Prawa pracownicze: samobójstwo w chińskiej fabryce produkującej zabawki dla Mattela

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Skocz do: nawigacja, szukaj
czwartek, 23 czerwca 2011
Społeczeństwo
N icon society.png

W chińskiej fabryce Tai Qiang, produkującej zabawki dla Mattela, doszło do samobójstwa w dniu 16 maja tego roku. Jedna z pracownic, Nianzhen Hu, skoczyła z okna po kłótni ze swoim przełożonym. Polska Zielona Sieć wraz z China Labour Watch domagają się, aby Mattel wziął odpowiedzialność za tą śmierć.

Nianzhen Hu skoczyła z szóstego piętra budynku fabryki, po tym jak przełożony odmówił zezwolenia jej na dzień odpoczynku. Pracowała w niej przez dwa lata. Poza tym przydzielono jej nowe zadanie, z którym źle sobie radziła, przez co musiała znosić wielokrotne upomnienia i szykany ze strony szefa zmiany. Rodzina i znajomi są przekonani, że kłótnia z przełożonym, poniżenie oraz duża presja związana z pracą skłoniły Nianzhen Hu do samobójczego skoku.

Rodzina została poinformowana o wypadku po 4 dniach. Po przyjeździe do fabryki członkom rodziny nie pozwolono zobaczyć ciała Nianzhen Hu ze „względów bezpieczeństwa”. Gdy chcieli oddać cześć zmarłej, po awanturze zostali pobici i znaleźli się w szpitalu. Po sześciu spotkaniach z kierownictwem fabryki rodzina nie miała już dość zasobów aby kontynuować spór o zadośćuczynienie. Zaakceptowali kwotę, którą uważają za o wiele zbyt niską (90 000 juanów, ok. 38 000 złotych). China Labour Watch wspiera rodzinę w żądaniu skierowanym do Mattel, aby zostało im wypłacone przynajmniej minimum 250 000 juanów (ok. 100 000 złotych).

Sposób składania zamówień przez Mattela przyczynia się do złej sytuacji w fabrykach, ponieważ ich kierownictwo minimalizuje koszty konkurując z innymi fabrykami o zamówienia. Malejące ceny za sztukę i coraz krótsze terminy dostaw obciążają głównie pracowników fabryk.


Artykuł wykorzystuje materiał pochodzący z artykułu Chiny: Umrzeć za Barbie napisanego przez Yak i opublikowanego pierwotnie w Centrum Informacji Anarchistycznej (więcej)