Brytyjski pracodawca odpowie za wypadek w Fabryce Wódek Stock Polska

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Polska
POL location map.svg

Zakończyło się śledztwo w sprawie wypadku w lubelskiej Fabryce Wódek Stock Polska (dawny Polmos). Prokuratura oskarżyła członka zarządu odpowiedzialnego za bhp o niedopełnienie obowiązków. W wypadku, do którego doszło 8 lipca 2009 r., ucierpiał 25-letni pracownik.

Jak dowiedział się Dziennik Wschodni oskarżony pracodawca, Ewan M., obywatel Wielkiej Brytanii, nie przyznał się do winy. Stwierdził on, że maszyna, która była „sprawcą” wypadku, została prawidłowo zabezpieczona i nie stwarzała zagrożenia. Tymczasem lubelska inspekcja pracy uznała, że maszyna miała zbyt duże luki w osłonach, przez co pracownik mógł się do niej zbliżyć, gdy pracowała.

25-letni pracownik, który ucierpiał w wypadku z 8 lipca, podszedł do maszyny, która była w ruchu i został wciągnięty przez części ruchome. W ciężkim stanie trafił do szpitala, doznał m.in. uszkodzenia rdzenia kręgowego i obecnie nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji. Odpowiedzialnemu za bhp Ewanowi M. grozi do 3 lat więzienia.

Źródła[edytuj]