2010-08-20: Kolejowe spółki przewozowe w Polsce będą mogły ogłosić upadłość

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 20 sierpnia 2010
Gospodarka
N icon economy and business.png

Polski rząd przyjął zmiany w przepisach, które teraz pozwolą spółkom kolejowym na ogłoszenie upadłości. Do tej pory spółki kolejowe jak np. PKP Cargo czy Przewozy Regionalne chronione były zapisami ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego PKP. Bez względu więc, jak wielkie straty przynosiły, upaść nie mogły. Rząd przyjął proponowane przez resort infrastruktury zmiany. Domagała się ich Unia Europejska, która uważa, że brak możliwości postawienia firmy w stan upadłości jest nieograniczoną gwarancją ze strony państwa.

Te przepisy zmusiłyby nas w obecnej sytuacji do zgłoszenia wniosku o upadłość – twierdzi Piotr Olszewski, rzecznik spółki Przewozy Regionalne. – Istniałoby zagrożenie odebrania nam licencji przewozowej – dodaje. Przewozy Regionalne wożą rocznie ok. 123 mln pasażerów, głównie do pracy i szkoły. W obecnej sytuacji PR, jak i druga co do wielkości spółka kolejowa PKP InterCity, są nierentowne i dopłaca do nich państwo. W zeszłym roku należąca do 16 samorządów wojewódzkich spółka miała stratę na poziomie 296 mln zł, w I półroczu 2010 r. – 102 mln zł.

Jeśli wejdą w życie rządowe propozycje, spółka kolejowa będzie mogła złożyć wniosek o upadłość. W takim wypadku musiałaby szybko poinformować o tym Urząd Transportu Kolejowego. Syndyk będącej w upadłości spółki mógłby jeszcze tylko przez pół roku prowadzić działalność przewozową, później odbierano by mu licencję na prowadzenie przewozów. Dodatkowe pół roku to czas dla organizatorów przewozów, np. marszałków województw na znalezienie alternatywnych przewoźników.

Jak pisze Cezary Kowanda w Polityce, groźba bankructwa może zadziałać mobilizująco i doprowadzić do poprawy sytuacji. Z drugiej strony zaznacza, ze bankructwem nie należy straszyć pasażerów. Kilka dni wcześniej Komisja Europejska zatwierdziła propozycję przejęcia przez Deutsche Bahn brytyjskiego operatora Arriva. Joaquín Almunia, wiceprezydent ds. Polityki Konkurencyjnej stwierdził, że "nie doprowadzi do pogorszenia warunków wolnego rynku, w szczególności kraju przejmowanej spółki i przejmującej".

Tymczasem Federacja Związków Zawodowych Pracowników PKP, Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ "Solidarność" oraz Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych utworzyły komitet protestacyjno-strajkowy. Powodem tego, według Stanisława Kokota z związkowej solidarności, jest brak spełnienia postulatów z roku 2009, m.in. pełnego oddłużenia PKP czy zapewnienia większościowego udziału Skarbu Państwa w spółkach kolejowych oraz przekazania środków z prywatyzacji na dokapitalizowanie spółek.

W czasie, gdy pojawiały się komunikaty w prasie o decyzji rządu, PKP Cargo wydało komunikat o pomocy dla ofiar powodzi w Bogatyni. Natomiast na stronie Przewozów regionalnych pojawiła się informacja o planowanym zwiększeniu liczby pociągów dowożących ludzi do pracy i szkół.

Źródła[edytuj]

Artykuł wykorzystuje materiał pochodzący z artykułu Nowe przepisy pozwolą spółkom kolejowym ogłaszać upadłość napisanego przez Jaromira i opublikowanego pierwotnie w Centrum Informacji Anarchistycznej (więcej)