2005-08-12: Rewelacje Gazety Wyborczej na temat byłej asystentki Cimoszewicza

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 12 sierpnia 2005

Dzisiejsza Gazeta Wyborcza ujawnia informację, ze była asystentka Włodzimierza Cimoszewicza, której marszałek miał kazać sfałszować jego oświadczenie majątkowe, jest objęta śledztwem. Annie Jaruckiej zarzuca się wyniesienie tajnych dokumentów z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Kilka miesięcy temu Jarucka zgłosiła się do wysokiego urzędnika MSZ, twierdząc, że "jakiś dziennikarz" przekazał jej kopie tajnych depesz. MSZ przekazał sprawę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Agencja podejrzewała, że to Jarucka wyniosła depesze, stąd przeszukanie w jej domu. Sprawa jest w prokuraturze.

Ponadto, Jarucka miała sfingować kradzież własnego kredytu, który żyrowała jej koleżanka pracująca w MSZ. Po tym incydencie minister Cimoszewicz odsunął ją od ważniejszych spraw resortu.

Anna Jarucka przysłała wczoraj do komisji ds. Orlenu oświadczenie, w którym twierdzi, że Włodzimierz Cimoszewicz nakłonił ją do zatajenia w oświadczeniu majątkowym marszałka posiadania akcji spółki. Przed komisja Cimoszewicz zeznał, że nieuwzględnienie tych akcji było zwykłą pomyłką.

Czytaj także w Wikinews[edytuj]

Źródło[edytuj]