2007-09-06: XV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego cz. I

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 6 września 2007
Targi Kieleckie
XV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego
FN F-2000
Elbit Hermes 450
NH-90
CV90120

W dniach od 3 do 6 września na terenie Targów Kieleckich, jak co roku już od piętnastu lat, odbył się Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. Tegoroczna edycja była jednak szczególna nie tylko dlatego, że zamknęła już trzecią pięciolatkę, w trakcie której targi te stały się największą tego typu imprezą w naszej części Europy, ale przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy na targach pojawili się wysłannicy Konfliktów Zbrojnych.

Stoiska rozłożyły 364 firmy z kilkunastu krajów. Oferowały one praktycznie wszystko, co jest potrzebne współczesnej armii czy innym służbom mundurowym do sprawnego funkcjonowania: od malutkich spłonek i zapalników o wielkości porównywalnej do jednogroszowej monety, poprzez uzbrojenie strzeleckie, wyposażenie osobiste żołnierza, lekkie uzbrojenie po pojazdy, wśród których były zarówno proste łaziki terenowe, ale także i samochody pancerne, ciężarówki, transportery opancerzone, BWP-y oraz czołgi. Z oczywistych względów samoloty i okręty reprezentowane były jedynie w formie modeli; wyjątkiem były śmigłowce NH-90, który znajdował się na stanowisku Eurocoptera, Black Hawk u Sikorsky'ego oraz polski Sokół na wystawie sprzętu użytkowanego przez polskie wojsko.

Odwiedzający tegoroczny salon mogli wysłuchać kilkunastu referatów wygłaszanych przez całe spektrum osób, w tym generałów US Army, a także wziąć udział w licznych seminariach odbywających się w kilku przeznaczonych do tego salach. Inna ciekawostką może być fakt, że to właśnie te wojskowe targi wybrał Opel na oficjalną premierę swojego nowego modelu popularnej Astry III w wersji sedan.

Na targach można było zobaczyć opancerzony samochód patrolowy Tur, którego producentem jest AMZ-Kutno. Wystawiono trzy pojazdy: dwa „gołe” z pustymi wieżyczkami, na których mogą być zamontowane karabiny maszynowe oraz jeden ze stanowiskiem strzeleckim Kobuz. Jest ono obsługiwane całkowicie automatycznie z wnętrza pojazdu przez co żołnierze ani na moment nie są narażeni na bezpośredni ogień – choćby snajpera. Co ważne, nawet wymiana amunicji w działku odbywa się wewnątrz pojazdu. Steruje się nim za pomocą dżojstiku oraz konsoli operatorskiej wyposażonej między innymi w monitor, na którym wyświetlany jest obraz i celownik z kamery umieszczonej na wieży. Samochód jest przystosowany do przewozu pięciu żołnierzy z pełnym ekwipunkiem w komfortowych jak na pojazd wojskowy warunkach. Opancerzenie chroni znajdujących się w środku przed pociskami kalibru 7,62 mm oraz przed skutkami wybuchu miny lub IED do 6 kg TNT. Pojazdy tej klasy są wykorzystywane przez armie całego świata głównie do zadań patrolowych w czasie pełnienia misji zagranicznych, w rejonach, gdzie istnieje duże zagrożenie ze strony terrorystów lub partyzantów.

Oprócz Tura AMZ-Kutno przedstawiło także swój najbardziej znany produkt – samochód opancerzony Dzik. Kilkaset sztuk tego pojazdu zakupiła armia iracka.

Inną premierą był Rosomak z zainstalowanym nowym, dodatkowym pancerzem, który został niedawno zakupiony w Izraelu. Po serii pomyślnie zdanych testów na polskich poligonach kilkanaście takich dodatkowych zestawów opancerzenia, dostosowanych do montażu nawet w warunkach polowych, zostało pod koniec czerwca wysłanych do Afganistanu, gdzie zostały zainstalowane na transporterach i już w tej chwili dobrze służą tam polskim żołnierzom. Właśnie ze względu na ten pancerz, a także większą siłę ognia, w Afganistanie Rosomaki są częściej wykorzystywane w różnego rodzaju operacjach niż otrzymane od Amerykanów Hummery.

Wojskowe Zakłady Uzbrojenia nr 2 na swoim stanowisku zaprezentowały dwie modernizacje zestawów przeciwlotniczych. Pierwszą była wyrzutnia zestawu Kub zintegrowana z amerykańskimi pociskami Sea Sparrow. Drugą propozycja była modernizacja zestawu Osa, polegająca głównie na wymianie wyposażenie elektronicznego pojazdu. I tak na zmodernizowanych Osach znajdzie się nowy system identyfikacji swój-obcy, system GPS, cyfrowe konsole operatorów, kamera dalekiego zasięgu, a także dalmierz laserowy. Ponadto Osy dostosowano do odpalania pocisków typu „odpal i zapomnij”, a także poprzez zastosowanie technologii cyfrowych wyeliminowano konieczność strojenia i regulacji za każdym razem od nowa. WZU przedstawiły także mobilny zintegrowany system rozpoznania pola walki SRPW-12 na podwoziu HMMWV. Pozwala on na detekcję oraz identyfikację wroga za pomocą kamer zwykłych oraz pracujących w podczerwieni, laserowy pomiar odległości, pomiar i ustalanie współrzędnych, a także wizualizację sytuacji taktycznej na polu walki oraz transmisję danych oraz obrazu do innych odbiorców. WZU posiadają w swojej ofercie także uzbrojonego HMMWV o nazwie Trynka, ale nie został on zaprezentowany on na targach.

Szeroki wachlarz produktów zaprezentowała Huta Stalowa Wola. M.in. wyrzutnię rakietową WR-40 Langusta. Zamontowana jest ona na podwoziu Jelcza służy do niszczenia siły żywej przeciwnika, jego środków ogniowych oraz umocnionych stanowisk obronnych i szeroko pojętego zakłócania i dezintegracji działań przeciwnika. Salwa czterdziestu pocisków wystrzeliwana jest w ciągu dwudziestu sekund, po czym pojazd może zmienić położenie, unikając w ten sposób ataku odwetowego. Maksymalny zasięg pocisków wynosi 32 km dla rakiet z głowicą kasetową oraz 42 km dla rakiet wyposażonych w głowicę odłamkowo-burzącą.

HSW wystawiła także dobrze systemy minowania narzutowego na gąsienicowym podwozu MTLB oraz na Jelczu. Poza nośnikiem obie wersje niczym sie nie różnią, poza tym, że na Jelczu opcjonalnie może być zainstalowanych sześć zamiast czterech miotaczy min, z których każdy zawiera dwadzieścia min. Systemy te służą do układania zapór minowych o różnym kształcie i gęstości, a także z możliwością ustawienia autodestrukcji po określonym czasie. A wszystko to nadzoruje komputer pokładowy, do którego wystarczy tylko wprowadzić odpowiednie dane.

Uzupełnieniem oferty producenta ze Stalowej Woli był sprzęt inżynieryjny pod postacią koparko-ładowarki. Można do niej zainstalować kilkanaście różnego rodzaju lemieszy i łyżek – praktycznie do wykonania każdej roboty ziemnej.

Bumar zaprezentował nową odmianę swojego flagowego produktu – czołgu PT-91 Twardy w wersji eksportowej oznaczonej PT-91 Ex. Niestety, producent ograniczył sie do podania do publicznej wiadomości tylko pewnych ogólników, jeśli chodzi o jego wyposażenie. I tak czołg posiada nowy tysiąckonny silnik, zmodernizowaną lufę kalibru 125 mm, system kierowania ogniem w systemie „hunter-killer”, podwójną stabilizację armaty, oraz znaną dotąd głównie z lotnictwa tzw. czarną skrzynkę. Oprócz tego pojazd posiada system ochrony wzroku Pandora, pancerz reaktywny Erawa, klimatyzowane wnętrze, system samoosłony Obra-3 oraz system automatycznego wykrywania i sygnalizacji skażeń chemicznych i radioaktywnych.

Z Radwaru – firmy należącej do grupy Bumar - pochodzi Kontenerowa Kancelaria Kryptograficzna i Kancelaria Tajna KKT-15. Przeznaczona jest do kompleksowej ochrony informacji niejawnej w warunkach polowych. Może ona być wykorzystywana przez polowe stanowiska dowodzenia, jednostki będące na misjach zagranicznych, siły szybkiego reagowania oraz poligony. Konstrukcja kontenera zapewnia szczelność elektromagnetyczną, posiada on dwa poszycia, pomiędzy którymi znajduje się niepalny materiał izolujący termicznie jak i akustycznie. Kontener podzielony jest na trzy części, z których jedna zabudowana jest urządzeniami niezbędnymi do funkcjonowania kancelarii, a dwie pozostałe wypełniono podstawowym wyposażeniem kancelarii kryptograficznej i tajnej.

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 5 z Poznania wystawiły trzy propozycje. Pierwsza to zmodernizowany BWP-1 – Puma. Główna zmiana ma polegać na wymianie przestarzałej wieży z armatą 76 mm, na nowoczesną, bezzałogową wieżę RCWS-30, z działkiem 30 mm. Niestety prezentowany egzemplarz posiadał inne unowocześnienia, ale wieża pozostała stara. Oprócz tego systemu uzbrojenia, modernizacja polega na zamontowaniu systemu ochrony przed opromieniowaniem laserowym, zainstalowaniu nowoczesnego systemu napędowego, którego wymiana trwa krócej niż 60 minut, dołożeniu do gąsienic gumowych nakładek umożliwiających jazdę po drogach publicznych, wymianie amortyzatorów pozwalających na zwiększenie resursu międzyprzeglądowego oraz gniazda diagnostycznego umożliwiającego szybką diagnostykę jednostki napędowej oraz akumulatorów. Drugą propozycją był KTO Irbis, oparty na skróconej wersji KTO Ryś. Ten sześciokołowy pojazd zaprezentowany był w konfiguracji gładkiej – bez żadnego uzbrojenia, aczkolwiek takie może być zainstalowane. Jego załoga składa się z ośmiu osób. Irbis przystosowany jest do transportu lotniczego samolotami klasy C-130 Hercules lub większymi. Wnętrze pojazdu jest klimatyzowane oraz zabezpieczone przed wpływem skażeń zewnętrznych. Transporter napędzany jest szybkowymiennym silnikiem o mocy 350 KM. Jak zapewnia producent, pojazd bazowy może być dowolnie skonfigurowany w zależności od życzenia zamawiającego.

Jako trzeci na stoisku WZM stał Wóz Ewakuacji Medycznej Ryś MED. Wozy tego typu są już użytkowane przez polskich żołnierzy na misjach zagranicznych i zbierają bardzo pozytywne opinie. Ryś MED jest przeznaczony do ewakuacji rannych z pola walki w bezpośredniej styczności z nieprzyjacielem oraz udzielenia rannym pierwszej pomocy oraz podtrzymanie czynności życiowych. Załoga składa się z czterech osób: dowódcy, kierowcy i dwóch sanitariuszy. Całość chroniona jest pancerzem stalowym z elementami kompozytowymi. Pojazd jest przystosowany do transportu czterech rannych na noszach lub ośmiu w pozycji siedzącej. Aby ułatwić udzielanie pomocy, przy tylnej klapie został zainstalowany trap załadunkowy dla noszy. Wyposażenie medyczne obejmuje instalacje tlenowe, uchwytu do kroplówek, 4 pary noszy, nosze z deską ortopedyczną, szyny unieruchamiające oraz szyny do zainstalowania defibrylatora. Pozostałe wyposażenie to: odbiornik GPS, układy klimatyzacji i filtrowentylacji, systemy przeciwpożarowe i przeciwwybuchowe oraz układ samoosłony przed opromieniowaniem laserowym.

Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich po raz kolejny pokazały bardzo głęboką modernizację opancerzonego samochodu rozpoznawczego BRDM-2, o nazwie Szakal. Modernizacja ta obejmuje wymianę silnika na produkowany przez IVECO silnik z turbodoładowaniem o mocy 125 kW, powiększenie przestrzeni przedziału załogi i zwiększenie wyporności podczas pływania, zamontowanie ergonomicznych foteli, instalacje dwuobwodowego układu hamulcowego, wyposażenie pojazdu w klimatyzację, zamontowanie pasywnych przyrządów noktowizyjnych, montaż dzienno-nocnego celownika uzbrojenia głównego na które składają się sprzężone karabiny maszynowe 12,7 mm i 7,62 mm. Oprócz tego wykonano szereg mniejszych usprawnień jak montaż specjalnego kosza na koło zapasowe czy nowe uchwyty i póki na wyposażenie dodatkowe czy instalacja cyfrowego systemu łączności wewnętrznej i zewnętrznej.

Wojskowe Zakłady Elektroniczne we współpracy z Cenzinem zaprezentowały system Przebiśnieg. Jest to dający się zamontować na siedmiu pojazdach system służy do wykrywania, klasyfikacji, identyfikacji i zakłócania sygnałów radiowych, lokalizacji nadajników, przechwytywania sygnałów i ich klasyfikacji oraz rozpoznania radiowego. Każdy zestaw składa się z wozu dowodzenia, trzech stacji COMINT służących do rozpoznania i analizy wywiadowczej przechwyconych transmisji oraz trzech stacji ECM, których zadaniem jest zakłócanie sygnałów nieprzyjaciela. W zależności od życzenia zamawiającego Przebiśnieg może być umieszczony na gąsienicowym podwoziu MTLB, na standardowym dwudziestostopowym kontenerze lub na kołowych transporterach bazowych.

Bogatą ekspozycję zaprezentowała radomska Fabryka Broni „Łucznik”. Znalazły się na niej praktycznie wszystkie oferowane przez nią wyroby produkowane w Radomiu jak i te, których „Łucznik” jest jedynie sprzedawcą na polskim rynku. I tak: były wszelkie możliwe odmiany karabinu Beryl, Mini-Beryl, pistolety maszynowe PM-98 Glauberyt, pistolety P-99, strzelby myśliwskie i karabiny sportowe. Do tego oczywiście producent prezentował całe niezbędne wyposażenie dodatkowe jak tłumiki, latarki, celowniki laserowe, magazynki, podpórki, granatniki oraz inne rzeczy dające się zainstalować na szynie PICATTINY. Warto zwrócić uwagę, że obecnie w każdej broni, nawet krótkich wersjach karabinków instaluje się z przodu dodatkowe uchwyty pistoletowe. Podnosi to znacznie ergonomiczność użytkowania.

Warto wspomnieć jeszcze, że obecna była również ekspozycja firmy Harley-Davidson z motocyklami przeznaczonymi dla policji oraz spora wystawa producentów oferujących wyposażenie jak i całe samochody dla straży pożarnej.

Galeria[edytuj]

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]

Artykuł wykorzystuje materiał pochodzący z artykułu XV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego cz. I opublikowanego pierwotnie w serwisie konflikty.pl (więcej)


Wiadomość z serwisu regionalnego województwa świętokrzyskiego
Wikinews
Świętokrzyskie

Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w województwie świętokrzyskim.
Zobacz także aktualne wydarzenia z: Kielc
pozostałych miejscowości