2007-10-01: Debata przedwyborcza pomiędzy Kaczyńskim a Kwaśniewskim

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
poniedziałek, 1 października 2007

W dnu dzisiejszym odbyła się debata przedwyborcza pomiędzy Aleksandrem Kwaśniewskim a Jarosławem Kaczyńskim. Miała ona miejsce w siedzibie TVP przy ulicy Woronicza w Warszawie. Spotkanie trwało ponad godzinę.

Opinie przed spotkaniem Kaczyński-Kwaśniewski[edytuj]

Aleksander Kwaśniewski

Przed rozpoczęciem spotkania specjaliści mieli różne opinie na temat tego zdarzenia. Prof. Kazimierz Kik z Akademii Świętokrzyskiej stwierdził, że: "Kaczyński ma dostatecznie dużo argumentów, którymi zasypie Kwaśniewskiego. Wbrew pozorom Kwaśniewski stoi na gorszej pozycji w tej debacie. To Kaczyński jest w ataku, a Kwaśniewski mimo wszystko w obronie".

"Aleksander Kwaśniewski chce w tej debacie pokazać, że alternatywnym wyborem jest LiD, bo dotychczas kampania układała się tak, że dwiema najważniejszymi partiami, które polaryzowały scenę polityczną i absorbowały uwagę widzów, a tym samym wyborców, były PO i PiS" - powiedział Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

"To będzie starcie IV RP z III RP" - powiedział Jarosław Kaczyński.

"To będzie prawdziwy show" - powiedział europoseł PiS Adam Bielan.

"Kwaśniewski pokona premiera z kretesem. Aleksander Kwaśniewski w spokoju przygotowuje się merytorycznie do debaty, czyta, spotyka się z ekspertami, obserwuje bieżące wydarzenia" - stwierdził Andrzej Szejna, europoseł SLD (odpowiedzialny w LiD za przygotowanie debaty).

"To będzie spór, czy dalej budujemy IV RP, czy też Polacy chcą sobie zafundować powrót do III RP, gdzie dominuje prywata i korupcja" - powiedział Tomasz Dudziński (PiS).

"Debata premiera Jarosława Kaczyńskiego z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim będzie przypominać rozgrywkę, w której naprzeciw siebie stają zawodnicy reprezentujący różne dyscypliny sportowe. Jeden zagra w hokeja, drugi w piłkę nożną. Zamiast wsłuchiwać się w debaty telewizyjne, to wszystko trzeba zmienić" - powiedział Lech Wałęsa, były prezydent RP. "Od dawna powtarzam, że z Jarosławem Kaczyńskim nie da się nic pozytywnego zrobić, a Kwaśniewski ma też swoje słabości. Podczas tej rozmowy każdy z uczestników będzie przekonywał już przekonanych swoich wyborców. To nie ma najmniejszego sensu" - dodał Wałęsa.

"Gdyby był prawdziwym facetem, stanąłby naprzeciw gościa, który ma równy potencjał polityczny i kandyduje do Sejmu z tego samego okręgu. Kwaśniewski jest dla niego łatwiejszy, bo będzie mowa o tym, czy stał prosto w Kijowie, czy w Charkowie" - powiedział Donald Tusk, lider PO.

"PiS i lewica razem próbują pomniejszyć szanse wyborcze Platformy, mówić wprost kradnąc minuty w telewizji publicznej i przyznając je naszym konkurentom" - powiedział Bronisław Komorowski.

"Na naszych oczach zostanie po raz kolejny przypieczętowana zdrada Okrągłego Stołu. Z takim człowiekiem nie dyskutuje się, (...) ten człowiek powinien być zmarginalizowany. Tymczasem pijaczka, który kompromituje Polskę na zewnątrz zaprasza się do debaty publicznej po to, aby wzmocnić postkomunistów. To realizacja zdrady Okrągłego Stołu" - powiedział Roman Giertych.

Przebieg spotkania[edytuj]

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 20:00. W studiu polityków powitał Andrzej Urbański, który zainaugurował spotkanie. Losowanie zdecydowało, że jako pierwszy na pytania odpowiadał Aleksander Kwaśniewski.

Debata podzielona była na trzy bloki tematyczne. Uczestnicy odpowiadali na te same pytania, zadawali sobie także sami nawzajem pytania i ripostowali odpowiedzi przeciwników.

Debatę, można było oglądać w mediach i w internecie.

Poprowadzili ją:

Fragmenty debaty[edytuj]

Pierwsze pytanie debaty dotyczyło m.in. przyspieszenia rejestracji firm - obecnie trwa to 3 tygodnie - oraz sporów gospodarczych.

"Te 2 lata to były najlepsze lata w dziejach polskiej gospodarki począwszy od 90 roku (...) mamy zdumiewającą propagandę klęski, która nie ma nic wspólnego z faktami" - powiedział Jarosław Kaczyński.

"Mamy inną gospodarkę. Nie da się jej porównać do gospodarki państwowej, sterowanej. Widzimy kontynuację zmian, które się dokonały w ciągu 18 lat" - powiedział Aleksander Kwaśniewski, dodając, że obecnie jest 2 mln. małych firm. Stwierdził on, że program wyborczy LiD zawiera m.in. rejestrację firm w 15 min. i lepiej funkcjonujące sądy gospodarcze.

Na temat podatków premier powiedział, że że podatek liniowy to "zaklęcie" a były prezydent stwierdził, że Polski nie stać na obniżenie podatków.

"Mówienie o obniżeniu podatków jest popularne, ale musi być związane z wykonywaniem funkcji państwa, takich jak: bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, edukacja. Jestem za tym, aby można było zmniejszyć podatki, ale w sposób odpowiedzialny, rozwiązując problemy, które teraz są nierozwiązane " - powiedział Kwaśniewski, dodając, że rząd SLD doprowadził do obniżenia CIT-u do 19% a powodzenie rządu Kaczyńskiego "w głównej mierze wynikają z tamtej decyzji, bo wtedy zaczęła się koniunktura".

Kaczyński przypomniał, że w tym roku zostały już "obniżone podatki o 18 mld złotych, a w przyszłym roku będzie to 31 mld. To jest bardzo dużo, to są pieniądze do kieszeni podatników, a zwiększamy nakłady na służbę zdrowia o 50%. Kiedy będą dwie stawki, to 98,7% Polaków będzie płaciło podatek liniowy - 18%. Realnie niższy, bo są jeszcze odliczenia. 10 mln nie będzie płaciło podatku PIT dzięki odliczeniom rodzinnym".

Podczas debaty Jarosław Kaczyński zapytał Kwaśniewskiego o posiedzenie Rady Gabinetowej (luty 2002 r.). Premier stwierdził, że wówczas "umożliwiono Rosjanom przejęcie polskiego przemysłu petrochemicznego".

"Jednym z tematów były inwestycje rosyjskie. Odbyła się dyskusja, która powinna się w takich gronach rządowych odbywać. Jej efektem było zastanowienie się i przyjrzenie, co jest w tych sprawach możliwe, jeśli chodzi o inwestycje rosyjskie i oczywiście stwierdzenie, że nie jesteśmy w żaden sposób zainteresowani takimi inwestycjami, które zagrożą bezpieczeństwu energetycznemu Polski" - odpowiedział Kwaśniewski.

"Jest Pan inteligentny i ma pan program choć się z nim całkowicie nie zgadzam" - odpowiedział Kwaśniewski na pytanie dotyczące tego za co ceni Kaczyńskiego. Premier zaś powiedział, że docenia to, co były prezydent zrobił na Ukrainie.

"Nie chcę usprawiedliwiać żadnej ze swoich gaf" – powiedział Aleksander Kwaśniewski.

"Ten program zaczyna przypominać niepoważne, telewizyjne show" - stwierdził były prezydent.

Źródła[edytuj]