2009-10-08: LCROSS zderzy się z Księżycem

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nauka
N icon science.png
czwartek, 8 października 2009
LCROSS i Centaur lecące w kierunku Księżyca - wizja artystyczna.

Jutro (9 października) dwa statki kosmiczne, w 4 minutowym odstępie, uderzą w Srebrny Glob wybijając w nim kratery. Wszystko za pieniądze Amerykańskich podatników. Dlatego właśnie naukowcy szczególnie namawiają ich do oglądania niecodziennego wydarzenia.

W piątek 9 października, ok. 13:30 czasu polskiego (11:30 czasu uniwersalnego) człon rakietowy Centaur i sonda LCROSS, jeden po drugim uderzą w powierzchnię Księżyca. Uderzenie będzie miało miejsce w pobliżu krateru Cabeus, na południowym biegunie Księżyca. NASA skierowała sondę Lunar Crater Observation and Sensing Satellite i napędzający ją wcześniej człon Centaur, w jego kierunku, aby w poszukiwaniu wody odsłonić głębsze warstwy księżycowej gleby. Każdy będzie mógł oglądać to wydarzenie, na dwa sposoby.

Transmisję "na żywo" przeprowadzi NASA TV, dostępna w Internecie. Agencja będzie transmitowała wydarzenie od 12:15 czasu polskiego. Oczekiwanie na zderzenie, którego zdjęcia zostaną zarejestrowane przez teleskopy, będzie wzbogacone komentarzem ekspertów, raportami z misji i animacjami.

Uderzenie członu Centaur ma nastąpić o 11:30 GMT. Ważąca 2200 kg rakieta odda około 10 miliardów dżuli energii kinetycznej Księżycowi, transformując ją również w światło i ciepło. Naukowcy szacują, że zderzenie wzbije chmurę pyłu o wysokości 10 kilometrów.

Uderzeniu Centaura będzie przyglądać się sonda LCROSS, która sfotografuje uderzenie członu. Pokładowe spektrometry będą szukały w zarejestrowanym świetle zderzenia oznak obecności wody, grup hydroksylowych (OH), soli, gliny, uwodnionych minerałów, czy molekuł organicznych. "Jeśli jest tam woda, lub cokolwiek innego interesującego, znajdziemy to", zarzeka się Tony Colaprete, kierownik naukowy misji, pracownik Ames Research Center.

Po Centaurze przyjdzie kolej na samą sondę LCROSS. Cztery minuty po rakiecie, w Księżyc uderzy 700 kg sonda kosmiczna. Wytworzy ona kolejny krater, wzbijając kolejną porcję "materiału badawczego". Upadek będzie obserwował Kosmiczny Teleskop Hubble'a, sonda Lunar Reconnaissance Orbiter i setki teleskopów na Ziemi.

I tu pojawia się druga możliwość obserwacji tego wydarzenia. Dostępna, niestety, tylko dla mieszkańców obu Ameryk.

"Sądzimy, że zderzenie będzie widzialne z Ziemi przez średniej wielkości teleskop amatorski, 25 centymetrowy lub większy", mówi Brian Day z Ames Research Center, jednego z ośrodków naukowych NASA. Day jest astronomem-amatorem i kierownikiem sekcji edukacyjno-popularyzacyjnej misji LCROSS. "Pierwotna eksplozja najpewniej będzie zakryta przez ściany krateru, ale wzbity obłok pyłu powinien być widzialny z Ziemi".

Centaur napędza sondę LCROSS w trakcie lotu do Księżyca - wizualizacja komputerowa.

Najlepsze warunki do obserwacji będą panowały na Oceanie Spokojnym i zachodnim wybrzeżu USA, z uwagi na głęboką noc i korzystne położenie Księżyca. Najlepsze, na Hawajach.

Gdy obłok pyłu wyłoni się z głębin krateru Cabeus, zostanie podświetlony światłem słonecznym. Samo dno krateru pozostaje na stałe w cieniu rzucanym przez jego własne ściany. "To dobrze", mówi Day. "Zacienione dno krateru będzie stanowiło ciemne tło obserwacji".

Początkowo, miejsce upadku sondy miało być położone bliżej terminatora (linii oddzielającej stronę oświetloną od nieoświetlonej) Księżyca. Wtedy tło stanowiłoby nocne niebo. Jednak najnowsze dane z sond LRO, Kaguya i Chandrayaan-1, spowodowały zmianę miejsca upadku. Dzięki nowym obserwacjom z sond księżycowych "właśnie dowiedzieliśmy się, że Cabeus może stanowić relatywnie duży rezerwuar wodoru i/lub zamrożonej wody", powiedział Colaprete. "Cabeus nie jest położony tak dogodnie jakbyśmy chcieli, ale oferuje największą szansę trafienia w wodę".

Obsługa LCROSS ma nadzieję, że zderzenie będzie obserwowało i fotografowało wielu astronomów, również amatorów. "Im więcej oczu, tym lepiej", mówi Day. "Pamiętajmy, że nigdy wcześniej nie robiliśmy czegoś podobnego. Nie jesteśmy w 100% pewni co się wydarzy i możliwe są duże niespodzianki".

"To wspaniałe okoliczności umożliwiające obywatelom przyłączenie się do NASA w celu wspólnego odkrywania", mówi Day. Namawia on do przesyłania swoich zdjęć na witrynę LCROSS Citizen Science Site, podkreślając, że w obserwowaniu zderzenia może wziąć udział każdy.

Źródła[edytuj]