2007-10-02: Prasa o debacie pomiędzy Kaczyńskim a Kwaśniewskim

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 2 października 2007
Newspaper nicu buculei 01.svg

Dzisiejsza prasa szeroko komentuje telewizyjną debatę Jarosława Kaczyńskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego.

"Rzeczpospolita" cytuje np. Donalda Tuska, który uważa, że ta debata nie była dla Polski kluczowym problemem, według Tuska nie zmieniły się też poglądy Polaków na rzeczywistość. Lider Platformy Obywatelskiej uważa też, że nie wpłynęła ona na preferencje wyborcze Polaków.

Natomiast Piotr Zaremba publicysta "Dziennika" uważa, że zarówno PiS jak i LiD wygrały na tej debacie. PiS zmarginalizował Donalda Tuska i odbierał PO trochę głosów na rzecz lewicy, a Kwaśniewski przypomniał zarówno o LiD jak i o sobie samym.

W debacie według prasy byli również przegrani. Filozof i etyk Magdalena Środa: W debacie przegrali organizatorzy. Dyskusja była poszatkowana, przerywana bezsensownymi brawami, dziennikarze mylili się i zadawali zbyt długie, mało interesujące pytania. Szansa na merytoryczną dyskusję o sprawach Polski została stracona ­- mówi "Gazecie Wyborczej".

Politolog dr Marek Migalski powiedział na łamach "Życia Warszawy", że obaj politycy kokietowali zarówno elektorat niezdecydowany oraz wyborców PO. Dr Jarosław Flis, stwierdził, że obu politykom nie udało się nie poruszyć tematu PO.

Natomiast prof. Kazimierz Kik w wypowiedzi na łamach "Faktu" powiedział:- Na miejscu Aleksandra Kwaśniewskiego nie zgodziłbym się na debatę z Jarosławem Kaczyńskim. (...) Po klęsce Platformy Obywatelskiej, detronizacji Donalda Tuska, PiS będzie grał na rozbicie, zmarginalizowanie i zniszczenie Platformy. Wtedy pozostaną na scenie dwie formacje. Z jednej strony będzie potężny PiS, posiadający w swych rękach wszystkie instrumenty władzy, siłę, jakiej nie miał do tej pory żaden rząd po 1989 roku. Z drugiej strony będzie słaba lewica. Dopiero wtedy liderzy lewicy zrozumieją swój błąd.

Źródła[edytuj]