2008-04-16: Aleksander Grad: sytuacja w mediach publicznych jest fatalna

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 16 kwietnia 2008


Aleksander Grad powiedział w wywiadzie dla Radia ZET, że gdyby mógł, odwołałby jak najszybciej z funkcji prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego oraz prezesa Polskiego Radia Krzysztofa Czabańskiego. Minister skarbu w rządzie Donalda Tuska poparł także złożenie doniesienia do prokuratury ws. nieprawidłowości w TVP. Złożenie takiego doniesienia zapowiedział już wcześniej Zbigniew Chlebowski. Grad ujawnił także fragmenty audytu TVP, który - jak twierdzi - przesłano mu przez przypadek.

"Czytając audyt TVP i analizując to, co się dzieje w środku, natychmiast bym to zrobił" - powiedział minister skarbu o odwołaniu prezesa TVP. Potwierdził również, że taki sam los spotkałby Czabańskiego: "Patrząc na to, co się dzieje w radiu wewnątrz zarządu, na to, w jaki sposób dochodziło do fałszowania protokołów z posiedzeń zarządu, też bym to zrobił" – powiedział Grad.

Minister zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby prokuratura "zapoznała się z tym, w jaki sposób funkcjonują media, telewizja publiczna, w jaki sposób wydaje środki publiczne".

"Myślę, że przez przypadek w odpowiedzi na pytania, które przysłała mi Krajowa Rada, dołączono audyt wewnętrzny telewizji publicznej. Nie tylko mam nadzieję, ale i jestem przekonany, że jednak Rada Nadzorcza nie czytała tego dokumentu - powiedział minister Grad w Radiu ZET.

Minister skarbu pozwolił sobie także na zacytowanie fragmentów audytu TVP: "W spółce brak jest sformalizowanej, kompleksowej informacji zarządczej na temat realizacji projektów, co rodzi ryzyko dublowania projektów i związane z nim ryzyko ponoszenia dodatkowych kosztów (...). Przy wybieraniu, zatwierdzaniu przedsięwzięć do realizacji brak jest w spółce podejścia projektowego, co rodzi ryzyko wybierania i zatwierdzania do realizacji projektu nieopłacalnego dla spółki, w ujęciu strategicznym oraz nieodpowiadającego rzeczywistym potrzebom spółki. Funkcjonujący w telewizji publicznej system wybierania i zatwierdzania do realizacji projektów o charakterze inwestycyjnym jest niezgodny z wewnętrznymi przepisami, co rodzi ryzyko wybierania zatwierdzania do realizacji projektów".

"Czyli co, wysypali się?" - zapytała Monika Olejnik. "Oni się wysypali, przysłali własny, wewnętrzny audyt, który potwierdza to wszystko, co do tej pory, o czym piszą media, o czym ja mówię, o czym mówi opinia publiczna" - powiedział Grad.

"Kończę dzisiaj procedurę, którą wszcząłem zgodnie z Kodeksem spółek handlowych. Poprosiłem o audyt, poprosiłem o odniesienie się do niego Rady Nadzorczej. Dostałem w tamtym tygodniu (w piątek) odpowiedzi. Przeczytałem je i powiem tak: z czystym sumieniem dzisiaj prześlę prokuraturze wszystkie informacje dotyczące funkcjonowania telewizji publicznej, w ślad za doniesieniem, które kieruje pan przewodniczący Chlebowski" - podsumował Grad.

Budynek TVP S.A. przy ul. Samochodowej w Warszawie

W oświadczeniu Anety Wrony, rzecznika prasowego TVP S.A. komentującego wystąpienia ministra skarbu na antenie Radia ZET można przeczytać, że wbrew publicznym sugestiom ministra sprawozdanie z audytu wskazało jedynie na potrzebę wypracowania pewnych procedur i nie ujawniło żadnych nadużyć, przykładów działania na szkodę TVP czy naruszenia przepisów. Podkreśliła ona również, że prominentni politycy Platformy Obywatelskiej, w tym minister Aleksander Grad i poseł Zbigniew Chlebowski od dłuższego czasu prowadzą „czarną” kampanię PR-owską skierowaną przeciwko TVP S.A. W kampanii tej stosują niespotykane dotąd w życiu publicznym groźby i pomówienia, używając autorytetu prokuratury.

Aneta Wrona poinformowała także, że audyt zewnętrzny przeprowadziła firma Ernst & Young. "Jego podstawę stanowiła chaotyczna lista zagadnień przedstawiona przez MSP, w której zagadnienia błahe (sprawy zatrudnienia konkretnych osób fizycznych), mieszały się z zagadnieniami strategicznymi dla Spółki (bardzo ważne negocjacje handlowe czy umowy warte dziesiątki milionów złotych). Ponieważ w raporcie z audytu znalazły się informacje wrażliwe (dane osobowe, strategiczne informacje dla Spółki, treść umów handlowych a także trwających negocjacji z podmiotami zewnętrznymi), Spółka była zmuszona nadać dokumentowi klauzulę „tajemnicy przedsiębiorstwa”. Tymczasem w swoich wypowiedziach, zarówno minister Grad, jak i poseł Chlebowski czynią zarzut Zarządowi TVP S.A., że próbuje ukryć wiedzę o rzekomych „nieprawidłowościach” poprzez sztuczne utajnianie raportu. Te insynuacje mają przekonać opinię publiczną, że władze TVP próbują ukryć niewygodne dla siebie fakty. W rzeczywistości, gdyby Zarząd nie nadał dokumentowi gryfu poufności, faktycznie naraziłby się na zarzut działania na szkodę Spółki" - można przeczytać w oświadczeniu TVP S.A.

Źródła[edytuj]