2008-05-16: „Podróż życia” Tusków za 1,6 mln zł

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 16 maja 2008
Donald Tusk, lot do Peru

Jak doniósł "Dziennik", premier wylądował w środę rano w Peru, gdzie razem z żoną podziwiali kulturę Inków. Dla gazety "El Mundo" powiedział, że to "podroż życia". Dziennikarze natomiast wyliczyli, że koszt tej podroży to ok. 1,6 mln złotych ze składek podatników.

Oficjalne obowiązki premiera podczas tej wizyty miały miejsce w środę (spotkanie z prezydentem Peru - Alanem Garcíą Pérezem i Polonią) oraz w piątek (obrady szczytu UE-Ameryka Łacińska i Karaiby). Teraz tydzień czasu premier spędzi w Ameryce Południowej.

Donald Tusk i Alan García Pérez. Odznaczenie premiera Krzyżem Wielkim Orderu Słońca Peru

Jego kancelaria na razie nie podaje kosztów tej wyprawy, a rzecznik rządu mówi, że zostają podliczone po przyjeździe. Donald Tusk poleciał tam z żoną, pięcioma innymi osobami wchodzącymi w skład oficjalnej delegacji oraz dziesięcioma członkami obsługi (przedstawiciele protokołu dyplomatycznego i tłumacze).

Wyruszyli rządowym samolotem Tu-154M. Godzina lotu maszyny kosztuje 36 tys. zł, a podróż do Peru zajmuje 21 godzin w jedną stronę. Czyli sam koszt podróży w obie strony to ponad 1,5 mln zł. Polska delegacja wybrała najdroższy hotel w Limie (1035 zł od osoby). Jednak dwa ostatnie noclegi spędzi w tańszym (315 zł). Łącznie sześć noclegów dla 17 osób kosztować będzie około 100 tys. zł.

"Ja się nie dziwię, bo każdy w Polsce chciałby niezależnie od tego, czy w roli premiera, czy dziennikarza zobaczyć i Brazylię, i Peru, i Chile. Z mojego punktu widzenia większość tych dni będzie jednak wypełniona obowiązkami mniej czy bardziej uciążliwymi" - powiedział Tusk w odpowiedzi na zarzuty dotyczące charakteru wizyty (bardziej turystycznego niż oficjalnego).

Na zakończenie przedwczorajszej rozmowy z premierem Peru Tusk został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Słońca Peru. Ten tytuł to najwyższe peruwiańskie odznaczenie dla cudzoziemca, dawane za wojskowe i cywilne zasługi na rzecz kraju. Premier nie umiał określić czym zasłużył się dla Peru. "To odznaczenie nie dla mnie, ale dla wszystkich tych, którzy czynnie wspierali niepodległościowe dążenia Peru i jego rozwijającą się gospodarkę" - dodał.

Politycy po rozmowach w Pałacu Prezydenckim podpisali trzy umowy o współpracy: w dziedzinie obronności, turystyki oraz kultury i nauki. O pierwszej z umów Tusk powiedział, że daje realną szansę na kontrakty w skali do stu milionów dolarów w najbliższej przyszłości. Nie sprecyzował jednak, o jaki kontrakt chodzi.

Źródła[edytuj]