2005-02-24: Środa w Lidze Mistrzów (23.02.2005)

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 24 lutego 2005

Środa w Lidze Mistrzów upłynęła pod znakiem dwóch szlagierów – meczu liderów ligi hiszpańskiej i angielskiej, Chelsea FC i FC Barcelona, oraz spotkania Milanu z Manchesterem United.

Maxi López bohaterem Katalonii[edytuj]

Po dramatycznym meczu Chelsea FC musiał uznać wyższość Barcelony.

Spotkanie zaczęło się od kapitalnych akcji przeprowadzanych przez graczy z Katalonii. Chelsea ograniczała się do umiejętnego bronienia i kierowania długich piłek na praktycznie osamotnionego w przednich formacjach Drogbę. Ofensywne zakusy Barcelony powstrzymała samobójcza bramka Juliano Bellettiego, który w 33 minucie skierował piłkę do własnej siatki po ostrym podaniu z prawej strony Duffa.

Po strzeleniu tej bramki Chelsea, zgodnie z filozofią gry portugalskiego trenera The Blues, José Mourinho, cofnęła się do defensywy. Pragnęła za wszelką cenę bronić korzystnego wyniku, angażując w obronę wszystkich zawodników, w tym jedynego nominalnego napastnika, Didiera Drogbę.

W 55. minucie ten afrykański napastnik ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Chelsea broniła się już wtedy całym zespołem, tworząc podwójny mur przed bramką strzeżoną przez Cecha. Ataki Barcelony, choć coraz śmielsze, były nadal nieskuteczne.

Dopiero wejście w 64. minucie spotkania debiutanta, Maxi Lopeza, zmieniło obraz gry. Już w trzy minuty po wejściu, po niekonwencjonalnej akcji katalońskiego zespołu i minięciu dwóch obrońców, młody Argentyńczyk mocnym strzałem na długi słupek pokonał dobrze spisującego się do tej pory bramkarza Anglików.

5 minut później ten sam zawodnik otrzymał piłkę parę metrów od narożnika pola karnego. Mocne podanie, które można by identyfikować jako strzał, przeciął najlepszy napastnik Afryki, Eto. Było 2:1. Od tego momentu Barcelona rządziła na boisku.

Miażdżąca przewaga Katalończyków w posiadaniu piłki (68–32%) była doskonale widoczna w czasie gry. Całe serie podań wymienianych, zwłaszcza w końcowych fragmentach spotkania, dobitnie pokazywały różnice w nastawieniu i mentalności obu zespołów. Hiszpanie, uważani za zespół grający najbardziej widowiskową piłkę nożną na świecie, odnieśli zasłużone zwycięstwo.

FC BarcelonaChelsea FC 2:1 Nou Camp, sędzia Anders Frisk

Crespo godnie zastąpił Szewczenkę[edytuj]

Hernan Crespo godnie zastąpił kontuzjowanego Andrija Szewczenkę. Zdobył on w 78 minucie jedyną bramkę tego niezbyt ciekawego spotkania.

W Manchesterze zagrał po raz pierwszy od 3 miesięcy kontuzjowany do niedawna Ruud van Nistelrooy.

Manchester UnitedAC Milan 0:1 Theatre of Dreams – Old Trafford, sędzia Manuel Enrique Mejuto Gonzales

Komplet wyników[edytuj]

Środa