2010-01-26: Król i król: bajka dla dzieci ucząca tolerancji będzie wydana w Polsce

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 26 stycznia 2010
LGBT
Biedron-robert01a.jpg
Robert Biedroń: Dzieci nie rodzą się z uprzedzeniami. To my, dorośli uczymy ich nienawidzić. Ta książka jest szczepionką przeciw nienawiści.

Wydawnictwo AdPublik przygotowuje do druku bajkę dla dzieci "Król i król" autorstwa Lindy de Haan i Stern Nijland. Po książce "Z Tango jest nas troje" będzie to druga w Polsce bajka przedstawiająca kochającą się parę bohaterów tej samej płci.

Na szczycie pewnej góry mieszkali królowa z królewiczem i nadworny kot. Królowa od wielu, wielu lat zasiadała na tronie i była już bardzo zmęczona tym rządzeniem. Aż któregoś poranka postanowiła, że jeszcze przed końcem lata uda się na emeryturę. Tak więc nadeszła najwyższa pora, aby książę się ożenił. Pojawia się wiele księżniczek, ale ku zaskoczeniu, to właśnie książę Wspaniały przypada do gustu synowi królowej.

Holenderska bajka o gejowskiej parze przetłumaczona została jak dotąd na kilkanaście języków. W większości krajów jej publikacja wzbudzała dyskusje na temat różnorodności i tolerancji. Stała się bestsellerem m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie mimo to usiłowano sądownie próbowano ją wycofać z bibliotek szkolnych. Polski wydawca zdecydował się na druk po dużej popularności książeczki "Z Tango jest nas troje" opowiadającej o dwóch pingwinich samcach, którzy przygarnęli porzucone jajko i wychowali razem małe pingwiniątko.

Robert Biedroń, szef wydawnictwa komentuje — Gdy na rynku ukazała się książka "Z Tango jest nas troje" otrzymałem wiele próśb o wydanie kolejnych ciekawych pozycji. "Król i król" jest książką wyjątkową – zebrała masę nagród, tłumaczona była na wiele języków, a przede wszystkim jest niezwykle ciekawą historią o miłości. Grzechem byłoby nie wydać takiej historii po polsku! — O popularności poprzedniej pozycji dodaje — Krótko po ukazaniu się książki musieliśmy robić dodruk, a być może w najbliższych tygodniach zrobimy kolejny. To pokazuje, że rynek książki potrzebuje jeszcze wielu ciekawych pozycji, które do tej pory były niedostępne dla polskich czytelników. Zauważyłem, że "Z Tango jest nas troje" kupowały przede wszystkim kobiety – także lesbijki. Wiele jednak było rodzin, które osobiście przyjeżdżały do wydawnictwa, by odebrać bajkę dla swoich pociech.

W Wielkiej Brytanii bajkę o dwóch królewiczach oprotestowała wspólnota muzułmańska z Bristolu. W Polsce stała się głośna jeszcze zanim została przetłumaczona. Rok temu rozgłosu medialnego nabrała zapowiedź przygotowania w I LO w Kędzierzynie-Koźlu opartego na niej przedstawienia. Marzanna Pogorzelska, nauczycielka języka angielskiego wspomniała o takiej możliwości w jednym z wywiadów prasowych. Sprawa urosła do rangi faktu prasowego, rozdmuchana przez "Przewodnik Katolicki" i "Nasz Dziennik". Nieistniejące przedstawienie oprotestowała wojewódzka komórka i Zarząd Gówny Ligi Polskich Rodzin interweniując kolejno w kuratorium oświaty, w MEN i u samego premiera. "Nasz Dziennik" wzywał do zostawienia dzieci w domy w dniu Walentynek, aby uniknąć "zgubnego wpływu". Dziennikarze porównali przy tym bohaterów bajki do związku Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego. Marzanna Pogorzelska jest autorką słynnego donosu na samą siebie do Romana Giertycha, w którym przyznała się do "promowania homoseksualizmu" w szkole i laureatką nagrody Fundacji Równości Hiacynt oraz Europejskiej Nagrody Tolerancji.

Wydaje się więc, że dzięki konserwatywnym mediom i prawicowej partii prosta bajka uzyskała rozgłos i reklamę zanim została wydrukowana. Premierę "Króla i króla" wydawca zaplanował na 4 lutego 2010 r.

Źródła[edytuj]