2007-04-22: Wybory prezydenckie we Francji

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
niedziela, 22 kwietnia 2007

Francuzi wybierali dziś następcę prezydenta Jacquesa Chiraca. Żaden z kandydatów nie uzyskał bezwzględnej większości, i 6 maja Francuzi zagłosują ponownie w drugiej turze wyborów. Frekwencja wyniosła 85,6%.

Spośród 12 kandydatów do drugiej tury wyborów przeszli szef centroprawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego Nicolas Sarkozy (30,4% głosów) oraz socjalistka Ségolène Royal (24,7%). Trzeci kandydat osiągający wysokie wyniki w przedwyborczych sondażach, przedstawiciel centrum François Bayrou, otrzymał 18,5% głosów.

Z sondaży, opublikowanych w piątek przez paryską prasę, wynikało, że Sarkozy dostanie 27 proc. głosów, a Royal – 26 proc. Od Bayrou oraz nacjonalisty Jean-Marie Le Pena dzieli ich 9–10 proc. Bayrou może liczyć na 17 proc. zwolenników, a Le Pen na 16 proc. Inni pozostają daleko poza peletonem. W drugiej turze głosy między Sarkozym a Royal rozkładają się po równo – oboje dostają po 50 proc.

Nowością w czasie tej elekcji są wprowadzone w niektórych okręgach wyborczych specjalne maszyny do głosowania, rejestrujące głosy. Francuskie władze szacują, że skorzysta z nich około 1,5 mln wyborców. Socjaliści i przedstawiciele skrajnej prawicy poddali ostrej krytyce nowe urządzenia, gdyż ich zdaniem mogą ułatwić sfałszowanie głosowania.

"Gdyby potwierdziły się wstępne wyniki, że frekwencja rzeczywiście przekroczyła 87%., to znaczy, że była to najwyższa frekwencja w wyborach prezydenckich w V Republice. (...) Teraz, choć podobnie jak pięć lat temu, była piękna pogoda, a do tego trwają ferie szkolne, Francuzi masowo głosowali i unikali oddawania swych głosów np. na trockistów, bo uznali, że to nie ma sensu. Mieliśmy do czynienia z trójką nowych kandydatów, z których każdy usiłował się jako nowy człowiek" - stwierdził 22 kwietnia Andrzej Szeptycki (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych).

Zobacz też[edytuj]

Źródła[edytuj]