2006-01-31: Gilowska: Musimy naprawić finanse publiczne

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 31 stycznia 2006

Budżet na 2006 rok jest budżetem przełomu politycznego, ale nie przełomu w dziedzinie finansów - powiedziała wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska podczas senackiej debaty nad budżetem.

Dążenia do kompromisu nie można jednak uczynić zasadą ogólną podczas prac nad następnymi budżetami - powiedziała. Gilowska dodała też, z tego powodu nie możemy myśleć o dowolnym zwiększaniu wydatków budżetowych.

Według minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, dług publiczny narasta w zbyt wysokim tempie. W ciągu ostatnich 4 lat tempo wzrostu zadłużenia było 2 razy większe niż tempo wzrostu PKB. Z tego względu - twierdzi Gilowska - następny budżet powinien dokonać przełomu w finansach publicznych.

Jej zdaniem, państwo jest obecnie w tarapatach finansowych, co oznacza, że finanse są w gorszym stanie niż gospodarka, a to jest zły sygnał dla rozwoju gospodarczego.

Podkreśliła, że do pracy nad uporządkowaniem finansów publicznych zobowiązuje nas również traktat akcesyjny z Unią Europejską. Priorytetem jest zrównoważenie finansów publicznych i konwergencja, czyli dostosowanie parametrów sektora finansów publicznych do wymagań paktu stabilizacji i wzrostu. Później, zdaniem minister, Polska powinna przystąpić do strefy ERM2, czyli funkcjonować w mechanizmie kursowym, który ma zbadać stabilność złotego wobec euro w dopuszczalnym korytarzu wahań kursu, wynoszącym ±15%. Zdaniem Gilowskiej na pewno nie nastąpi to w 2007 roku, ponieważ Polska nie będzie mogła zaliczać otwartych funduszy emerytalnych do sektora finansów publicznych.

Jako kolejny etap porządkowania finansów publicznych Gilowska wymieniła wejście Polski do strefy euro. Żebyśmy byli istotnie pełnoprawnymi członkami UE i nie obawiali się, że w przypadku dowolnego zamętu na rynkach walutowych możemy zostać na peryferiach gospodarki UE i gospodarki światowej, musimy czynić wszystko co możliwe, żeby naszą gospodarkę i finanse przygotować do wejścia do strefy euro - powiedziała Gilowska.

Jednak, jej zdaniem, jest zbyt wcześnie na podanie daty wejścia Polski do strefy euro. Uważam, że rozmawianie o dacie jest trochę zaklinaniem euro. Wejdziemy wtedy, kiedy będziemy gotowi - powiedziała. Według Gilowskiej przypuszczenie, że stanie się to w 2009 roku, jest oparte na wątłych podstawach.

Wicepremier poinformowała senatorów, że trwające w Kancelarii Premiera prace nad przygotowaniem sektora finansów do tzw. budżetu zadaniowego nie mogą zamknąć się w kilku miesiącach. To jest bardzo skomplikowane i pracochłonne zajęcie - wyjaśniła.

Prezentując sprawozdanie senackiej Komisji Gospodarki Narodowej senator Marek Waszkowiak z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że komisja podjęła w trakcie prac nad budżetem na 2006 rok próbę poprawienia niektórych rozwiązań przyjętych przez Sejm. Jak zaznaczył, komisja chce odwrócić skutki cięć w niektórych urzędach centralnych, które powodowały praktycznie ich paraliż. Według niego, nie chodzi o same kwoty cięć, ale o ich strukturę.

Komisja zarekomendowała Senatowi m.in. zwiększenie wydatków bieżących Kancelarii Prezydenta o 10 mln zł, Premiera - o 18 mln zł, Senatu - o 12 mln zł, Ministerstwa Skarbu - o 8 mln zł, a także 5 mln zł na dotacje dla Funduszu Kościelnego. Jako źródło pokrycia tych wydatków zaproponowano zwiększenie dochodów budżetowych z tytułu podatku VAT o 53 mln zł. Inna z poprawek zakłada obcięcie 2 mln zł z budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i przeznaczenie tej kwoty dla Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Źródła[edytuj]