2007-06-10: Lech Wałęsa opublikował w Internecie materiały IPN dotyczące jego osoby

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
niedziela, 10 czerwca 2007
Lech Wałęsa

Były prezydent Polski i legendarny przywódca Solidarności Lech Wałęsa opublikował dziś w Internecie ponad 500 stron materiałów dotyczących jego osoby, jakie otrzymał z IPN-u. W jednym z tajnych dokumentów MSW z 2.09.1985 r. znajduje się "plan działań pogłębiających antagonizm pomiędzy A. Walentynowicz a L. Wałęsą oraz między osobami wokół niego skupionymi".

Wałęsa powiedział, że mimo, iż nie zapoznał się z wszystkimi dokumentami opublikował w sieci wszystkie jakie otrzymał "bez cenzury", ponieważ nie boi się ich zawartości.

„Wciąż byłem naciskany, dlaczego nie publikuję, to zamknąłem oczy i puściłem” - powiedział Wałęsa.

Liczy, że po jej lekturze „Walentynowicz i Gwiazdowie przeproszą mnie i oddadzą ordery Orała Białego, bo za taką postawę nie należą się im i będziemy żyli w zgodzie jak należy”.

Były prezydent zwraca uwagę na fakt, iż z dokumentów wynika, że Anna Walentynowicz i małżeństwo Gwiazdów byli zmanipulowani przez Służby Bezpieczeństwa: „W tych materiałach jest prawda; trochę prawdy i widać jak się dali manipulować. Ja im mówiłem: „słuchajcie, wykorzystują was, bzdury opowiadacie”, a oni bez przerwy opowiadali te bzdury i to jest pokazane, jak oni dali się nabierać. Rzuciłem na to okiem, to jak gówniarzy ich załatwiali. Walentynowicz gdzieś mówiła, że ja mam przeprosić. Mam nadzieję, że jak Walentynowicz zobaczy te dokumenty to mnie przeprosi, bo ona tam wygląda bardzo źle, gorzej niż źle; wstyd mi za nią. Ona ma przeprosić i mam nadzieję, że zdąży”.

„Nie przeglądałam tych dokumentów, nie będę ich przeglądała i nie mam na to ochoty. Żadnych komentarzy, nie wypowiadam się na temat tego osobnika, jest to zdrajca, co tu można jeszcze powiedzieć. Za co mam go przepraszać? Że przywieźli go motorówką, a on zrobił sobie skok przez płot? I co jeszcze? Niech on będzie szczęśliwy, że jeszcze nie dostał w czapę. Powinien być oskalpowany, a nie przeproszony” - skomentowała wypowiedz Wałęsy Anna Walentynowicz.

Lech Wałęsa, zapytany przez jeden z komunikatorów internetowych o to dlaczego opublikował cudze teczki, odpowiedział, że: „Takie materiały w całości otrzymałem z IPN trzeba rozumieć otrzymuje się materiały tylko takie gdzie pada nazwisko innych nie dają dlatego to tak wygląda”.

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]