2007-09-05: Tylko sam Rydzyk może się zwolnić za stanowiska dyrektora Radia Maryja

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 5 września 2007
Siedziba Radia Maryja w Toruniu

Radio Maryja pozytywnie zmieniło Polskę. Zmiana ta stanowi element szansy na budowę czwartej Rzeczypospolitej” - powiedział Jarosław Kaczyński w Polskim Radiu. Jego zdaniem, istnienie Radia Maryja bez ojca Tadeusza Rydzyka nie jest możliwe.

"Są pewne media, które stanowi jedna osoba, tak jak Gazetę Wyborczą stanowi Adam Michnik. Podobnie jest z Radiem Maryja" - stwierdził premier.

Premier w rozmowie w „Sygnałach dnia” podkreślił, że jako praktykujący katolik ma prawo do własnej oceny działalności tego radia. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza, który 25 sierpnia przekonywał biskupów na Jasnej Górze do potrzeby zmiany zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam.

Arcybiskup Józef Michalik powiedział, że pomysł wystosowania listu biskupów do generała zakonu redemptorystów o. Josepha Williama Tobina jest nieaktualny i być może Episkopat wróci do niego w nieokreślonej przyszłości. Zawarty miał być w nim postulat o odwołanie o. Rydzyka ze stanowiska dyrektora rozgłośni.

„Tygodnik Powszechny” ujawnił wystąpienie kardynała Dziwisza na Jasnej Górze, w którym Hierarcha podkreślił, że rozgłośnia ojca Rydzyka nie buduje jedności Kościoła, lecz burzy ją. Zarzucił także mediom związanym z redemptorystą prowadzenie rozgrywek politycznych i wywoływanie „problemów narodowościowych”. „Wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam” - mówił kard. Dziwisz.

Z poglądami kard. Dziwisza nie zgodził się abp Józef Michalik, który w rozmowie z „Dziennikiem” powiedział, że: „Nie ma problemu samego Radia Maryja”. „Byłoby wielką krzywdą społeczną, krzywdą dla redemptorystów i dla Kościoła, gdyby teraz ktoś chciał narzucić tu jakieś uprzednio wypracowane rozwiązanie” - stwierdził abp Michalik pytany, o to, czy o. Rydzyk powinien przestać być dyrektorem radia.

„Dziennik” napisał, że jedynie sam Tadeusz Rydzyk może rozwiązać zaistniały problem. Brak zgody pomiędzy hierarchami odwleka jego odwołanie.

Źródła[edytuj]