2007-06-30: Adwokaci sprzeciwiają się nowemu cennikowi za usługi prawnicze

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
sobota, 30 czerwca 2007
Justice and law-wikinews.png

Nowelizowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawa Prawo o adwokaturze wprowadza, cennik za usługi prawnicze, w którym zawarte są maksymalne stawki za wykonywane czynności.

Proponowane, niektóre stawki za usługi adwokatów i radców prawnych:

  • 100 zł - porada prawna
  • 300 zł - sporządzenie pozwu lub zażalenia
  • 1000 zł - sprawa o rozwód lub unieważnienie małżeństwa

Ministerstwa Sprawiedliwości uważa, że ma to zapewnić dostęp do usług prawniczych osobom, które "mają zbyt wysokie dochody, aby skorzystać pomocy adwokatów z urzędu, a zbyt niskie, aby mogły samodzielnie zapewnić sobie pomoc prawną".

"Ograniczenie możliwości wolnego ustalania wynagrodzeń przez adwokatów i radców prawnych narusza konstytucyjną zasadę równych praw i wolności gospodarczej oraz stanowi przejaw dyskryminacji tych zawodów" - głosi uchwała Naczelnej Rady Adwokackiej.

Opinie prawników na temat ustawy[edytuj]

"Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowelizacji nie uwzględnia stopnia skomplikowania niektórych bardzo specjalistycznych porad lub opinii prawnych ani stopnia zróżnicowania odpowiedzialności majątkowej adwokatów w zależności od wartości udzielonej porady. Nie bierze również pod uwagę kosztów ubezpieczenia, które są bardzo zróżnicowane w zależności od wartości obsługiwanej przez adwokata transakcji" - powiedział Aleksander Pociej z kancelarii Pociej, Dubois i Wspólnicy.

"Niewielu prawników będzie chciało podejmować się spraw trudnych i dyskusyjnych ani też spraw sądowych pracowniczych i drobnych sporów sądowych, czyli właśnie związanych z tymi osobami, w których interesie, jak twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości, przygotowany został projekt" - twierdzi Grzegorz Radwański, radca prawny.

"Nie jest możliwe sporządzenie projektu umowy odpowiadającego standardom profesjonalnego obrotu gospodarczego za wynagrodzenie maksymalne w wysokości 1,5 tys. złotych. Tego rodzaju umowy liczą kilkadziesiąt, a czasem nawet więcej niż 100 stron i często są sporządzane w dwóch wersjach językowych" - stwierdziła Jolanta Tropaczyńska, z kancelarii Linklaters.

Projekt też zawiera regulacje co do zaliczki jaką może pobrać prawnik. Jest ona ustalona na 2%.

"Młody adwokat rozpoczynający działalność nie będzie w stanie utrzymać kancelarii do momentu zapadnięcia pierwszego prawomocnego wyroku, jeśli zaliczkę będzie mógł pobrać jedynie w wysokości, którą proponuje nam Ministerstwo Sprawiedliwości, np. 2 proc. wartości przedmiotu sporu" - powiedziała Marta Seredyńska, aplikant adwokacki.

Adwokaci są również zdania, że wprowadzone zmiany są niezgodne z prawem unijnym. Twierdzą oni, że ustawa będzie przeszkodą w wykonywaniu usług prawniczych na terenie Unii Europejskiej.

"W niniejszej sprawie ograniczenie jest oczywiste, gdyż projekt przewiduje maksymalną stawkę godzinową 300 zł - około 75 euro, co w praktyce uniemożliwiałoby prawnikom z większości innych państw członkowskich świadczenie usług w Polsce" - powiedział Morvana Le Berre z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej stwierdził, że jeżeli projekt nie zostanie odrzucony to będzie on zaskarżony z wykorzystaniem wszystkich możliwości prawnych m.in. do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka a nowelizacja ustawy[edytuj]

Natomiast prawnicy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka są zdania, że projekt narusza konstytucję. Dr Adam Bodnar z HFPC uważa, że ustawa "stoi w poważnej sprzeczności ze standardami dopuszczalnych ograniczeń wolności gospodarczej poprzez drastyczną ingerencję w swobodę umów".

HFPC uważa również, że zawarty w projekcie obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez prawników jest niezgodny z "konstytucyjnymi standardami ochrony prawa do prywatności, narusza bowiem prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji dotyczących swojej osoby" - uważa Adam Bodnar.

Nowelizacja ustawy a gospodarka[edytuj]

„Ministerstwo za jednym zamachem ingeruje nie tylko w pomoc prawną dla osób fizycznych, ale w działalność gospodarczą. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że prawnik przygotuje umowę PKN Orlenu na zakup Możejek za 1000 zł to się grubo myli. Moim zdaniem ministerstwo nie ma pojęcia o podstawowych zasadach ekonomii. Otwarcie rynku pozwoli na obniżenie cen. To popyt reguluje cenę! To jest proste jak dwa razy dwa. Wystarczy podstawowa znajomość zasad by wiedzieć, że ceny regulowane, które chce wprowadzić ministerstwo, nie poprawią dostępności do usług prawniczych" - powiedział prawnik, ekonomista i komentator gospodarczy, Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]