2009-02-12: Kujawsko-pomorskie: kolej domaga się dodatkowych dopłat, marszałek stanowczo odmawia

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 12 lutego 2009
Transport
PKP.svg

KolejLotnictwo

Kolejny konflikt na linii PKP Przewozy RegionalneUrząd Marszałkowski w Toruniu. PR domagają się dodatkowych dopłat za wykonane w ubiegłym roku usługi, pomimo tego, że marszałek województwa już wypłacił kolei 31,1 mln zł – tyle, ile spółka sama zaproponowała w przetargu.

Cquote1.svg Kompletnie nie rozumiem tego żądania. Mamy umowę na trzy lata, gdzie dokładnie ustalona jest stawka. Takie roszczenia w trakcie realizacji zamówienia są niedopuszczalne. Nie zapłacimy, bo nie mamy na to pieniędzy. Cquote2.svg

Piotr Całbecki, marszałek woj. kujawsko-pomorskiego

Poszło o 13 mln zł. Szefostwo Przewozów wyrachowało, że właśnie o taką kwotę świadczone przez spółkę usługi były droższe, niż zakładano w umowie przetargowej. Pokrycia owych strat domaga się od samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, który odpowiada za gospodarowanie wojewódzkim mieniem, czyli m.in. składami szynobusów jeżdżących po kujawskich torach.

Marszałek Piotr Całbecki skomentował żądania przewoźnika jednoznacznie. Wyraził swoje zdziwienie i zaznaczył, że umowa na obsługę kolejową województwa podpisana została na trzy lata i ustala ściśle określoną stawkę. Uznał roszczenia kolejarzy za niedopuszczalne.

Urząd Marszałkowski wypłacił już spółce ustaloną w umowie z 2007 r. kwotę 31,1 mln zł za połączenia niezelektryfikowane. Marszałek Całbecki zapowiedział, że samorząd więcej nie dopłaci, ponieważ po prostu nie ma na to pieniędzy.

Ze stanowiskiem Urzędu Marszałkowskiego nie zgadza się przewodniczący rady nadzorczej Przewozów Regionalnych – Jerzy Kriger. Uważa on, że przetarg był organizowany w zupełnie innej rzeczywistości, a marszałek województwa, jako współwłaściciel spółki, nie powinien działać na jej niekorzyść. Zaznacza również, że od czasu podpisania umowy przetargowej wzrosły ceny m.in. energii elektrycznej.

Całbecki zaznacza, że nie da się zastraszyć przewoźnikowi. W przypadku takich kroków ze strony Przewozów jak np. cięcia lokalnych połączeń, nie wyklucza on odpowiednich konsekwencji. Jak podaje lokalne wydanie Gazety Wyborczej, nieoficjalnie wspomina się o możliwości zerwania umowy i próbie utworzenia niezależnej firmy należącej do samorządu, która zajmowałaby się przewozami regionalnymi w woj. kujawsko-pomorskim.

To jednak jedynie spekulacje. Pozostaje czekać jak sytuacja się w najbliższym czasie rozwinie i czy dojdzie do porozumienia między obiema stronami.

Źródła[edytuj]


Wiadomość z serwisu regionalnego województwa kujawsko-pomorskiego
Wikinews
Kujawsko-pomorskie

Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w województwie kujawsko-pomorskim.
Zobacz także aktualne wydarzenia z: Bydgoszczy, Torunia, Włocławka
pozostałych miejscowości