2007-12-02: Dziś wybory do rosyjskiej Dumy

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
niedziela, 2 grudnia 2007

Od godziny 6:00 w Rosji trwają wybory do Dumy. W sondażach przedwyborczych zdecydowanie wygrała Jedna Rosja z 67% poparciem, następna była Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPFR) która uzyskała 14% głosów.

Władimir Putin, obecny prezydent Rosji startuje z listy Jednej Rosji i ubiega się o mandat deputowanego.

Wg politologów tylko dwie partie wejdą do Dumy: Jedna Rosja oraz Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej Giennadija Ziuganowa. Pozostałe partie prawdopodobnie nie przekroczą wymaganego progu wyborczego, który w Rosji wynosi 7%.

Lokale wyborcze już od czwartku są pilnowane przez milicję, a w całym kraju podjęto nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Działaniami służb pilnujących porządku wyborów zajmuje się Federalna Służba Bezpieczeństwa.

Prawie 60% uprawnionych do głosowania ma zamiar wziąć udział w dzisiejszych wyborach. Wyniki będą podane do publicznej informacji w poniedziałek. Jednak prawie 65% pytanych nie wierzy, aby wybory miały czysto demokratyczny charakter.

Do godz. 14:00 (12:00 w Polsce) frekwencja w wyborach do Dumy wyniosła 35-40% - powiedział Jewgienij Koluszyn, członek Centralnej Komisji Wyborczej. Cztery lata temu o tej samej porze wynosiła ona 32,8%. Jewgienij Koluszyn przypuszcza, że w tegorocznych wyborach frekwencja wyniesie ok. 58%.

O godzinie 17:00 czasu lokalnego (15:00 czasu polskiego) frekwencja wyniosła już 54,8%. Giennadij Rajkow, członek Centralnej Komisji Wyborczej Rosji poinformował, że była ona duża na rosyjskim Dalekim Wschodzie, gdzie ze względu na różnice czasowe zamknięto już lokale wyborcze. Powiedział on także, że na Czukotce i Kamczatce, frekwencja wyniosła ponad 70%.

Wg pierwszych częściowych wyników wybory wygrała partia Jedna Rosja. Głosy na nią oddało 62,8% Rosjan. Są to wyniki z przeliczonych 12% głosów. Do dumy wejdą też prawdopodobnie komuniści, na których głosowało 11,5% wyborców, Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (10,5%) i Sprawiedliwa Rosja (ponad 7%).

Opinie[edytuj]

"Te wybory są najtrudniejsze i najmniej demokratyczne. Poinformowano już nas o wielu fałszerstwach" - powiedział Giennadij Ziuganow.

"Zbojkotowanie wyborów jest oznaką słabości. Zniszczyłem moją kartę do głosowania bo napisałem na niej Inna Rosja, tak więc oddałem nieważny głos. (...) Wybory te zostały sfałszowane od samego początku. Wiele sił politycznych zarówno z prawej strony jak i z lewej zostało wykluczonych, gdyż nie odpowiedziały na wymagane kryteria lojalności" - powiedział Garri Kasparow, jeden z liderów koalicji Inna Rosja, były szachowy mistrz świata.

Adam Eberhardt z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych stwierdził, że wynik wyborów, które prawdopodobnie wygra prokremlowska partia Jedna Rosja był do przewidzenia: "pierwszy etap misternie przygotowanej intrygi związanej z tym, aby Putin przestał formalnie sprawować funkcję prezydenta i jednocześnie zachował władzę w Rosji. Wybory w Rosji już się odbyły osiem lat temu, gdy Putin został prezydentem Rosji i od tego czasu każde kolejne wybory potwierdzają, że jego otoczenie może liczyć na poparcie. I to jest najważniejsze".

Źródła[edytuj]