2005-02-25: Stan zdrowia Jana Pawła II po tracheotomii

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 25 lutego 2005

Przed południem włoska agencja prasowa poinformowała, że papież Jan Paweł II po przeprowadzonym zabiegu tracheotomii oddycha samodzielnie bez pomocy respiratora. Konieczność przeprowadzenia zabiegu była skutkiem choroby Parkinsona, a nie jak dotąd mówiono – powikłań pogrypowych.

Papież oddycha samodzielnie bez pomocy respiratora – potwierdził w przedstawionym w południe oficjalnym komunikacie rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls. Podał także, że Jan Paweł II spędził spokojną noc i zjadł rano śniadanie. Lekarze zalecili jednak, aby papież nie mówił przez kilka dni. Rzecznik Watykanu zapowiedział, że nie należy spodziewać się żadnego oficjalnego komunikatu aż do poniedziałku.

Jan Paweł II przyjął przed południem pierwszą wizytę po czwartkowym zabiegu. Papieża odwiedził w rzymskiej klinice Gemelli przewodniczący włoskiej konferencji biskupów, kardynał Camillo Ruini – podała włoska telewizja publiczna RAI.

W piątek rano do kliniki przybył rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls, który sam jest lekarzem i sprawuje kontrolę nad wszystkimi informacjami na temat zdrowia papieża. Widziano go w rozmowie z opiekującym się papieżem szefem oddziału pogotowia i reanimacji, Rodolfo Proiettim. Proietti był głównym anestezjologiem w czasie zabiegu tracheotomii u papieża. Navarro-Valls nie odpowiedział na żadne z pytań dziennikarzy, którzy usiłowali go zatrzymać, gdy wchodził do kliniki.

Zabieg tracheotomii u Jana Pawła II

Papież został wczoraj późnym wieczorem poddany zabiegowi tracheotomii w rzymskiej klinice Gemelli. Po operacji przecięcia tchawicy – która ma mu pomóc w oddychaniu – i przebudzeniu się z narkozy Jan Paweł II spędził noc w swoim pokoju w klinice. W nocy w oddychaniu pomagał papieżowi respirator, który dziś rano został odłączony.

Zabieg przeprowadzono w całkowitej narkozie. Tracheotomia pozwoliła usunąć trudności w oddychaniu, jakie wystąpiły wskutek zaatakowania mięśni tchawicy papieża. Papież wyraził zgodę na zabieg. Przez jakiś czas nie będzie mógł mówić (po zabiegu powietrze przechodzi poniżej strun głosowych). Nie wiadomo jednak, czy rurka, która została umieszczona w jego tchawicy, pozostanie tam na stałe, czy też będzie można ją za jakiś czas usunąć. Lekarze, którzy dokonali zabiegu tracheotomii, są "bardzo zadowoleni" ze stanu pacjenta – ujawnił jeszcze w czwartek późnym wieczorem jeden z najbliższych współpracowników premiera Silvio Berlusconiego. Według niego papież był po zabiegu przytomny i pogodny.

Trzydziestominutowy zabieg przeprowadzony u papieża był nieodzowny w celu usunięcia przyczyn, dla których został pilnie hospitalizowany – podkreśliła w czwartek wieczorem włoska telewizja publiczna RAI.

Poprzednie artykuły[edytuj]

Źródła[edytuj]