Na Cyprze banki jednak nadal w śpiączce

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 26 marca 2013
Gospodarka
Euro-Banknoten.jpg
Unia Europejska
Flag of Europe.svg

Europa

Na Cyprze wszystkie banki nadal będą zamknięte, tym razem do czwartku 28 marca br, co ma zapobiec masowemu wycofywaniu środków, co będzie reakcją na zapowiedzi obłożenia części depozytów bankowych jednorazową opłatą. Niestety to nie pomoże Cyprowi zatrzymać kapitałów na wyspie. Bank centralny Cypru gra na czas, a kiedyś jednak banki będą musiały być otworzone, co będzie równoznaczne z otwarciem puszki Pandory.

W nocy z niedzieli na poniedziałek zawarto w Brukseli porozumienie dzięki któremu Cypr otrzyma pomoc finansową w wysokości 10 miliardów euro. W zamian rząd w Nikozji ma przeprowadzić restrukturyzację sektora bankowego oraz konsolidację finansów, reformy strukturalne i prywatyzację. Plan przewiduje też likwidację Laiki Bank, drugiego z największych banków Cypru i obłożenie opłatą depozytów powyżej 100 tys. euro.

Sytuacja na Cyprze doprowadziła do poważnej przeceny eurodolara. Notowania euro spadły dziś do 1,2856 USD[1]. Cypr stracił status raju podatkowego.

Obecnie Cypr jest w najgorszej sytuacji gospodarczej od 20 lipca 1974 roku, kiedy to turecka armia dokonała inwazji na wyspę i zajęła północną część wyspy.

Przyczyny kryzysu jaki obecnie obserwujemy na Cyprze, są niemalże kopią kryzysu, który przeżywała Islandia pięć lat temu.

Co ciekawe do tej pory nie wszczęto postępowania wyjaśniającego przyczyny powstania kryzysu bankowego oraz nie postawiono zarzutów osobom odpowiedzialnym za jego wywołanie.

Przypisy

Źródła[edytuj]