Przejdź do zawartości

2011-12-14: „Kultura? Kontrola? Kasa?”: relacja z dyskusji w warszawskiej Zachęcie na temat uwalniania dzieł

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
środa, 14 grudnia 2011

12 grudnia w ramach dnia otwartego „Jestem ZA, czyli jak upowszechniać i otwierać” w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki odbyła się dyskusja „DZIEŁA NA WOLNOŚCI Kultura? Kontrola? Kasa?” W spotkaniu wzięli udział dyrektor Zachęty Hanna Wróblewska, artyści Katarzyna Kozyra i Tymon Borowski, prawnik współpracujący z Creative Commons Polska Krzysztof Siewicz, a dyskusję moderował Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska.

Zachęta, która przymierza się do uruchomienia projektu Otwarta Zachęta, chciała przed procesem uwalniania dzieł znajdujących się jej zbiorach rozpocząć rozmowy z artystami i publicznością. Debata miała pomóc w odpowiedzi na pytania: Jak powinna wyglądać sytuacja w publicznych galeriach i muzeach sztuki współczesnej? Instytucjach, które z jednej strony tworzą swoje kolekcje sztuki ale również współprodukują dzieła, pokazują je na wystawach, promują je, ale też wykorzystują np. w działalności edukacyjnej. Jaki jest stosunek artystów do udostępniania wizerunków ich dzieł? Jakie jest ich zdanie na temat dostępności dzieł innych twórców?

W trakcie spotkania rozmowa o roli i misji instytucji publicznej szybko rozszerzyła się o zagadnienia dotyczące funkcjonowania dzieła artystycznego w cyfrowej rzeczywistości, definicji oryginału i kwestii zachowania integralności dzieła. Katarzyna Kozyra podkreślała, że sztuki nie można zamknąć w szafie, a misją instytucji publicznych jest ułatwianie odbiorcom kontaktu z kulturą. Artystka jest zwolenniczką udostępniania swoich dzieł, ale boi się o ich integralność, dlatego nie wyraziłaby zgody na ich modyfikacje. Lipszyc próbował polemizować z Kozyrą, przekonując ją, że wykorzystanie jej utworu do nowego dzieła nie będzie zniszczeniem integralności, ale stworzeniem nowego dzieła.

Dyrektor Zachęty, Hanna Wróblewska, na temat programu "Otwarta zachęta". Nagranie z 5 grudnia 2011

Tymon Borowski zwrócił uwagę na fakt, że pewne procesy się już toczą, często poza artystami. Zdjęcia dzieł swobodnie krążą w Internecie bez względu na to, czy artysta wyraził na to zgodę czy nie. Borowski nie miał nic przeciwko temu, aby jego utwory były kopiowane i przetwarzane również do celów komercyjnych. Twierdził, że dzięki temu może odkryć nowe modele biznesowe, które również jemu pozwolą zarobić na własnej twórczości.

Gdy się coś tworzy w przestrzeni publicznej, to trzeba się liczyć z tym, że może zostać przez innych wykorzystane

— Tymon Borowski

Krzysztof Siewicz przedstawił problem trzech różnych poziomów udostępniania – pokazywania, zezwalanie na dalsze wykorzystywanie i różny zakres wykorzystywania. Są one reprezentowane m.in. przez licencje Creative Commons, które Siewicz na koniec dyskusji przedstawił jako wygodne narzędzie dla artystów chcących wybrać różne poziomy lub instytucji potrzebujących konkretnego rozwiązania prawnego dla finansowanych przez siebie treści.

Dyrektor Wróblewska pytała artystów o ich stosunek do dalszego wykorzystywania wizerunków/zdjęć dzieł. Zarówno Kozyra, jak i Borowski nie odnosili się do tych kwestii negatywnie. Wróblewska zwróciła uwagę na wysoki koszt kontrolowania form ponownego wykorzystania utworów i zasugerowała, że udostępnienie obiektów na otwartych licencjach może zmniejszyć koszty i ułatwić życie publicznym instytucjom kultury.

Źródła

[edytuj | edytuj kod]