2007-06-01: Dyskusja nad nową listą lektur szkolnych

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 1 czerwca 2007
Nuvola apps bookcase.png

"Nad zaproponowaną przez MEN listą lektur obowiązkowych będą jeszcze trwały dyskusje. Jeśli chodzi o Sienkiewicza – dyskusji nie powinno być (...) Te cztery książki Sienkiewicza są absolutnym kanonem. Wycięcie ich kiedyś było skandalem. Wtedy trzeba było protestować" – poinformował Roman Giertych podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Nadal trwają dyskusje nad zawartością listy szkolnych lektur. Minister edukacji stwierdził, że na liście powinny być książki o Janie Pawle II lub jego autorstwa oraz powieści Henryka Sienkiewicza takie jak: „W pustyni i w puszczy”, „Quo Vadis”, „Krzyżacy” i „Potop”. Wg projektu z listy mają zniknąć m.in. takie pozycje jak: "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego, "Ferdydurke" i "Trans–Atlantyk" Witolda Gombrowicza oraz "Proces" Franza Kafki – podała "Gazeta Wyborcza".

"Nowy kanon funduje nam straszliwą lukę kulturową. Takiego absurdu nawet Witkacy by nie wymyślił. To wyjmowanie z dorobku naszej kultury zjawisk fundamentalnych nie tylko dla Polaków, ale o znaczeniu uniwersalnym. Nie byłoby awangardy XX w. bez Witkacego, który stoi u źródeł większości nowatorskich poczynań w teatrze. Gombrowicz to jeden z naszych najbardziej znanych pisarzy na świecie, najczęściej tłumaczony, był pewnym kandydatem do Nobla w 1969, niestety, wcześniej umarł. A Goethe? To szczyt literatury powszechnej. Decyzja o usunięciu "Cierpień młodego Wertera" czy "Fausta" nie opiera się na żadnych racjach" – podsumował wyeliminowanie niektórych lektur z listy autor podręczników do języka polskiego dr Tomasz Wroczyński z Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

"Doniesienia prasowe dotyczące listy lektur obowiązkowych są nieprawdziwe. (...) wyrzucenie Gombrowicza i Goethego to tylko propozycje. To grono nauczycieli przygotowywało, nie ja" – stwierdził Roman Giertych.

"To jest projekt, który został zaprezentowany do konsultacji społecznych i dobrze, że te konsultacje się odbywają. (...) Przez całe lata, jak ktoś zmieniał kanon lektur, pies z kulawą nogą się tym nie interesował " – powiedział Giertych, nie ukrywając zadowolenia z dyskusji prowadzonych na temat kanonu lektur obowiązkowych.

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]