2008-06-09: Samobójstwo trzecią z kolei przyczyną zgonów wśród Polaków

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
poniedziałek, 9 czerwca 2008
Sepuku - narzędzie rytualnego samobójstwa w Japonii

Samobójstwo - "celowe zachowanie samodestrukcyjne prowadzące do śmierci biologicznej"[1]. Może ono być gwałtowne (m.in. powieszenie się), stopniowe, świadome, nieświadome, sygnalizowane wcześniej lub nie, rzeczywiste lub symulowane. W Polsce stwierdzenie śmierci spowodowanej samobójstwem wymaga określenia intencji, co często jest niemożliwe ze względu na nastawienie społeczne i napiętnowanie tegoż czynu. W związku z tym obniżona jest wiarygodność oficjalnych statystyk.

"Proporcja samobójstw dokonanych do samobójstw usiłowanych szacuje się na 1:10; ryzyko skutecznego zamachu samobójczego jest wyższe w przypadku: mężczyzn, osób starszych, osamotnionych, nieuleczalnie chorych, uzależnionych od alkoholu lub leków oraz chorych psychicznie"[1].

Problemem samobójstw zajmuje się suicydologia. Do przyczyn tego zachowania zalicza ona:

  • czynniki sprzyjające intencjom samobójczym (m.in. genetyczne, biopsychiczne i kulturowe);
  • bodźce prowokujące (m.in. stres, różnego rodzaju przeżycia np. zawody miłosne);
  • warunki ułatwiające realizacje zamiaru (dostępność środków i metod pozbawienia się życia).

Popełnieniu samobójstwa sprzyja depresja. E. Durkheim stwierdził, że samobójstwu sprzyja również społeczna izolacja jednostki.

Religie w większości negują samobójstwo (chrześcijaństwo, islam, judaizm). W niektórych kulturach wiąże się ono z tradycją oraz społeczną i religijną akceptacją (np. Indie i Japonia).

Wg statystyk najwięcej samobójstw popełniono (w odniesieniu do liczby ludności w danym kraju) na Litwie, w Rosji i Estonii, a najmniej w państwach muzułmańskich[1].

W obowiązującym w Polsce prawie karnym samobójstwo i jego usiłowanie nie jest przestępstwem, ale przestępstwem jest doprowadzenie do tego czynu u innej osoby.

2,7% ludności na świecie przyznaje sie do próby samobójczej[2].

"Nasze prace wskazują, że samobójcze myśli i zachowania są bardziej powszechne, niż mogłoby się wydawać. A także, że bez względu na szerokość geograficzną czynniki ryzyka są bardzo do siebie podobne" – stwierdził prof. Matthew Nock, psycholog z Harvard University. Jest on jednym z współtwórców pracy samobójstw. Badania, na podstawie których była ona napisana przeprowadzone były wśród osób reprezentujących wszystkie kontynenty. Publikacja miała miejsce w „British Journal of Psychiatry”.

Z przeprowadzonych badań wynika, że samobójstwa częściej występują u osób w wieku 18–34 lata, niewykształconych, samotnych oraz z zaburzeniami psychicznymi.

"W niemal wszystkich krajach zauważyliśmy prawidłowość polegającą na znacznym wzroście myśli samobójczych u osób w okresie dojrzewania i we wczesnej dorosłości" – stwierdził prof. Matthew Nock.

Niedoszli samobójcy?[edytuj]

Na temat samobójstw powstało wiele for internetowych[3], na których częstą przyczyną zamiaru popełnienia samobójstwa jest m.in. samotność i zawód miłosny.

"Chciałem to zrobić. W ciągu kilku dni straciłem ojca i narzeczoną. Ojciec zmarł, a moja kobieta stwierdziła, że teraz nie jestem w stanie się bawić i odeszła. Miałem najgorsze święta Bożego Narodzenia w życiu. Wtedy myślałem, by skończyć ze sobą. Ale na szczęście tego nie zrobiłem. Za to dziś każdy dzień jest dla mnie czymś nowym, i szansą na odkrywanie otaczającego piękna. Warto żyć."

"Siedzę tu i czytam. Siedzę z głową pełną myśli samobójczych. I jest mi strasznie źle, że o tym myślę, bo wiem że to bolałoby tyle osób... Nie mogę sobie poradzić z rozstaniem z ukochaną osobą, wszystko jest dla mnie teraz nieważne. Jak trudno kochać osobę która już chce o tobie zapomnieć".

"Ja próbowałem trzy razy ale jak widać się ani razu nie udało wiec doszedłem do wniosku, że do czegoś jestem potrzebny na tym świecie ale nie życzę nikomu tego co sie czuje w trakcie i jak już spowrotem jesteś na tym świecie".

"Ja chciałam, ale niestety, nawet to mi w życiu nie wyszło. Co wtedy czułam? Nie wiem, nie mam pojęcia. Ale to było coś wielkiego. Byłam tak blisko, już wyobrażałam sobie, jak zareagują znajomi, wyobrażałam sobie, jakie to piękne wreszcie nic nie czuć. Cieszyłam sie, że spełnia się moje marzenia z najmłodszych lat. Bo myśl o samobójstwie towarzyszy mi od ok. 5 roku życia. I z każdym dniem jest coraz silniejsza. Kiedyś na pewno sie uda. Musi... Choć raz MUSI mi sie coś udać..."

"Ja też miałem i nadal mam myśli samobójcze... od 9 lat choruje na nowotwór nerki, ale ostatnio lekarze znaleźli ogniska choroby także w jelitach - mam przerzuty, przeszedłem dwie chemioterapie, ale nic nie dały... czuje, że chyba przegram tą walkę... nigdy nie miałem dziewczyny, bo żadna nie chciała mnie... nie miałem odwagi, aby powiedzieć, ze podoba się mi, że jest ładna, bo wiedziałem, że kiedyś pozna prawdę i odejdzie... trzeba mieć wiele siły w sobie, żeby być z kimś, kto choruje na taka chorobę... pogodziłem się ze swoją samotnością, nie doskwiera mi tak jak kiedyś, jest nawet moim przyjacielem... wiem, że zadziałała selekcja naturalna - natura nie toleruje takich osobników jak ja..."

"Samobójstwo to najgorsze co możecie zrobić... wiele osób które to robią nie myślą o tym co czuja bliscy po ich odejściu... mój chłopak popełnił samobójstwo tj. wyskoczył z okna w dniu moich 18 urodzin, 17 lutego... dziś jest dzień 31 sierpnia a moje serce przepełnia pustka i żal, że nie mogłam mu pomóc w żaden sposób... nie życzę nikomu takiego czegoś bo to przytłacza... rujnuje życie... przez to zarwałam szkołę... nikt nie potrafi mi pomoc nie mam przyjaciół z każdym dniem jestem coraz słabsza ale nie zrobię tego co on bo wiem jak to boli. Wszyscy oskarżają mnie o jego śmierć... bo zawsze znajduje się prowokator całej sytuacji... pamięć pozostaje do dziś dnia nie zebrałam się na to żeby spakować jego rzeczy i schować gdzieś głęboko w szafkę... co wieczór czytam list pożegnalny od niego aby uświadomić sobie, że jego już nie ma, a żyć muszę dalej, życia nikt nikomu nie wróci dlatego nie warto go marnować".

"Myślę o tym przez cały czas. Nawet teraz kiedy to piszę. Nie mogę poradzić sobie z życiem, z tą codzienną egzystencją, która mnie przerasta. To przecież takie proste. Tyle słyszałem o bólu przy przecinaniu nadgarstków. Próbowałem, ból jest śmiesznie mały. Mam już tyle blizn na ramieniu. Ale ten ostatni krok jest jeszcze przedemną. To przez moich rodziców. Wiem że nie mogę im tego zrobić. Nie zasłużyli na to. I tak trwam przy tym nędznym życiu. Już nie dla siebie, bo mi na niczym nie zależy, ale dla nich. Zawieszony w pustce, w nicości. Nie mogę odejść i nie chcę zostać. Ale dochodzę już do kresu sił. Już dłużej nie mogę tak dalej. Przepraszam, że to wszystko piszę, ale musiałem to komuś powiedzieć. Tak bardzo chcę żeby ten wewnętrzny ból zniknął. Tylko że wiem, że nie zniknie. Nie ma już nadziei".

"Już raz próbowałem to zrobić, 14.09.2007, niestety znajomi wezwali policję i pogotowie i nici z tego. Pracowałem, kończyłem studia - teraz nic i to wszystko przez osobę, którą kocham. Leczę się na depresję dwubiegunową (maniakalną) od 1,5 miesiąca i moje nastawienie do śmierci się nie zmienia. Byłem z nią przez 6 lat, w tym dwa lata mieszkaliśmy razem. Pojechała do Anglii i zostawiła mnie dla angola. Próbuje wszystkiego co mogłoby mi pomóc (psychiatrzy, psychoterapeuci) i nic. To cierpienie nie zna granic. Nie liczę na jej powrót, ale nie mogę bez niej żyć. Ranię wszystkich wokoło. Czy może być coś gorsze niż "piekło za życia"?"

"Ja właśnie mam takie myśli, dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Chłopak wyjechał, chyba ma to gdzieś. Poza tym dowiedziałam się, że mnie zdradzał. Już mi sie nic nie chce, żyć tym bardziej. Kiedyś już miałam takie myśli ale skończyło sie na niczym, teraz to już raczej nie wytrzymam i coraz mniej boję się śmierci, a ona wszystko rozwiąże".

"Ja chciałem... chociaż może nie do końca... nie chciałem robić swoją śmiercią kłopotów rodzinie... chciałem raczej stracić sie, wyparować, zniknąć z tego świata... tak bezboleśnie, bez rozgłosu, po cichu... i chyba nadal tego chce..."

Przypisy[edytuj]

  1. 1,0 1,1 1,2 Wielka Encyklopedia PWN, Warszawa 2004, t. 24, s. 283, ISBN 8301133570 t. 1-30, ISBN 8301134437 t. 5
  2. badanie przeprowadzone przez naukowców z Harvard University i Światową Organizację Zdrowia obejmujące 85 tys. osób z 17 państw leżących na różnych kontynentach
  3. Cytowane teksty pochodzą z forum o2.pl

Źródła[edytuj]