2005-07-06: Cimoszewicz prowadzi w trzecim sondażu prezydenckim

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 6 lipca 2005

Ranek przyniósł, obok dwóch sondaży parlamentarnych, także prezydencki. Według niego, Włodzimierz Cimoszewicz otrzymał znaczącą premię za start - miesiąc temu nienotowany, teraz może liczyć na 29% głosów. Już wczoraj marszałek Sejmu powiedział, że odczuwa z takich wyników satysfakcje, mając nadzieję, że potwierdzą się one 5 października, ale boi się, że będzie to oznaczać większe ataki konkurentów na jego osobę. Cimoszewicz zepchnął na drugie miejsce coraz bardziej nerwowego Lecha Kaczyńskiego, który z 22 spadł na 18%, wg socjologów głównie ze względu na konflikt sądowy z Mieczysławem Wachowskim. W bezpośrednim starciu w II turze Cimoszewicz wygrywa z Kaczyńskim stosunkiem głosów 56:44. Nowy, silny, lewicowy kandydat zabiera centrowe głosy dwóm innym liczącym się kandydatom - Zbigniewowi Relidze, który miał 18, a ma 14% poparcia (niedawno stwierdził, że nie będzie ujawniał swej teczki z SB), a także Donaldowi Tuskowi, mającemu 12% (-3%). Dwucyfrowe wyniki kończy Andrzej Lepper, który stracił tylko 1% i teraz ma ich 10.

Kolejny sondaż potwierdza - Marek Borowski wypadł, przynajmniej obecnie, z peletonu i dołączył do reszty kandydatów, nie mających szanse na elekcję - tąpnięcia elektoratu z 17 na 5% nie zmieni nawet ogłoszenie (podobnie uczynił Religa) ocen ze studiów. Maciej Giertych nie ma już 4, a 3% głosów, tyle samo, co nie notujący zmiany poparcia Jarosław Kalinowski - pozostali kandydaci, m.in. Lech Wałęsa, Stanisław Tymiński i Henryka Bochniarz nie zdołali osiągnąć więcej niż po 2% poparcia dla siebie.

Źródło[edytuj]

Sondaż GW: Pałac Cimoszewicza, Sejm PiS i PO