2005-05-30: Lubelszczyzna: Skok do wody może skończyć się tragicznie

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
poniedziałek, 30 maja 2005

Ładna pogoda sprzyja wypoczynkowi nad jeziorem. Taki wyjazd może się jednak źle skończyć. Przekonał się o tym pewien młody lublinian. Do zdarzenia doszło w miniony weekend nad jeziorem Krasne na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. "21-letni mieszkaniec Lublina skoczył z pomostu do wody, niestety na powierzchnię już nie wypłynął" - opisuje sytuację Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. Mężczyznę uratował jego kolega, który skoczył za nim do wody i wyciągnął go na brzeg. 21-latek był nieprzytomny, z podejrzeniem urazu kręgosłupa trafił do szpitala.

Mimo apeli policji co roku takie wypadki się zdarzają. Większość z nich kończy się trwałym kalectwem, a niektóre nawet śmiercią.

Zdaniem Renaty Laszczki-Rusek z lubelskiej policji, głównymi przyczynami takich tragedii są brawura i alkohol.

Często ofiarami podobnych wypadków są dzieci. Policja apeluje, byśmy szczególnie zatroszczyli się właśnie o ich bezpieczeństwo.

Źródło[edytuj]