Do prezydentów kilku polskich miast wysyłano listy z pogróżkami

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Prawo i przestępczość
N icon law and crime.png

AferyPrawo autorskie

poniedziałek, 4 marca 2019

Urzędujący prezydenci polskich miast otrzymują od kilku dni listy z pogróżkami. Są one dość podobne do siebie: zawierają zdjęcia innych osób, łuskę lub pocisk karabinowy oraz list z żądaniem dymisji w ciągu 7 dni. Taką samą przesyłkę miał otrzymać były prezydent Polski, Lech Wałęsa.

Pierwszy list, zabezpieczony w piątek, trafił do prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego. Treść zawartej w nim notatki brzmiała:

Cquote1.svg Zagrajmy w grę. Masz 7 dni na ogłoszenie swojej dymisji. W przeciwnym razie ostatni raz widzisz rodzinę. (...) Co wybierasz? Życie czy śmierć? Cquote2.svg

Podobne listy dotarły m.in. do Hanny Zdanowskiej (Łódź), Bogdana Wenty (Kielce) i Tadeusza Ferenca (Rzeszów). Były prezydent Lech Wałęsa doniósł na swoim fanpage'u na Facebooku, że również on był adresatem podobnej wiadomości:

Cquote1.svg Tego, kto przysłał mi dziś kulę (nabój od broni PMK) z oświadczeniem, że mam 7 dni życia jeśli się nie wycofam z działalności politycznej, informuję, że takie teksty tylko i wyłącznie mnie wzmacniają w dalszej działalności. Nigdy nikt mnie nie zastraszył i nie zastraszy. Do zobaczenia bohaterze. Ja tylko boję się PANA BOGA i trochę mojej żony. Cquote2.svg

W poniedziałek policja aresztowała w Warszawie 28-letniego mieszkańca Krakowa, podejrzanego w związku z listem wysłanym do Majchrowskiego. Nieoficjalnie wiadomo, że zatrzymany przyznał się do winy.

Źródła[edytuj]