2007-10-02: Rosja: kto następcą Putina?

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 2 października 2007

Pomimo, że wybory prezydenckie w Rosji mają odbyć się za kilka miesięcy, już teraz trwają spekulacje, kto obejmie schedę po Putinie – a właściwie, kto zostanie jego „pomazańcem”. 14 września br. premierem Rosji zostaj Wiktor Zubkow. Społeczeństwo rosyjskie nie wie właściwie nic o nowym premierze, ale za to prezydent go zna i mu ufa – a to jest najważniejsze. Rodzi się więc pytanie: kim jest właściwie sam Zubkow i czym zasłużył się „carowi”, skoro ten obdarzył go tak bezgranicznie wielkim zaufaniem? Istnieje jeszcze jedno bardzo istotne pytanie: czy Wiktor Zubkow nie jest tylko aby człowiekiem „na pięć minut”?

Z wykształcenia jest ekonomistą o sporym doświadczeniu. W czasach ZSRR przez wiele lat kierował sowchozami. W czasach pierestrojki został zauważony przez najwyższych decydentów i rozpoczął swoją karierę w obwodowym aparacie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, gdzie był odpowiedzialny za rolnictwo.

„Zapotrzebowanie na specjalistę o podobnych kwalifikacjach w urzędzie wielkiego miasta wydawało się dziwne. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Po rozpadzie ZSRR Petersburg przeżywał katastrofę, jeśli chodzi o zaopatrzenie w żywność. Rada Miasta postanowiła sprowadzać produkty z importu. Misję tę powierzono kierowanej przez Putina komisji. Dla byłego pułkownika w rezydenturze KGB w Niemczech Wschodnich, który o zaopatrzeniu w żywność wiedział jedynie tyle, że można ją kupić w sklepie spożywczym, Zubkow okazał się bardzo cennym nabytkiem” .

Pomimo faktu, że pracował dla Putina zaledwie rok, zdążył udowodnić, że jest lojalny i dyskretny. Podczas skandalu związanego z importem żywności, jaki wybuchł w Petersburgu, a co za tym idzie: oskarżeń deputowanych Rady Miasta pod adresem Putina o przekręty, nigdy nie znaleziono dowodów ujawniających jakiekolwiek nieprawidłowości czy nadużycia ze strony obecnego prezydenta.

Russia.VladimirPutin.01.jpg

Dzięki tamtym wydarzeniom Zubkow, który dziś liczy sobie 66 lat, zawdzięcza Putinowi każdy kolejny stopień w swojej karierze. Ze stanowiska specjalisty ds. rolnictwa w 1993 roku został nominowany na szefa inspekcji podatkowej Petersburga. Mówiono wówczas, że bardzo szybko się skompromituje, jednak on nie tylko nie zepsuł, ale nawet znacznie usprawnił pracę urzędu, sprawiając, że stał się on jednym z tych, które w Rosji stawiane są za wzór godny naśladowania.

Wraz z awansami Putina następował również rozwój kariery jego jakże wiernego podwładnego. Osiem lat temu został on wiceministrem ds. podatków, a w 2001 roku szefem Federalnej Służby Monitoringu, która jest także nazywana finansowym wywiadem, gdyż znane jej są finanse niemal wszystkich urzędników i biznesmenów Rosji. Warto tutaj także dodać, że Zubkow w 2000 roku zasilił elitarne grono dwudziestu gości zaproszonych na urodziny prezydenta.

Przed przeprowadzką do Moskwy Zubkow otrzymał zadanie – wręcz misję – które polegało na tym, aby wystawił on swoją kandydaturę w wyborach gubernatora Petersburga. Kremlowi koniecznie zależało na tym, ażeby zwycięstwa w nich nie odniósł faworyzowany w sondażach kandydat. W wyborach tych zdobył zaledwie 8,5 procenta, jednak władzom na Kremlu wystarczyło to w zupełności, aby zwyciężył odpowiedni, a więc protegowany przez nie kandydat.

Stanowisko szefa wywiadu finansowego pozwoliło Zubkowowi na odniesienie spektakularnego sukcesu. Putin był wówczas bardzo niezadowolony z faktu, że Rosja w 2001 roku znalazła się na czarnej liście organizacji międzynarodowej FATF (Financial Action Task Force) jako kraj, który przyzwala na pranie brudnych pieniędzy. Zubkow potrzebował jedynie półtora roku do naprawienia sytuacji, natomiast pół roku później miało miejsce przystąpienie Rosji do FATF.

Wiktor Zubkow uważany jest przez jednych za sowieckiego urzędnika, przez drugich z kolei za europejskiego polityka. Jedni upatrują w nim drugiego Putina, inni czystą kartę – jako tego, który otwarty jest na nowe horyzonty. Wydaje mi się jednak, że powołanie Zubkowa na premiera może być początkiem napisanego na Kremlu scenariusza przyszłorocznych wyborów prezydenckich. I nie daję wcale głowy, że będą to dwie pełne kadencje Wiktora Zubkowa. Może się on okazać potrzebny Putinowi do zmiany konstytucji i powrotu na Kreml – być może dożywotnio. Istnieje jeszcze jeden realny scenariusz, gdzie Władimir Putin będzie sterował wszystkimi i wszystkim z tylnego fotela. Tak czy inaczej, Rosja jeszcze na długie lata pozostanie sterowaną demokracją.

Źródła[edytuj]