2010-06-22: Wybory prezydenckie 2010: oficjalne wyniki pierwszej tury i relacja z wieczoru wyborczego w Poznaniu

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 22 czerwca 2010
Polityka
N icon politics.png

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Bronisław Komorowski zdobył 41,54% głosów, a Jarosław Kaczyński – 36,46%. Ci dwaj kandydaci zmierzą się w II turze, która odbędzie się 4 lipca. Frekwencja wyniosła 54,94%. Relacja z wieczoru wyborczego zorganizowanego przez wielkopolski sztab kandydata PO.

W poniedziałek na krótko przed godz. 22.00, ponad 24 godziny od zakończenia głosowania, Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki. Komorowski nieznacznie górą, zaraz za nim Kaczyński, który zdobył zaledwie 5,08% mniej głosów. Wysoki wynik Napieralskiego (13,68%) i porażka Pawlaka (1,75%), którego wyprzedził Korwin-Mikke (2,48%).

PL wybory prezydenckie wyniki 2010.png

Wyborcze przesilenie[edytuj]

W niedzielny wieczór sztaby wyborcze kandydatów w największych miastach gotowe były na ogłoszenie wstępnych wyników wyborów prezydenckich. Nie inaczej w Poznaniu – wieczór wyborczy wielkopolskiego sztabu Bronisława Komorowskiego zorganizowano w sąsiedztwie siedziby partii, w Wyższej Szkole Handlu i Usług. Godzina 20.00 – mija wyczekiwany przez wszystkich moment ogłoszenia wstępnych wyników. Komorowski według Millward Brown SMG/KRC osiąga 45,7% głosów. Kaczyński 12% mniej.

Wieczór wyborczy w Poznaniu.

Jestem zadowolony z sukcesu Komorowskiego – zaznacza Rafał Grupiński, przewodniczący wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej – z tego, że wygrał i z tego, że wygrał zdecydowaną przewagą głosów, że jest faworytem drugiej tury. To rzeczy niezwykle ważne. Myślę, że potrzebna nam jest mobilizacja frekwencyjna, jeśli chodzi o drugą turę. – dodaje.

Myślę, że w drugiej turze będzie 60 do 40% – obstawia wyniki drugiej tury Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. – Czy jestem zadowolony? Tak, ale z lekką nutką żalu, że nie skończyło się to wszystko w pierwszej turze. Myślę, że wielu tutaj w Wielkopolsce na to liczyło. Ale liczy się zwycięstwo. Liczy się to, że rzeczywiście jest wiele milionów Polaków popierających Komorowskiego.

Krótko wyniki komentuje Jadwiga Rotnicka, senator RP: – Muszę powiedzieć, że byłabym w euforii, gdyby było to ponad 50%. Ale jestem zadowolona z tych wyników. Ich rozkład daje nam duże nadzieje na to, że druga tura będzie nasza.

Wszyscy, moim zdaniem, zdaliśmy egzamin – ocenia pochodzący z Kalisza poseł Adam Szejnfeld. – Mniej więcej na tym poziomie szacowaliśmy wynik Bronisława Komorowskiego. Pierwsza tura nie rozstrzygnęła sprawy. Ale Ci, którzy znają się na matematyce – także tej wyborczej – wiedzieli, że jest to raczej niewykonalne. Znowuż ci, co się znają na wyborczej matematyce wiedzą, że większość z tych, którzy głosowali na innych kandydatów niż ta pierwsza dwójka, zdecydują się – w mojej ocenie, według badań również – oddać głos na Bronisława Komorowskiego. To powinno zapewnić już takie bezpieczne zwycięstwo – i to z dużą przewagą w drugiej turze.

Wyborczy „błąd systematyczny”[edytuj]

Wszyscy w sztabie byli zadowoleni ze wstępnych wyników wyborów. Nikt zdawł się nie wiedzieć o zaskakujących różnicach w wynikach wstępnych sondaży różnych ośrodków badawczych. Komorowski według TNS OBOP (sondaż dla TVP) zdobył 41,2%, a Kaczyński – 35,8%.

Różnica między oboma sondażami jest znacząca. Instytut Millward Brown SMG/KRC, który prognozował wyniki dla TVN i TVN24, oszacował wynik Kaczyńskiego o 3,5% niższy niż OBOP, a Komorowskiego – aż o 4,5% wyższy. To właśnie dane TNS OBOP były najbliższe ostatecznym wynikom (różnica odpowiednio: 0,3% i 0,6%).

Z czego wynikają tak wysokie różnice w badaniach szacunkowych obu ośrodków badawczych? W badaniu SMG/KRC ok. 7% osób spośród 6 tys. przepytanych telefonicznie odmówiło wskazania „swojego kandydata”. Okazało się, jak zaznaczył w TVN24 Wojciech Hołdakowski z SMG/KRC, że te osoby nie rozłożyły się w próbie proporcjonalnie, tylko „skrzywiły się” w stronę kandydata PiS-u. Błąd ten nazywany jest „systematycznym” i, jak wielu zauważa, w tej sytuacji objawił się bardzo silnie. Do tego często dochodzą zwykłe błędy statystyczne.

Ten błąd jest za duży. To nie jest wynik, który nas zadowala – przyznał Hołdakowski i zapewnił, że w drugiej turze nie dojdzie do tak znaczących uchybień: – Na drugą turę planujemy badanie najbardziej dokładne z możliwych, czyli typu exit poll (wyborcy odpowiadają przed lokalami wyborczymi, tuż po wyjściu z głosowania).

„Bastion PO” nie zawiódł[edytuj]

O ile w kraju wyniki wyborów rozkładają się mniej więcej równomierne pomiędzy obu faworytów, o tyle w Poznaniu kandydat PO miażdżąco pokonał swego rywala – 59,43% do 21,98%. W całym województwie różnica była nieco mniejsza, acz nadal znacząca – 47,0% do 28,38%. Frekwencja w Poznaniu przekroczyła 65%, a w Wielkopolsce – 55%.

Rafał Grupiński, zapytany o to, czy jest zadowolony z działań regionalnego sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego potwierdza: – Jestem zadowolony. Przechodziliśmy w czasie kampanii zmianę władz regionu – wiadomo, że jak się zmienia konie w biegu, to zawsze jest kłopot. Udało się to zrobić bardzo dobrze. Błyskawicznie wymieniliśmy sztab. Zaczęliśmy działać bardzo dynamicznie. Chociażby tzw. „Blue Tour”, czyli nasze błękitne autobusy i „door-to-door” pokazały, że jesteśmy w Wielkopolsce bardzo zmobilizowani, że ta kampania jest dobrze prowadzona.

Fotoreportaż[edytuj]

Źródła[edytuj]