2007-08-22: Olejniczak: „To, co mówi Ryszard Czarnecki, jest jedną wielką bzdurą”

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 22 sierpnia 2007

Janusz Kaczmarek poinformował Wojciecha Olejniczaka o szczegółach śledztwa dotyczącego szwajcarskich kont lewicy - ujawnia Ryszard Czarnecki w rozmowie z "Dziennikiem".

Europoseł wyjawił gazecie, że stał się przypadkowym świadkiem nieformalnej rozmowy Kaczmarka z Olejniczakiem. Było to 23. czerwca w szatni klubu piłkarskiego Legii przed meczem gwiazdy TVN kontra Sejm. Były szef MSWiA miał uspokajać lidera Sojuszu, że wśród posiadaczy kont nie ma pierwszoligowych polityków SLD.

"Dziennik" przypomina, że trzy tygodnie wcześniej, pod koniec maja, Janusz Kaczmarek oznajmił publicznie, że są politycy z SLD, którzy mają konta za granicą. Pieniądze na nich zgromadzone miały prawdopodobnie pochodzić ze źródeł przestępczych.

Mówił też, że materiał dowodowy dotyczący tej sprawy jest bardzo interesujący i pozwoli w przyszłości na stawianie zarzutów oraz kierowanie do sądu aktów oskarżenia. Nie chciał jednak zdradzić, o jakie nazwiska chodzi.

„Ryszard Czarnecki (…) zrobi bardzo wiele, aby przypodobać się PiS” - uważa szef SLD Wojciech Olejniczak. Twierdzi, że jest on „w stanie wymyślić dla PiS jeszcze bardzo dużo i bardzo dużo opowiadać, żeby się przysłużyć tej partii”.

„To, co mówi Ryszard Czarnecki, jest jedną wielką bzdurą” - powiedział Olejniczak w środę w radiowej „Trójce” i dodał wprost, że Czarnecki kłamie. „To jest mniej więcej taka sama prawda, jak to, że słyszałem, że Ryszard Czarnecki był zainteresowany sprzedażą tego meczu: politycy mieli przegrać, Czarnecki miał zarobić” - ocenił Olejniczak.

Szef SLD twierdzi, że nie rozmawiał z Kaczmarkiem sam na sam, było tam kilkanaście osób, nie było poważnej rozmowy, tylko żarty na różne tematy. „Żadnych informacji nie pozyskałem od Janusza Kaczmarka. Żarty na temat kont w Szwajcarii mogły oczywiście być, bo mogliśmy sobie żartować: - Panie ministrze niech pan po pierwsze nie opowiada głupot, jeśli pan coś wie, to niech pan powie kto to konto ma” - powiedział Olejniczak.

Szef SLD podkreślił, że nie chodzi o konta lewicy, tylko o rzekome konta ludzi powiązanych z SLD, a on „nie życzy sobie, żeby ktokolwiek pomawiał SLD, czy ludzi SLD”.

Przypomniał, że po majowych wypowiedziach Kaczmarka, w których sugerował on, jakoby politycy Sojuszu mieli tajne konta za granicą, a gromadzone na nich środki pochodziły z nielegalnych źródeł, SLD skierował sprawę do sądu. Złożony został akt oskarżenia przeciwko Kaczmarkowi za pomówienie polityków tej partii, a także pozew o ochronę dóbr osobistych.

Olejniczak nie wykluczył, że wystąpi do sądu także przeciwko Czarneckiemu.

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]