2008-12-23: Dworzec Centralny w Warszawie: wystawa fotograficzna pt. "Zabrani ulicy"

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 23 grudnia 2008
Hala główna Dworca Centralnego w Warszawie
Wolontariusz z Korpusu Pokoju Wolontariatu w Kamerunie pomaga namalować fresk na temat wody oraz urządzeń sanitarnych

Do 4 stycznia 2009 r. na Dworcu Centralnym w Warszawie można oglądać wystawę fotograficzną pt. "Zabrani ulicy". Prezentowana jest ona w hali głównej dworca. W ten sposób księża salezjanie z Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego chcą przedstawić wolontariat misyjny dotyczący pracy z dziećmi ulicy w Ugandzie i Mongolii.

Na fotografiach przedstawieni są polscy wolontariusze z salezjańskiego Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosco, którzy pracowali przy programie "Wolontariat - polska pomoc". "Program wolontariat polska pomoc ma w 2008 r. formę pilotażową. Założenia programu bazują na analizie rozwiązań stosowanych przez innych donatorów oraz na doświadczeniach polskich organizacji pozarządowych prowadzących programy wolontariatu. Pragniemy zebrać jak najwięcej doświadczeń oraz opinii o działaniu programu w roku pilotażowym, by w kolejnych latach ulepszać jego działanie" - podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Przypuszcza się, że ok. 90 mln dzieci na świecie żyje na ulicy. Często one kradną, handlują narkotykami, uprawiają prostytucję i organizują się w gangi.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w 2008 r. przeznaczyło 900 tys. zł na 19 projektów związanych z pomąca ubogim. 30 wolontariuszy w nich uczestniczących pracowało z dziećmi m.in. w Meksyku, Kamerunie, Rwandzie, Zimbabwe, Ugandzie, Armenii, Mongolii, Gruzji oraz na Ukrainie. Zajmowali się oni m.in. udzielaniem korepetycji, pomocą medyczną, organizacją zajęć sportowych i artystycznych.

"Wystarczy być. Przytulić, obdarować uśmiechem, razem pośmiać się, wytrzeć łzy, pomilczeć. Te proste gesty są dla tych dzieci ważne. Dzieciom ulicy bardzo trudno jest przetrwać, szczególnie zimą, kiedy temperatury sięgają minus 40 stopni; noce spędzają w studzienkach ciepłowniczych" - powiedziała Izabela Paszke, wolontariuszka Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosco (MWDB) i Wolontariatu Pomoc Polska w Mongolii podczas konferencji "Dzieci ulicy - fenomen w czasach dobrobytu?".

"Każdego dnia setki tysięcy dzieci bez imienia, wieku, domu przemierzają ugandyjskie ulice. Stąd są uprowadzane i wcielane do partyzanckiej armii Bożej Armii Oporu z Północy. Zasilają szeregi rebeliantów, gdzie są już nie tylko ofiarami, ale i oprawcami innych. Wolontariat to nie jest sposób na wypełnienie kilku miesięcy życia. Jest to wejście całym sobą w życie drugiego i otwarcie się na nieznaną do tej pory rzeczywistość. Bariery językowe i kulturowe są nieważne. Na misji ważny jest człowiek, wolontariat uczy pokory i bezinteresowności" - stwierdziła Małgorzata Łokaj, wolontariuszka MWDB i Wolontariatu Pomoc Polska w Ugandzie.

"Sami jako zgromadzenie zakonne pochodzimy w pewnym sensie ze środowiska ulicy, którym pod koniec XIX wieku w Turynie zainteresował się nasz założyciel św. Jan Bosko. Pierwsi salezjanie rekrutowali się właśnie z jego wychowanków - dzieci ulicy" - stwierdził ks. Stanisław Rafałko, dyrektor Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie.

Źródła[edytuj]

Wiadomość z serwisu regionalnego województwa mazowieckiego
Wikinews
Mazowieckie

Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w województwie mazowieckim.
Zobacz także aktualne wydarzenia z: Warszawy i Płocka
pozostałych miejscowości