprezy masowej i teren, który do niej prowadzi. (Miejsce pobicia – red.) to była prowadząca droga, tam również byli ochroniarze, ten teren także był monitorowany. Dzięki temu bardzo szybko zidentyfikowano sprawców – powiedział rzecznik.

Źródła

[edytuj | edytuj kod]
Wiadomość z serwisu regionalnego województwa śląskiego
Wikinews
Wikinews

Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w województwie śląskim.
Zobacz także aktualne wydarzenia z: Bielska-Białej, Częstochowy, Katowic i Rybnika
pozostałych miejscowości