2009-10-22: Wadliwy tytan w elementach łazika "Curiosity"

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nauka
N icon science.png
czwartek, 22 października 2009

W konstrukcji łazika Mars Science Laboratory, inaczej "Curiosity", mogły znaleźć się elementy wykonane z wadliwie wytworzonego tytanu. Sprawdzenie całej konstrukcji robota może spowodować jeszcze większe przekroczenie budżetu misji, która już teraz ma pochłonąć 2,3 miliarda USD.

Wizja artystyczna łazika MSL badającego powierzchnię Marsa

Wszyscy byli przekonani, że kupują standardowy, używany przez wojsko, tytan, właściwie wytworzony, powiedział Doug McCuistion, dyrektor programu NASA ds. eksploracji Marsa.

Udział "złego" tytanu w MSL nie jest jeszcze znany, ale McCuistion przekazał, że podjęto już procedurę inwentaryzacyjną mającą określić w których elementach może znajdować się niewłaściwie wykonany tytan.

Tytan został dostarczony przez firmę Western Titanium Inc. (San Diego, USA), dostarczającą go również na potrzeby wojska i innych zastosowań kosmicznych. Metal został poddany niewłaściwej obróbce i może nie spełniać parametrów mu przypisanych.

Porównanie rozmiarów pełnowymiarowych makiet łazików MER (po lewej), MSL (po prawej) i Sojourner (po środku)

Większość szkieletów statków kosmicznych powstaje z tego metalu. Wyśledzenie wszystkich części, które powstały z niepełnowartościowego materiału może zając od miesiąca do dwóch. Na razie wiadomo, że stał się on częścią ujścia zbiornika paliwa i zbiornika ciśnieniowego. Jednak problem może dotyczyć też innych podzespołów.

Musimy wykonać badania określające ryzyko jakie niesie użycie materiału niespełniającego pierwotnych wymogów: czy może być poddany zakładanym ciśnieniom czy temperaturze, czy będzie miał taką samą trwałość, taką samą wytrzymałość", kontynuował McCuistion.

Firma Western Titanium i jej czterech pracowników zostało oskarżonych w grudniu 2008 o osiem przypadków oszustwa i zmowy w celu popełnienia przestępstwa dotyczącego wykonania i sprzedaży części samolotów i statków kosmicznych, poinformowało lokalne biuro prokuratora. Firma i jej pracownicy posługiwali się fałszywym certyfikatem mówiącym, że tytan spełnia wymagania techniczne stawiane przez klientów rządowych. Wątpliwej jakości tytan trafił do Sił Powietrznych USA, jako części samolotów bojowych (F-15, F-22) i transportowych (C-17), i do NASA, jako części teleskopu "Kepler". "Kepler" dostał zielone światło do startu, gdy NASA upewniła się, że materiał spełnia wszystkie stawiane mu wymagania.

Taka sama procedura czeka MSL, aby sprawdzić czy elementy wytrzymają warunki misji. Jeśli tytan okaże się faktycznie wadliwy, zamówienie nowych części zagrozi budżetowi i harmonogramowi misji.

Pracujemy nad tym wyjątkowo ciężko, gdyż jeśli będzie trzeba zastąpić i wyprodukować na nowo istotne elementy wyposażenia, musimy wiedzieć czy mamy na to czas czy nie, mówił McCuistion.

Inżynierowie mogą nie skończyć testowania tytanu w MSL aż do połowy przyszłego roku, co pozostawi niewiele czasu na jego ewentualne zastąpienie.

Western Titanium jest jednym z niewielu dostawców tego materiału - większość tytanu w statku pochodzi właśnie od niego. Czego nie wiemy, to jaka jego część pochodzi z partii poddanej niewłaściwej obróbce, precyzuje McCuistion. Drugim krokiem będzie: OK, w tych częściach jest, w tych nie; w tych krytycznych dla misji będziemy musieli sprawdzić jaką naprawdę charakterystykę ma materiał i czy można go wykorzystać. Dopiero wtedy menadżerowie będą wiedzieli, czy tytan może stać się częścią statku czy nie.

Szkielet łazika "Curiosity"

Żeby wszystko było jasne. Możemy skończyć w sytuacji, gdy zbadamy materiał, zrozumiemy jaki jest i jakie ma ograniczenia, a i tak go użyjemy. To będzie najlepszy dla nas przypadek. Na razie istnieje tylko zagrożenie i są to działania proceduralne, niemniej jest to bardzo niewygodne, wyjaśniał McCuistion.

Jim Green, dyrektor działu NASA ds. nauk planetarnych, powiedział, że projekt potrzebuje w latach 2010 i 2011 dodatkowego dofinansowania w wysokości 400 mln USD. Prócz tego, projekt już otrzymał dodatkowe 32 mln USD. Ale to nie koniec dodatkowych wydatków: w drugim rzucie nieplanowanego finansowania, w następnych dwóch latach może być potrzebne następne 115 mln USD. Wszystko to nie licząc kosztów jakie może spowodować sprawa wadliwego tytanu.

Możliwe, że sami znajdziemy finansowanie kolejnych wydatków ponad dodatkowe 32 mln, zmieniając lub anulując inne misje, powiedział Green. Poprzednie przekroczenia budżety NASA sfinansowała tnąc wydatki rozwoju technologii programu Mars Sample Return i redukując finanse lądownika Marsa w 2016. Decydenci nie chcą anulować ani opóźniać żadnej z zatwierdzonych misji, aby dać dodatkowe pieniądze na MSL, ale kolejne przekroczenia budżetu mogą zmusić NASA do obcięcia finansowania misji dopiero opracowywanych. Ta liczba do kilkadziesiąt milionów ponad te 32, więc będziemy mieć problem z czasem na znalezienie dodatkowego finansowania, gdy znajdziemy się w górnym zakresie tych kwot.

Starsi menadżerowie misji, na spotkaniu na początku miesiąca, zgodzili się kontynuować pracę nad MSL. Kolejne spotkania, w listopadzie i styczniu, powinny przynieść bardziej konkretne oszacowania kosztów.

Rosnące koszty misji spowodowane były błędami w zarządzaniu (z uwagi na co zmieniło się część kierownictwa misji) oraz trudności techniczne (problemy z pompami w analizatorze próbek; uszkodzenie przekładni w trakcie testów). Testy siłowników i awioniki, które już opóźniły całą misję do 2011 roku, nadal nie trzymają się harmonogramu.

Obsługa misji uważa, że zdąży ze wszystkim do 2011 roku. McCuistion mówi, że "tytan to jedyna rzecz, która teraz wywołuje u mnie lekką nerwowość".

Źródła[edytuj]