2005-08-06: 3. kolejka piłkarskiej Ekstraklasy: Groclin przegrywa z Wisłą, pierwsze zwycięstwo Legii

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
sobota, 6 sierpnia 2005
Sport
N icon sport2.png

W piątkowych meczach trzeciej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy padło o jedną bramkę mniej, niż łącznie w całej drugiej kolejce. Groclin Grodzisk Wielkopolski przegrał na własnym boisku z Wisłą Kraków 2:4 (1:1), zaś warszawska Legia wygrała w Bełchatowie z GKS-em 3:0 (0:0).

Groclin Grodzisk Wielkopolski - Wisła Kraków[edytuj]

Przed spotkaniem, trener Jerzy Engel powiedział, że potyczka z Groclinem będzie ważnym punktem przygotowań do meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem Ateny. Rzekome przygotowania zaczęły się dla krakowian od utraty gola - w 15. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzelił Bartosz Ślusarski. Wisła wyrównała w 38. minucie po golu Pawła Brożka.

Początek drugiej połowy zaczął się od zmiany kontuzjowanego Mauro Cantoro (uszkodzona kość jarzmowa). Zastąpił go nowy nabytek klubu - Jean Paulista. Gospodarze nie przestraszyli się zmiany i w 58. minucie wyszli na prowadzenie. Majdan, który obronił strzał z bliska Sikory, nie poradził sobie z dobitką Kumbeva.

W 73. minucie wyrównał Tomasz Frankowski, a w 79. podwyższył stan na 3:2 dla Wisły. Pod koniec meczu, w 82. minucie na polu karnym sfaulowano Marka Penksę. Zieńczuk pewnie wykorzystał rzut karny i strzelił ostatniego gola w meczu.

Poczynania Wiślaków obserwowali wysłannicy z Panathinaikosu Ateny, z którymi to Wisła Kraków będzie walczyć o fazę grupową Ligi Mistrzów. Na trybunach stadionu w Grodzisku Wielkopolskim zasiadali trener, Alberto Malesani oraz asystent Nikos Kovis.

GKS Bełchatów - Legia Warszawa[edytuj]

Pierwsza połowa meczu w Bełchatowie była wyrównana i zakończyła się bezbramkowym remisem. Kilka dobrych sytuacji Piłkarze GKS-u mieli kilka dobrych okazji do strzelenia gola, jednak na przeszkodzie stanął bramkarz Legii - Łukasz Frabiański. W 30 minucie spotkania Aleksandar Vuković strzałem z 30 metrów posłał piłkę ponad poprzeczkę.

W drugiej połowie znakomicie spisał się Marcin Klatt wprowadzony w 27 minucie za Marcina Smolińskiego. Strzelił on trzy gole (w 62, 66 i 70 minucie) w przeciągu ośmiu minut. Bramki te zadecydowały o końcowym wyniku spotkania. Do końca meczu gospodarze nie zdołali poważnie zagrozić bramce rywala.

Źródła[edytuj]