2007-06-13: Wałęsa: „Nigdy nie dałem się kupić, złamać, ani zastraszyć”

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 13 czerwca 2007
Lech Wałęsa

„Bolek to agent wirtualny. Nigdy nie dałem się kupić, złamać, ani zastraszyć” - napisał na swojej stronie internetowej Lech Wałęsa. Były prezydent ponownie umieścił na stronie internetowej otrzymane z IPN materiały na temat agenta o kryptonimie "Bolek" oraz orzeczenie sądu lustracyjnego i oświadczenie IPN, które mają potwierdzać, że Wałęsa "Bolkiem" nie był. Dokumentom towarzyszy oświadczenie byłego prezydenta.

"Jeszcze raz ja Lech Wałęsa Oświadczam, że w moim przypadku sprawa agenturalna od początku do końca była robiona na zlecenie najwyższych władz PRL i dlatego jest technicznie nieźle zrobiona. Obiecano mi to, gdy nie dałem się kupić, zastraszyć ani złamać będąc samotnie internowanym. Próbkę wykonano podrzucając te właśnie podrobione dokumenty internowanej w 1982 r. Pani Annie Walentynowicz. Te dokumenty w tamtych czasach dla prowokacji i zaszantażowania zrobione krążą po świecie do dziś i są niekiedy brane za prawdziwe. Sąd lustracyjny w wyroku o tych podróbkach pisze. Jestem gotów na wyjaśnienie każdej niejasnej kwestii. Nie życzę sobie by powstawały książki czy filmy oparte o paszkwile i podróbki. (...) Walczyłem jak potrafiłem najlepiej nabierając praktyki, bez której nie byłbym wstanie poprowadzić do zwycięstwa w 1980 r".

Były prezydent w ostrych słowach podsumowuje dokumenty o agencie "Bolku":

"To dopiero brednie w skali Kraju a nawet Świata z tematu wirtualny Bolek. (...) Agentów-TW Bolek w dokumentacji SB jest około 54 osób. Nigdzie ja Lech Wałęsa nie byłem tym Bolkiem, nie było mojej zgody na współpracę, ani mojego podpisu na żadnym dokumencie tego typu czy donosie. (...) Zobaczcie w tych dokumentach była bardzo liczna grupa zawodowców podrabiających i rozprowadzających te materiały (...) Wymieniali się ludzie dysponujący tymi szafami i sejfami. W pewnym momencie niedoinformowani zmiennicy, nie wiedząc o sposobie powstawania i gromadzenia uznali to za materiał archiwalny i oryginalny zaczynając od m.in. Macierewicza który nie zapytał się poprzednika m.in Kozłowskiego skąd są między innymi te materiały w jego zdobytym sejfie. Tak powstał wirtualny agent ten Bolek (...) Nigdy nie byłem Bolkiem i nie dałem się złamać nikomu i nigdy to nie nastąpi".

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]