2005-07-14: Warszawa: Sprawca fałszywego alarmu w metrze złapany

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 14 lipca 2005

Sprawcą fałszywego alarmu, który w miniony wtorek sparaliżował życie w Warszawie, okazał się 40-letni były policjant. Mężczyzna został dzisiaj zatrzymany na warszawskim Grochowie.

Mężczyzna zadzwonił we wtorek do dyspozytora pogotowia ratunkowego i poinformował go, że w warszawskim metrze został podłożony ładunek wybuchowy i że zostanie zdetonowany w ciągu 15 minut. Dyspozytor natychmiast poinformował o tym policję, a ta prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, który zarządził ewakuację kolei podziemnej. Po 15 minutach w metrze nie było już żadnego pasażera, a tunele i wagony kolejki zaczęli sprawdzać policjanci. Po kilku godzinach ogłosili, że ładunku wybuchowego nie było. Fałszywy alarm znacznie utrudnił warszawiakom poruszanie się po stolicy.

Mężczyzna został wytropiony dzięki nagraniu połączenia telefonicznego. Policjanci szybko znaleźli mężczyznę, który podczas dzwonienia do pogotowia używał karty pre-paid.

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności i grzywna. Oprócz tego miasto chce go obciążyć kosztami ewakuacji.

Z powodu fałszywego alarmu bombowego ewakuacje w stolicy zdarzają się coraz częściej. Wczoraj z tego powodu sprawdzano w Warszawie centra handlowe i finansowe oraz stacje metra.

Zobacz też[edytuj]

Źródło[edytuj]


Wiadomość z serwisu regionalnego województwa mazowieckiego
Wikinews
Mazowieckie

Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w województwie mazowieckim.
Zobacz także aktualne wydarzenia z: Warszawy i Płocka
pozostałych miejscowości