Przejdź do zawartości

31. kolejka Ekstraklasy 2023/2024 – ŁKS Łódź:Śląsk Wrocław – 1:2

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
środa, 8 maja 2024

4 maja 2024 roku w meczu 31. kolejki ekstraklasy ŁKS Łódź przegrał (1:2) ze Śląskiem Wrocław.

Przed meczem[edytuj | edytuj kod]

ŁKS Łódź uchodzi za jedną z najsłabszych drużyn w tym sezonie. Po tym, jak w 30. kolejce Śląsk Wrocław zaskakująco przegrał z Ruchem Chorzów, ŁKS spadł na ostatnią pozycję. Śląsk Wrocław z kolei, mimo że większość rundy jesiennej utrzymywał się jako lider w tabeli, obecnie spadł na czwartą pozycję. W tym meczu zmierzyła się więc drużyna walcząca o pozostanie w lidze z drużyną walczącą o mistrzostwo.

Śląsk grał w osłabieniu, ponieważ Aleks Petkov pauzował za kartki. Mimo że Śląsk Wrocław oczywiście był faworytem, to najpierw zwycięstwo Ruchu ze Śląskiem w 30. kolejce, później – przed meczem ŁKS-u i Śląska – już w 31. kolejce zaskakująca wygrana Cracovii z Górnikiem i Ruchu z Lechem, zapowiadały, że i to spotkanie mogło rozstrzygnąć się na wiele sposobów.

Przebieg meczu[edytuj | edytuj kod]

Początek meczu wydawał się na korzyść ŁKS-u, który znacznie więcej atakował i przebywał na połowie przeciwnika. Śląsk Wrocław – jak ma to w zwyczaju – grał w defensywie i kontratakował.

Pierwsza akcja, która – wydawało się – skończyła się golem, miała miejsce dopiero pod koniec pierwszej połowy. Erik Expósito podał do Nahuela, a ten posłał piłkę do bramku. Sędzia Karol Arys po analizie VAR anluował jednak bramkę przez faula Łukasza Bejgera na Kamilu Dankowskim.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału zza pola karnego Mateusza Żukowskiego, z którym bez problemu poradził sobie Aleksander Bobek. ŁKS Łódź przeszedł do kontrataku, który zakończył się karnym. Michał Mokrzycki nastrzelił Simeona Petrova w rękę, sędzia podyktował rzut karny. Został wezwany do ekranu przez VAR, jednak decyzji nie zmienił. Wywołało to wiele emocji na trybunach, a także kontrowersji w mediach i social mediach.

Rzut karny wykonywał Dani Ramirez i przyczynił się on do prowadzenia ŁKS-u 1:0.

Po utracie bramki Śląsk Wrocław zaczął grać agresywniej. W 71' Jehor Macenko zdobył wyrównującą bramkę (1:1), a kilka minut później Jakub Jezierki podał główką piłkę do Piotra Samca-Talara, a ten zdobył bramkę przewagi.

W 82' Macence otrzymał drugą żółtą kartę (w efekcie czerwoną), co znowu wzbudziło wiele emocji i kontrowersji.

W 90+4' ŁKS oddał strzał na bramkę, który wyglądał groźnie, jednak Leszczyński obronił, dzięki czemu ŁKS przegrał (1:2), a Śląsk Wrocław zdobył trzy punkty.

Po meczu[edytuj | edytuj kod]

Śląsk Wrocław, zdobywając 3. punkty, wciąż ma szansę na mistrzostwo.

ŁKS Łódź nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w ekstraklasie, czeka go spadek do I ligi.

W mediach wiele emocji budziły decyzje sędziowskie w meczu.

Informacje o meczu[edytuj | edytuj kod]

Sędzia: Karol Arys (Szczecin

Stadion: Stadion Miejski im. Władysława Króla

Widzów: 7186

Składy[edytuj | edytuj kod]

ŁKS Łódź[edytuj | edytuj kod]

  • Aleksander Bobek,
  • Kamil Dankowski,
  • Rahil Mammadov,
  • Levent Gulen,
  • Piotr Głowacki (85' Pirulo),
  • Michał Mokrzycki (80' Jakub Letniowski),
  • Dani Ramirez,
  • Engjëll Hoti (72' Adrien Louveau),
  • Kay Tejan,
  • Antoni Młynarczyk (79' Bartosz Szeliga),
  • Husein Balić (72' Piotr Janczukowicz)

Śląsk Wrocław[edytuj | edytuj kod]

  • Rafał Leszczyński,
  • Aleksander Paluszek,
  • Łukasz Bejger,
  • Simeon Petrow,
  • Mateusz Żukowski (56' Piotr Samiec-Talar),
  • Petr Schwarz,
  • Peter Pokorny,
  • Jehor Macenko,
  • Michał Rzuchowski (69' Jakub Jezierski),
  • Nahuel Leiva,
  • Erik Exposito

Źródła[edytuj | edytuj kod]