Przejdź do zawartości

2007-10-05: Niemcy: nie ma tajnych rozmów na linii Warszawa-Berlin

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Europa

Świat: AfrykaAmeryka PółnocnaAmeryka PołudniowaAustraliaAzjaEuropaUE

piątek, 5 października 2007

W czwartek w "Dzienniku" pojawił sie artykuł dotyczący ocieplenia stosunków polsko-niemieckich oraz prowadzeniu nieoficjalnych rozmów obu krajów dotyczących kwestii niemieckich roszczeń majątkowych.

"Bilateralne rozmowy toczą się. Zarówno w kwestii niefortunnych wypowiedzi po niemieckiej stronie w sprawie dóbr kultury, jak i w kwestii decyzji, które mają zapaść w Strasburgu w sprawie pozwów niemieckich obywateli. Ten dialog cały czas toczymy. I tam są pomysły, w jaki sposób się do tego odnieść. Obie strony mają poczucie, że bilateralne kwestie zaczynają ciążyć nam wszystkim i domagają się pozytywnego ich rozwiązania" - cytuje "Dziennik" słowa jakie miał powiedzieć w wywiadzie dla gazety Marek Cichocki, doradca prezydenta. "Są toczone rozmowy w sprawie wspólnego przedsięwzięcia w kontekście sądowych rozstrzygnięć dotyczących złożonych pozwów. Chodzi raczej o polityczny sygnał, bo prawnicy już w tej sprawie się wypowiedzieli. Na razie dialog jest bardzo intensywny" - cytuje dalej "Dziennik".

Lech Kaczyński i Angela Merkel (16 czerwca 2007)

Gazeta przytacza również słowa urzędnika MSZ, który powiedział, że "Kanclerz Merkel i prezydent Kaczyński będą w przyszłym tygodniu rozmawiali o wspólnej deklaracji, na pewno będą takie rozmowy. Ale czy coś się z tego pojawi, będzie zależało od tego, czy coś uzgodnią".

Rzecznik niemieckiego rządu zdementował informacje zamieszczane w polskiej prasie sugerujące, że podczas mającego się odbyć w przyszły piątek, w Berlinie spotkania między prezydentem Lechem Kaczyńskim a kanclerz Angelą Merkel miałaby zostać ustalona wspólna deklaracja rozwiązująca kwestię roszczeń niemieckich.

Thomas Steg, zastępca rzecznika niemieckiego rządu poinformował, że Polska i Niemcy nie przygotowują takiej deklaracji. Przypomniał natomiast, iż niemiecki rząd wielokrotnie odcinał się od wysuwanych wobec Polski postulatów Powiernictwa Pruskiego i według rządu niemieckiego nie istnieje potrzeba dalszych wyjaśnień w tej sprawie.

"Domniemania na temat ewentualnych rozmów dotyczących kwestii roszczeń majątkowych mogę określić jako nieuprawnione. W Polsce pojawiają się przypuszczenia, że nawet zostanie podpisany jakiś dokument. Proszę jednak założyć, że tak się nie stanie" – poinformował Steg.

Na planowanym spotkaniu między przywódcami Polski i Niemiec poruszane mają być przede wszystkim tematy dotyczące spraw europejskich, m.in. o kompromisie z Joaniny. Stronie niemieckiej zależy by do 18-19 października rozwiązać wszystkie problematyczne kwestie w sprawach unijnych. W tym terminie na szczycie UE w Lizbonie ma zostać opracowany ostateczny tekst traktatu reformującego.

Steg stwierdził też, że "ani niemiecki rząd, ani jego szefowa nie mieszają się w sprawy innych krajów, szczególnie w okresie przedwyborczym" – komentując w ten sposób domniemania prasowe na temat ewentualnego spotkanie Angeli Merkel z Donaldem Tuskiem.

Źródła[edytuj | edytuj kod]