2007-05-01: Polska: Święto Pracy

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 1 maja 2007

1 maja w Bydgoszczy manifestację zorganizowała Rada Wojewódzka Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Rada Miejska Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Uczczono nie tylko Święto Pracy ale również trzecią rocznice przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Po pochodzie odbył się festyn rodzinny.

W Toruniu odbył się wiec pod tablicą ku czci Juliana Nowickiego. Akcję zorganizowały ugrupowania lewicowe - SLD, SdPL, OPZZ, Unia Pracy, klub "Lewica i Demokraci" oraz rada miasta i powiatu.

W Warszawie o godzinie 11.00 odbył się największy pochód środowisk lewicowych. Wśród organizacji uczestniczących w nim były m.in. OPZZ, SLD, SdPl, Unia Pracy i Unia Lewicy. Na manifestacji głoszono krytykę partii rządzących obecnie w Polsce.

"Dzisiaj rządzący mówią o wzroście gospodarczym - a to wielka zasługa rządów lewicowych" - powiedział Olejniczak. Jeszcze ostrzej wygłosił swe słowa przewodniczący OPZZ Jan Guz: "Zbieramy się tutaj, aby uczcić święto pracy. Ludzie 1 maja wychodzą na ulice w obronie swoich praw - powiedział Guz. Solidarne i tanie państwo, sztandarowe hasło PiS jest dzisiaj fikcją. Miliony Polaków wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy. Władze IV RP nie zrobiły nic, żeby powstały nowe miejsca pracy".

Wcześniejsza demonstracja wyruszyła spod ronda de Gaulle'a w Warszawie. Oprócz ponad 120 członków Nowej Lewicy w tym pochodzie wzięły udział m.in. członkowie Komunistycznej Partii Polski, przedstawiciele Polskiej Partii Socjalistycznej, Pracowniczej Demokracji oraz Ogólnopolskiej Organizacji Bezrobotnych. Nieśli oni czerwone flagi, m.in. z symbolami Związku Radzieckiego.

Natomiast członkowie Ruchu Młodych LPR (również w Warszawie) postawili sobie za cel pokazać "prawdę o polskiej lewicy". Swój happening chcieli zorganizować przed siedzibą OPZZ przy ul Kopernika, gdzie zbierał się pierwszomajowy pochód. Do zorganizowania zamierzonego happeningu jednak nie doszło, gdyż część uczestników lewicowego pochodu odebrała to jako prowokację. Doszło do małych zamieszek. Obie strony sporu rozdzieliła policja.

W Katowicach pochód zorganizowało Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne. Wzięło w nim udział ok. 200 bezdomnych i bezrobotnych. "Może zburzymy tym samozadowolenie człowieka - jest fajnie, jest majówka, wyjeżdżamy, grillujemy. Te osoby żyją z dnia na dzień, z dworca na dworzec, z noclegowni do noclegowni, bez pracy, bez nadziei" - powiedział Dietmar Brehmer (założyciel Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego).

Natomiast katowicka lewica maszerowała pod hasłem obrony demokracji, wolności i praw obywatelskich.

W Zielonej Górze przedstawiciele SLD i SdPl zorganizowali spotkanie pod pomnikiem Bohaterów, gdzie odbył się capstrzyk.

Ok 500 osób było na wiecu w Łodzi. Przeszedł on Pasażem Schillera i ulicą Piotrkowską. Manifestację zorganizowały ugrupowania lewicowe. Uczestnicy marszu nieśli hasła: "Dość tego, że Polską rządzą teczki z IPN" i "Domagamy się od rządu zapewnienia wolności i swobód obywatelskich".

Natomiast w Poznaniu w lewicowej demonstracji a następnie w złożeniu kwiatów pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca'56 wzięło udział ok. 100 osób. Marsz zakłóciła Akcja Alternatywna "Naszość" krzycząc "My jesteśmy brzytwy z Kwaśniewskiego sitwy", "Józek nie daruje ci tej nocy". Tutaj interweniowała Policja co skończyło się spisaniem personali uczestników Akcji i zatrzymaniem jednej osoby.

Ok. 150 osób (związkowcy, ekolodzy, anarchiści i feministki) uczestniczyło w marszu przeciw dyskryminacji ekonomicznej. Demonstracja rozpoczęła się pod zakładami i szła tą samą drogą co 28 czerwca 1956 roku szli robotnicy rozpoczynający Powstanie Poznańskiego Czerwca 56.

Ok. 300 osób wzięło udział w pochodzie organizowanym w Kielcach byli to m.in. członkowie SLD, SdPl, UP, OPZZ, PPS i Demokratycznej Unii Kobiet. Natomiast członkowie "Solidarności" złożyli kwiaty pod pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki i uczestniczyli w mszy świętej w intencji świata pracy oraz bezrobotnych (w kościele św. Józefa Robotnika).

W Krakowie ugrupowania lewicowe złożyły kwiaty pod pomnikiem Czynu Rewolucyjnego, Ignacego Daszyńskiego na Cmentarzu Rakowickim oraz pod pomnikiem robotników Semperitu, zabitych w 1936 roku.

W Gdańsku marsz zorganizowali Młodzi Socjaliści. Podczas demonstracji krzyczeli: "Wojna stop - jedzenie zamiast bomb", "Najpierw ludzie, potem zyski", "Precz z czerwoną burżuazją". Natomiast SLD uczciło święto złożeniem kwiatów pod pomnikiem "Tym co polskość Gdańska"


W Polsce po raz pierwszy Święto Pracy obchodzone było w 1890 roku. W czasie PRL-u było jednym z ważniejszych świąt państwowych. Tego dnia odbywały się pochody pierwszomajowe. Po roku 1989 podejmowano próby marginalizacji tego święta przez powiązane z rządem grupy kapitałowe i pracodawców. Mimo tego, manifestacje partii lewicowych i organizacji robotniczych są nadal organizowane każdego 1 maja. Często dochodzi podczas nich do starć demonstrantów z policją i organizacjami skrajnej prawicy.

Święto było i jest obchodzone w wielu krajach Europy. W Ameryce Północnej (USA i Kanada) święto pracy – Labour Day obchodzone jest w pierwszy poniedziałek września.

Źródła[edytuj]