2007-10-19: Strajk pielęgniarek w Suwałkach i Częstochowie

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 19 października 2007
Protestujące pielęgniarki w lipcu 2007 roku przed Kancelarią Premiera RP

W służbie zdrowia protesty wciąż trwają. W Częstochowie oraz Suwałkach strajkowały pielęgniarki oraz położne.

W Szpitalu Wojewódzki w Suwałkach wczoraj drugi dzień z rzędu od łóżek pacjentów odeszły pielęgniarki i położne, tym razem na cztery godziny. W placówce tej protestowało około czterystu sióstr, co stanowi ok. 80% wszystkich zatrudnionych w szpitalu. Domagały się one podwyżki z 1200 zł do 3000 zł. Nie protestowały pielęgniarki z intensywnej terapii oraz pracujące przy chemioterapii.

"Dyrektor powiedział, że będziemy rozmawiać o podwyżkach dla pielęgniarek i położnych po podpisaniu kontraktu dla szpitala. Dyrektor nie wie, jakiej wysokości będzie to kontrakt i jakiej wysokości podwyżki dla nas. Komitet strajkowy nie przyjął takiego projektu porozumienia" - powiedziała Wiesława Giczewska, reprezentująca pielęgniarki.

W tym samym szpitalu strajkowali wcześniej lekarze. W placówce pod koniec czerwca wypowiedzenie złożyło ich ponad stu. Medycy we wrześniu doszli do porozumienia z dyrekcją, otrzymując 800 zł podwyżki.

Szpital Wojewódzki w Suwałkach to jeden z trzech największych tego typu ośrodków w województwie Podlaskim. Dziś ze strajkującymi spotkać miał się marszałek województwa.

Bardzo podobna sytuacja była w Częstochowie, gdzie większość pielęgniarek oraz położnych również kilka godzin odeszła do łóżek pacjentów. Strajkowały tam pielęgniarki w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie, w dwóch szpitalach w Lublińcu, w szpitalu w Blachowni i Myszkowie.

Przedwczorajsze negocjacje sióstr w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie zakończyły się fiaskiem. Dyrekcja szpitala proponowała 150 zł do podstawy pensji oraz 100 zł dodatku. Pielęgniarki domagają się jednak co najmniej 150 zł zasadniczego wynagrodzenia.

"Rozmowy w sprawie podwyżek nie przyniosły porozumienia. W tej sytuacji od czwartku odchodzimy od łóżek pacjentów między godzinami 8 a 12, a w przyszłym tygodniu - całkowicie" - poinformowała Hanna Konarska z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPIP) z Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

Źródła[edytuj]