2009-04-29: TNS Opinion: niewielka wiedza o wyborach do Parlamentu Europejskiego

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 29 kwietnia 2009
Unia Europejska
Flag of Europe.svg

Europa

Niemal 3/4 Polaków i 2/3 Europejczyków nie wie kiedy odbędą się najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego – wynika z badania Standard Eurobarometr, które przeprowadzone zostało przez TNS Logo.svg na zlecenie Komisji Europejskiej. Niewielu Polaków chce głosować w tych wyborach. Chcemy w kampanii usłyszeć przede wszystkim o sprawach gospodarczych. Większość z nas niewiele wie o pracach Parlamentu Europejskiego.

Cquote1.svg Wyniki badania zrealizowanego na osiem miesięcy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego pokazują, że zarówno stopień poinformowania o nich, jak i deklaracje głosowania pozostają na niskim poziomie. Dzieje się tak mimo tego, że Polacy w większości uważają, że Parlament Europejski odgrywa w życiu UE ważną rolę, a znaczna część społeczeństwa chciałaby, aby była ona jeszcze większa Cquote2.svg

—Teresa Szczurowska, konsultant w Sektorze Badań Społecznych i Politycznych TNS OBOP

Kiedy wybory?[edytuj]

Z badania wynika, że we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej poziom wiedzy dotyczącej wyborów do Parlamentu Europejskiego jest stosunkowo niski – jedynie 26 proc. Europejczyków wie, że wybory odbędą się w 2009 r. Wśród Polaków poziom wiedzy jest niższy od średniej europejskiej – jedynie jedna piąta wie, że wybory odbędą się w tym roku. Świadomość daty wyborów jest najwyższa w Luksemburgu (56 proc.), na Malcie (55 proc.), w Belgii (47 proc.) i Grecji (47 proc.). Najniższa z kolei w Finlandii (9 proc.), na Litwie (12 proc.), w Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii (po 14 proc.).

Zapowiada się niska frekwencja?[edytuj]

Na niskim poziomie kształtuje się również deklarowany zamiar głosowania w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. W Polsce zdecydowaną chęć pójścia do urn wyraża 15 proc. osób i jest to o 6 punktów procentowych mniej niż wiosną 2008 r. Średnio w Unii Europejskiej zdecydowany zamiar głosowania deklaruje ponad jedna czwarta obywateli (28 proc.) – czyli niemal dwa razy więcej niż w naszym kraju. Zainteresowanie udziałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest najwyższe w Belgii (55 proc.), Danii (53 proc.), Holandii (52 proc.) i Luksemburgu (51 proc.). Oprócz Polski relatywnie najmniej osób planuje udział w wyborach w Portugalii (8 proc.), na Słowacji (15 proc.) i w Austrii (16 proc.).

O czym w czasie kampanii?[edytuj]

W kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego zarówno Polacy, jak też Europejczycy ogółem, chcieliby przede wszystkim usłyszeć o kwestiach gospodarczych: wzrost gospodarczy wskazuje 49 proc. Polaków i 51 proc. Europejczyków, a bezrobocie – odpowiednio 40 proc. Polaków i 49 proc. Europejczyków. Kolejnymi według liczby wskazań tematami kampanii są zdaniem naszego społeczeństwa: przyszłość systemów emerytalnych (33 proc.), inflacja i siła nabywcza (23 proc.) oraz przestępczość (22 proc.). Te same zagadnienia wymieniają również Europejczycy: o inflacji i sile nabywczej chciałoby w kampanii usłyszeć średnio 47 proc. obywateli państw UE, a o przestępczości i przyszłości systemów emerytalnych odpowiednio po 33 proc. osób.

Niedoinformowani...[edytuj]

Jednocześnie aż 73 proc. Europejczyków i 69 proc. Polaków uważa się za osobę źle poinformowaną o działaniach Parlamentu Europejskiego. Dobrze poinformowana czuje się niecała jedna czwarta (24 proc.) naszego społeczeństwa, czyli porównywalnie ze średnią dla całej UE (23 proc.). Lepszym od innych poinformowaniem o działaniach Parlamentu Europejskiego wyróżniają się Luksemburczycy (42 proc.) i Irlandczycy (40 proc.). W najmniejszym stopniu poinformowanie na ten temat deklarują Hiszpanie i Brytyjczycy (po 19 proc.).

Źródło[edytuj]