2008-02-01: Zbigniew Ćwiąkalski: Ziobro niszczył dokumenty

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 1 lutego 2008
Polityka
N icon politics.png
Kronika wyborczaPolska polityka

Obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zapowiedział, iż zawiadomi prokuraturę o fakcie niszczenia korespondencji pracowników gabinetu politycznego Zbigniewa Ziobry. Korespondencja prowadzona była z prokuraturą i dotyczyła kampanii wyborczej SLD.

W wywiadzie dla RMF obecny szef resortu sprawiedliwości stwierdza, że Ziobro kazał zbierać dokumenty dotyczące finansowania kampanii wyborczej SLD. Gdy PiS przegrał wybory, polecił swym współpracownikom papiery zniszczyć.

Minister potwierdził również, że laptopy pozostawione przez Ziobrę noszą ślady zniszczeń, jakby ktoś starał się zacierać ślady.

To nie jest tak, jakby laptop spadł z biurka, tylko raczej tak, jakby ktoś walił w niego młotkiem - mówił Ćwiąkalski, dodając, że zastanawiające jest, że zachowują się tak ludzie, którzy przedstawiają się jako kryształowo czyści.

Zniszczone dokumenty to korespondencja z prokuraturą, w której Ziobro dostarcza informacji na temat kampanii wyborczej SLD. Niszczenie korespondencji wyszło na jaw, gdyż sekretarka gabinetu politycznego Ziobry zanim doszło do skasowania e-mali zrobiła ich kopie w swoim komputerze.

Ćwiąkalski się skompromitował - tak były minister sprawiedliwości ocenił działalność Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który zarzucił mu niszczenie dokumentów. Według Zbigniewa Ziobry obecny minister sprawiedliwości zobowiązał się Tuskowi, że przyniesie mu dowody na moją nielegalną działalność w resorcie.

W sprawie zniszczonego laptopa Ziobro przyznał, że został on uszkodzony, ale całkowicie przypadkiem podczas przenosin w budynku ministerstwa na przełomie 2006 i 2007 roku - Pękła tylna obudowa, ale laptop działał. Poprosiłem dyrektora generalnego o inny komputer. Kiedy odchodziłem z resortu, dwa razy kontaktowałem się z dyrektorem, bo zdawałem sprzęt. Były minister tłumaczy też, że dane z jego komputera skasowano na jego polecenie, aby informacje niejawne na nim się znajdujące nie trafiły do osób postronnych. I tłumaczy, że musiał tak zrobić, ponieważ tak nakazuje prawo.

Źródła[edytuj]