2008-02-07: Piłka nożna: Polacy pokonali Czechów 2:0

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 7 lutego 2008
Sport
N icon sport2.png

W drugim tegorocznym meczu biało-czerwoni odnieśli drugie zwycięstwo, tym razem nad wysoko notowaną reprezentacją Czech, wygrywając 2:0.

Od początku do ataku ruszyli nasi południowi sąsiedzi, ale to podopieczni Leo Beenhakkera pierwsi zadali cios. Kapitalnym podaniem z głębi pola popisał się Dariusz Dudka, a do piłki dopadł prawdopodobnie jego przyszły klubowy kolega, Wojciech Łobodziński i po profesorsku pokonał Petra Cecha. Po chwili bliźniaczą akcję przeprowadził duet Artur Wichniarek-Euzebiusz Smolarek jednak napastnik Racingu Santander nie zachował tyle zimnej krwi, co strzelec pierwszej bramki dla "Biało-czerwonych".

Czesi za wszelką cenę dążyli do wyrównania, lecz polska defensywa dobrze się ustawiało lub sprzyjało jej szczęście. W 14. minucie nasi rywale sprytnie rozegrali rzut wolny - w pole karne wbiegł Milan Baros, lecz jego podanie do Jana Kollera w ostatnie chwili zablokował Michał Żewłakow.

W 28. minucie Polska zadała kolejny cios. Po szybkiej kontrze piłkę na prawej stronie otrzymał Łobodziński i zacentrował w pole karne. Tam piłkę na 16. metr strącił Smolarek, a pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Mariusz Lewandowski.

Pięć minut później Czesi mieli znakomitą okazję do zdobycia kontaktowego gola. W polu karnym zahaczany przez Artura Boruca był Baros, a arbiter zdecydował się podyktować rzut karny. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Koller i uderzył lekko w lewy róg bramki Polaka. Bramkarz Celtiku Glasgow znakomicie wyczuł intencje strzelca i pewnie złapał piłkę.

Od początku drugiej połowy holenderski szkoleniowiec puścił w bój Macieja Żurawskiego, Mariusz Jopa oraz Łukasza Fabiańskiego, którzy zastąpili kolejno: Wichniarka, Żewłakowa Jacka Bąka oraz Boruca.

Źródła[edytuj]