Przejdź do zawartości

2010-03-29: Moskwa: kilkadziesiąt osób zginęło w wyniku dwóch eksplozji w metrze

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Rosja
poniedziałek, 29 marca 2010

Co najmniej 38 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych dzisiaj rano w wyniku dwóch eksplozji w metrze w Moskwie. Były to prawdopodobnie zamachy bombowe, a ładunki wybuchowe zdetonowali terroryści-samobójcy, według niektórych agencji - kobiety.

Pierwsza eksplozja nastąpiła o godz. 7:56 czasu moskiewskiego (5:56 czasu polskiego) na stacji Łubianka w stolicy Rosji. Kilkadziesiąt minut później, o godz. 8:39 (6:39 czasu polskiego), doszło do drugiego wybuchu: na stacji Park Kultury, także w centrum Moskwy.

Stacja Łubianka
link= Zobacz artykuł w Wikipedii na temat:
Zamachy w metrze w Moskwie (2010)

Powołując się na prokuratora Moskwy agencja „Interfax” przekazała, że ładunek przymocowany był do ciała samobójcy. - Wybuch nastąpił po przybyciu pociągu na stację Łubianka, kiedy pasażerowie wysiadali i wsiadali do wagonu. Według wstępnych danych użyto 3 kg trotylu - Jurij Semin. Według portalu Lifenews.ru na stacji Łubianka znaleziono ciała dwóch zamachowców.

Według Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, na stacji Łubianka śmierć poniosło co najmniej 25 osób, a 10 zostało rannych. Na stacji Park Kultury zginęło ok. 12-14 osób, a 15 doznało obrażeń.

Poszkodowanych może być więcej, gdyż do zamachów doszło w czasie, gdy większość moskwian jechała do pracy bądź na uczelnie.

Zamknięto ruch na większej części linii metra Sokolniczeskaja, na której doszło do wybuchów. Jak podała agencja ITAR-TASS, pasażerów w metrze informuje się przez głośniki o zmianach w kursowaniu pociągów "z przyczyn technicznych", zalecając korzystanie z komunikacji naziemnej.

Część pociągów metra utknęła w tunelach i ludzie są ewakuowani. Ruch samochodowy w centrum miasta jest sparaliżowany. Nie funkcjonuje telefonia komórkowa.

Pierwsze oględziny wskazywały, że materiały wybuchowe zdetonowano za pomocą telefonów komórkowych – takie informacje początkowo przekazały rosyjskie agencje oraz radio „Echo Moskwy”. Rosyjskie media informują także, iż w obawie przed dalszymi zamachami w centrum Moskwy została wyłączona sieć komórkowa. Jednak tych doniesień nie potwierdzają żadne służby.

Przy stacji Łubianka znajdują się siedziby różnych instytucji, m.in. Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Stacja ta znajduje się w odległości około 1 km od Kremla.

Reakcje

[edytuj | edytuj kod]
Specjalne spotkanie po zamachach
Specjalne spotkanie po zamachach

Władimir Putin zapowiedział zmiany w prawodawstwie mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa. - Kwestie bezpieczeństwa leżą w gestii nas wszystkich - oznajmił Putin.

Premier Rosji poruszył również kwestię transportu. - Chciałbym poprosić mera Moskwy, aby zwrócił się do szefów firm transportowych, aby nie podnosili cen i wykazali się zrozumieniem dla ludzi, którzy ucierpieli w tych wypadkach - dodał.

Natomiast prezydent Rosji Dimitrij Miedwiediew na specjalnie zwołanej naradzie podkreślił, że resort spraw wewnętrznych i Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) będą musiały wzmocnić kontrolę.

- Jest oczywiste, że akty tego rodzaju są dobrze zaplanowane (...) i mają na celu wywołanie destabilizacji w państwie i społeczeństwie - podkreślił Miedwiediew.

Prezydent Rosji zaznaczył, że sytuacja będzie kontrolowana, aby w przyszłości móc zareagować na podobne zachowania. Dzięki temu będzie można podjąć odpowiednie działania operacyjne przy jednoczesnej ochronie praw człowieka.

Federalna Służba Bezpieczeństwa zakłada, że zamach przeprowadziły dwie kobiety- samobójczynie, które pochodziły Z Północnego Kaukazu.

Źródła

[edytuj | edytuj kod]