Przejdź do zawartości

2020-06-23: Wywiad z Jerzym Kamińskim na temat pracy z zuchami i harcerzami ze spektrum autyzmu

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
niedziela, 4 października 2020
Lilijka ZHP na rogatywce
Autism awareness ribbon-20051114

Wikinews prezentuje rozmowę z Jurkiem Kamińskim, który od ponad 6 lat, pracuje wolontarystycznie, jako instruktor zajmujący się zuchami i harcerzami ze spektrum autyzmu.












Wikinews
Wikinews

Od ponad sześciu lat pracujesz i współpracujesz z zuchenkami, zuchami, harcerkami i harcerzami ze spektrum autyzmu. Czy Twoja praca jest skoncentrowana na jednej organizacji harcerskiej? Jeżeli tak, to jakie szkolenia, studia, kursy były wymagane do podjęcia działalności w Twoim stowarzyszeniu?


Jerzy Kamiński Faktycznie, moja przygoda z dziećmi i młodzieżą ze spektrum autyzmu w harcerstwie zaczęła się około 6 lat temu. W przeważającej większości moja praca (ale niezarobkowa) skupia się wokół Związku Harcerstwa Polskiego – jednak zdarzyło mi się raz wesprzeć rozmową jednego harcerza z ZHRu i mam nadzieję, że z czasem przyjdzie mi współpracować z innymi organizacjami harcerskimi.

Kursy specjalistyczne doszły w trakcie i nie były ode mnie formalnie wymagane.

Odbyłem podstawowe szkolenia, które obowiązują drużynowych: kurs przewodnikowski, kurs drużynowych zuchowych (w tej metodyce udzielałem się na samym początku) oraz kurs drużynowych harcerskich i starszoharcerskich (oba te kursy odbyłem ze względu na konieczność przejęcia drużyny harcerskiej, przy jednoczesnym i dalszym prowadzeniu gromady zuchowej). W zasadzie to minimum w zupełności wystarczało od formalnej strony, aby móc pełnić funkcję drużynowego. Kursy specjalistyczne doszły w trakcie i nie były ode mnie formalnie wymagane. Niektóre z nich zaproponowała mi zaprzyjaźniona druhna, zajmująca się w Referatem Nieprzetartego Szlaku Chorągwi Stołecznej ZHP (kurs drużynowych drużyn Nieprzetartego Szlaku w Bukowinie Tatrzańskiej w dniach 8-10 listopada 2019 roku organizowany przez Wydział Nieprzetartego Szlaku ZHP). Inne znalazłem z własnej inicjatywy:

  • konferencję „Autyzm. Życie z zespołem Aspergera” z dnia 1 kwietnia 2017 roku w Legionowie,
  • szkolenie „Zwykłe zajęcia, niezwykła grupa – o relacji z autystą” z dnia 23 lutego 2019 roku organizowane przez Hufiec ZHP Warszawa-Ochota,
  • konferencję szkoleniową „Autyzm od wewnątrz. Budowanie potencjału i samodzielności osób z ASD” z dnia 23 listopada 2019 roku organizowane przez Fundację Synapsis.

Jestem otwarty na udział w kolejnych tego typu wydarzeniach. Marzę o tym, żeby samemu też kiedyś poprowadzić choćby małą formę kształceniową w temacie pracy z ludźmi ze spektrum autyzmu. Kiedyś mam nadzieję że to marzenie się spełni. Nie kończyłem żadnych studiów specjalistycznych pod kątem pracy z osobami ze spektrum autyzmu, z wykształcenia jestem biotechnologiem ze specjalizacją w wirusologii. W sierpniu rozpocznę studia podyplomowe przygotowujące do zawodu nauczyciela biologii – jest to praca, która pokrywa się z moimi dotychczasowymi kwalifikacjami i umożliwi mi jeszcze intensywniejszą pracę z dziećmi i młodzieżą (również tą ze spektrum autyzmu).


WN Czy w tej organizacji/organizacjach tworzone są oddzielne czy wspólne jednostki pracy dla dzieci i młodzieży ze spektrum autyzmu i pozostałych? Czy prawa osób ze spektrum autyzmu są zagwarantowane w jakimś dokumencie stowarzyszenia?

JK W ZHP możliwe są oba scenariusze. Jeśli z założenia w drużynie mają być tylko osoby ze spektrum autyzmu, to wówczas mamy do czynienia z „drużyną Nieprzetartego Szlaku” (nazywaną niekiedy „drużyną specjalną”, poprzez analogię do szkół specjalnych). Wtedy program drużyny jest dostosowany do potrzeb osób o danym profilu dysfunkcji. Zależnie od tego, jakiego typu niepełnosprawości mają miejsce u naszych harcerzy, to inny jest limit osób, jakie może wziąć pod swoją opiekę każda z pełnoletnich osób z kadry, co reguluje Instrukcja tworzenia i działania gromady, drużyny, kręgu i klubu specjalnościowego[1]. Zgodnie z nią na jedną osobę z kadry może przypadać do:

8 podopiecznych niesłyszących i słabo słyszących
10 podopiecznych niewidomych i słabo widzących
16 podopiecznych z chorobami przewlekłymi
8 podopiecznych z zaburzeniami psychicznymi
12 podopiecznych z niepełnosprawnością ruchową
16 podopiecznych z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim
8 podopiecznych z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym i znacznym
4 podopiecznych z autyzmem
16 podopiecznych niedostosowanych społecznie, zagrożonych niedostosowaniem społecznym, zagrożonych uzależnieniem lub z zaburzeniami zachowania

Tak powinna wyglądać sytuacja idealna – w teorii...

Nie można liczyć na to, że każdy instruktor ukończy studia oligofrenopedagogiczne oraz nie można liczyć na to, że znajdziemy od tak kilku dyspozycyjnych, pełnoletnich i odpowiedzialnych ludzi do kadry...

Jak widać najostrzejsze są restrykcje wobec zuchów i harcerzy z autyzmem (mamy tu na myśli również zespół Aspergera i inne jednostki ze spektrum autyzmu). Czemu tak jest? Autyzm jest całościowym zaburzeniem rozwoju, przejawia się u takiej osoby inną wrażliwością na bodźce z otoczenia i powoduje, że dziecko bez osoby oddelegowanej głównie do niego, może z trudem nadążać za przebiegiem zbiórki (może ze stresu „wyłączać się” i zaczynać odpływać w oderwany od rzeczywistości świat wyobraźni). Warto więc, żeby drużynowy zapewnił odpowiednią ilość pełnoletnich opiekunów pomocniczych, obecnych na każdej zbiórce oraz żeby osoby te były przeszkolone do pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu... Tak powinna wyglądać sytuacja idealna – w teorii. W praktyce jest pełno drużyn, w których osoby z lekkim autyzmem są, a nikt nawet na to nie zwróci uwagi na przestrzeni lat (dopiero po 5 latach ktokolwiek w moim środowisku zaczął u mnie podejrzewać zespół Aspergera, a i tak nie przeszkodziło mi to w zostaniu przybocznym, potem drużynowym, instruktorem w stopniu przewodnika, a w końcu drużynowym 2 jednostek). Poza tym autyzm nie może być przyczyną do wykluczenia dziecka z drużyny. Nie można liczyć na to, że każdy instruktor ukończy studia oligofrenopedagogiczne oraz nie można liczyć na to, że znajdziemy od tak kilku dyspozycyjnych, pełnoletnich i odpowiedzialnych ludzi do kadry – zazwyczaj mamy do pomocy tylko 1-2 niepełnoletnich przybocznych, którzy dopiero uczą się od drużynowego swojej profesji i nie wiadomo, czy nie ma gwarancji, że będą chcieli działać dłużej niż rok.

Autyzm nie jest przestępstwem, żeby go tępić, karać, albo izolować od społeczeństwa. Ktoś, kto go ma, taki się urodził, w związku z tym i tak ma już w życiu ciężko...

...ochronę osób z autyzmem przewiduje sam Statut ZHP...

Jeśli zaś chodzi o samych podopiecznych (zuchów i harcerzy), to nie możemy zatracić w naszej ostrożności, obawach i własnych uprzedzeniach tego, czym jest braterstwo. Każdy ma jakieś problemy, jednak po to jesteśmy w harcerstwie, żeby nauczyć się je rozwiązywać zespołowo. Autyzm nie jest przestępstwem, żeby go tępić, karać, albo izolować od społeczeństwa. Ktoś, kto go ma, taki się urodził, w związku z tym i tak ma już w życiu ciężko – po co dowalać mu kolejny problem, którym jest poczucie wyobcowania, odrzucenia i bycia kimś gorszym? Pod tym względem ochronę osób z autyzmem przewiduje sam Statut ZHP – §4 stanowi iż:

1. ZHP realizuje swoje cele poprzez:
6) prowadzenie działalności w zakresie pomocy społecznej, w tym pomocy rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz prowadzenie działalności w zakresie wyrównywania szans tych rodzin i osób, resocjalizacja dzieci i młodzieży nieprzystosowanych społecznie,
[...]
8) działalność na rzecz integracji i reintegracji zawodowej i społecznej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym,
[...]
13) działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością, a w szczególności dotyczącą rehabilitacji i rewalidacji osób niepełnosprawnych,

Z tych wszystkich względów najczęściej mamy do czynienia z jednostkami integracyjnymi, wspomnianymi w pkt. 3 ppkt. 8 wspomnianej wcześniej Instrukcji tworzenia i działania gromady, drużyny, kręgu i klubu specjalnościowego. W drużynach i gromadach integracyjnych najdziemy zarówno osoby z autyzmem oraz osoby bez autyzmu (o osobach bez zaburzeń mówimy że są neurotypowe). Każda drużyna, w której pojawi się przynajmniej jedna osoba niepełnosprawna, zaburzona, albo dysfunkcyjna, staje się automatycznie drużyną integracyjną nawet bez oficjalnego ogłoszenia tego faktu przez komendanta hufca[2].


WN Co jest największym wyzwaniem w Twoich pracach wolontarystycznych?

JK Wiele rzeczy jest dla mnie wyzwaniem. Największym wyzwaniem dla mnie jest podejmowanie takich decyzji, które nie wynikną z zewnętrznych sugestii (np. harcerzy, ich rodziców, albo reszty kadry macierzystego środowiska harcerskiego), a które będą słusznymi decyzjami. Wiem po sobie, że łatwo ulegam naciskom ze strony innych osób. Jeśli w głębi duszy czuję, że podejmuję dobrą decyzję, która jednak jest krytykowana przynajmniej przez jedną osobę, to trudno mi zachować pewność siebie. Z drugiej strony, choć mogłoby się wydawać inaczej, to dogadywanie się z autystycznymi zuchami i harcerzami jest dla mnie najprzyjemniejszą i najłatwiejszą częścią moich zadań i nie jest to dla mnie jakieś niemożliwe do zrealizowania wyzwanie.


WN Czy na przestrzeni tych sześciu lat widzisz zmianę w organizacji/organizacjach harcerskich w podejściu do pracy z osobami ze spektrum autyzmu? Jeżeli tak to, jakie?

JK Tak, zauważam. Jest to zmiana powolna, ale łatwo można ją utrwalać oraz przyspieszać. Możemy to uczynić poprzez kampanie wewnątrzzwiązkowe, które podważać będą krzywdzące stereotypy. Jednym z nich jest opinia, że osoba ze spektrum autyzmu jest niezdolna do podejmowania odpowiedzialności. Jak widać, mimo że jestem w osobą w spektrum autyzmu, to udało mi się być przez 5 lat drużynowym zuchowym, a pod koniec mojej kadencji byłem podwójnym drużynowym (bo ze względu na rezygnację poprzedniego drużynowego trzeba było przejąć drużynę z tego samego środowiska, co była prowadzona przeze mnie gromada). W międzyczasie zorganizowałem w 2016 roku kolonię zuchową, a podczas innych Harcerskich Akcji Letnich w latach 2013-2019 działałem jako kadra pomocnicza. Tym samym udowodniłem, że nawet jako osoba autystyczna jestem zdolny do podejmowania odpowiedzialności za wychowanie, rozwój, bezpieczeństwo, zdrowie i życie dzieci i młodzieży. Zmianę zauważyłem np. w podejściu mojego ówczesnego przełożonego, którym był komendant hufca. Jeszcze na początku mojej kadencji w 2015 kategorycznie stwierdzał, że nie widzi możliwości działania w naszym hufcu jednostek NS lub integracyjnych i jeśli jakakolwiek tego typu zaczęłaby działać na terenie Hufca ZHP Warszawa-Żoliborz, to docelowo i tak będzie ona eksterytorialnie podlegać pod Hufiec ZHP Warszawa-Praga-Południe, w których naówczas działało jedyne w Warszawie Namiestnictwo Nieprzetartego Szlaku. Co ciekawe ten sam komendant po trzech latach zaczął przechodzić do porządku dziennego wobec faktu, że w zarządzanym przez niego hufcu działają 2 jednostki integracyjne (gromada i drużyna) prowadzone przez autystycznego drużynowego (mnie). Niestety nie wiem, jak jest w innych hufcach i chorągwiach ZHP. Nie wiem też, jak jest w innych organizacjach harcerskich. Mam jednak nadzieję, że z czasem autyzm nie będzie postrzegany jako powód do wstydu, ale jako powód do wzajemnego poznawania tego, co inne.


WN Wspominałeś, że pracujesz od sześciu lat, czy to jest jedna stała grupa czy zmieniająca się? Jeżeli stała, czy widzisz postępy w rozwoju swoich wychowanek/wychowanków? Czy działalność harcerska wspomaga rozwój osób ze spektrum autyzmu, jeżeli tak to w jakiej formie?

JK Jest to stała grupa. Od czasu do czasu jedna osoba odejdzie, a inna przyjdzie. Postępy są widoczne. Można je zauważyć po około kilku tygodniach. Dziecko, które przychodzi do gromady albo drużyny z początku miewa kryzysy emocjonalne, ale to się dzieje u nich też w szkole oraz w rodzinie. Potem jednak można zauważyć, że z mniejszym trudem wyraża swoje emocje oraz chętniej zwraca się do innych harcerzy. Efekt ten jest dodatkowo wzmocniony, jeśli pozostali harcerze okazują swoim autystycznych kolegom i koleżankom serdeczność oraz doceniają ich potencjał (osoby autystyczne chętnie podejmują się wykonywania żmudnych i monotonnych czynności, dzięki czemu reszta zastępu skupia się na pozostałych zadaniach). Harcerstwo umożliwia osobom z autyzmem podejmowanie własnych inicjatyw, co daje poczucie podmiotowości i dodatkowo motywuje do pracy nad sobą (gdyż to, czego się podejmują, ma sens i da w końcu korzystne rezultaty). O własną inicjatywę nie trudno, bo w małych grupach łatwo rozdysponować wśród wszystkich uczestników nawet niewielką ilość zadań.

Przypisy

[edytuj | edytuj kod]
Harcerski Klub Wikipedystów
  1. Uchwała Głównej Kwatery ZHP nr 75/2019 z dnia 10 lipca 2019 r. w sprawie Instrukcji tworzenia i działania gromady, drużyny, kręgu i klubu specjalnościowego
  2. Jest to informacja potwierdzona przez Komisję Rady Naczelnej ZHP ds. zarządzania organizacją w dniu 6 marca 2019 r. w dokumencie o sygnaturze 46/RN/2019.