2007-07-04: Premier odrzucił propozycje złożone wczoraj pielęgniarkom przez Religę

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 4 lipca 2007
Protestujące pielęgniarki pod Kancelaria Premiera
(1 lipca 2007)

Jarosław Kaczyński odrzucił propozycje złożone wczoraj pielęgniarkom przez Zbigniewa Religę. Wprowadzenie wyższej składki zdrowotnej i podwyżek dla służby zdrowia nie nastąpi w tym roku.

„Podwyżka składki na ubezpieczenie zdrowotne to w istocie podwyżka podatków. A wyższe podatki mogą dotyczyć tylko najbogatszych i na mocy referendum” – tłumaczył premier w „Sygnałach Dnia”. Jarosław Kaczyński sądzi, że realizacja tego pomysłu szefa resortu zdrowia będzie miała ujemny wpływ na wysokość bezrobocia i tempo wzrostu gospodarczego: „To w efekcie może się nie opłacać całemu społeczeństwu i służbie zdrowia”.

Jak sądzi szef rządu, spełnienie żądań lekarzy i pielęgniarek co do tegorocznych podwyżek mogłoby się skończyć poważnym kryzysem finansowym. „Jeśli wzrost wynagrodzeń stanie się udziałem pracowników służby zdrowia, to dlaczego nie także nauczycieli?” – pytał premier. Jego zdaniem to „zrujnowałoby finanse publiczne, doprowadziło do utraty środków unijnych i na lata skazało Polskę na niski lub zerowy wzrost gospodarczy”. Stwierdził, że „na to nie może zgodzić się żaden odpowiedzialny rząd”.

Rząd również mówi „nie” temu, by dodatkowe pieniądze przeznaczane w przyszłym roku na służbę zdrowia w całości skierowane zostały na płace. „To całkowicie nieracjonalne” – podkreśla premier. Według niego taki podział środków doprowadziłby do dalszego zadłużania się szpitali i kontynuacji kryzysu służby zdrowia. „Dlatego też szukamy innego rozwiązania” – zapewnił. Zdementował również pogłoski o tym, iż rząd celowo przedłuża spór z protestującymi. „Jak najszybsze zakończenie konfliktu jest w interesie tego gabinetu” – tłumaczył Jarosław Kaczyński.

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]