Wikipedia pod lupą po powstaniu WikiScannera

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
piątek, 17 sierpnia 2007
Logo Wikipedii

Wikipedia, wolna encyklopedia tworzona przez internautów dla internautów, znalazła się pod lupą internetowej społeczności w związku z nowopowstałym narzędziem WikiScanner autorstwa amerykańskiego hakera Virgila Griffitha.

WikiScanner umożliwia przeszukiwanie milionów edycji dokonanych w anglojęzycznej wersji Wikipedii przez anonimowych użytkowników. Narzędzie pozwala na przeszukanie edycji wykonanych z adresów IP należących do ponad 2,6 mln firm i organizacji oraz daje możliwość wyszukania treści wprowadzonych z konkretnych pul adresów IP lub określonych miejscowości z całego świata, podanych w języku angielskim. Aktualnie w bazie danych WikiScannera dostępnych jest 34 417 493 edycji, które miały miejsce od 7 lutego 2002 do 4 sierpnia 2007 roku.

Informacje o tym narzędziu rozpowszechniają się w Internecie z wielką szybkością. O WikiScannerze swoich czytelników poinformowały już m.in. BBC News, CBS News, Daily Telegraph, Der Spiegel, Forbes, Le Monde, The Guardian i Times Online, a w Polsce Rzeczpospolita, PCLab, o2.pl, Gery.pl, Dziennik.pl, Gazeta.pl i aż trzykrotnie: 1, 2, 3 Dziennik Internautów.

Kevin Poulsen, były amerykański haker, a obecnie redaktor magazynu Wired umieścił na swoim blogu wpis zatytułowany Vote On the Most Shameful Wikipedia Spin Jobs (pol. Głosuj na najbardziej krętackie edycje w Wikipedii), do którego każdy z internautów może dołączyć link do określonych edycji na Wikipedii odnalezionych dzięki WikiScannerowi.

W momencie publikacji tego artykułu na blogu widocznych było ponad 200 zgłoszeń. Wikinews wybrało spośród nich 10 edycji (uszeregowane wg daty wykonania, od najnowszych do najstarszych):

Łukasz "TOR" Garczewski, prezes Stowarzyszenia Wikimedia Polska, w wywiadzie dla Wikinews opowiada o teoretycznych konsekwencjach udostępnienia WikiScannera dla szerszej publiczności:

Cquote1.svg Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że wszystkie dane, z których korzysta ten skrypt, były dostępne od początku istnienia Wikipedii, tak więc jedyne co się właściwie stało, to znaczne ułatwienie dostępu do nich.

Jeśli chodzi o konsekwencje, to po stronie pozytywów z pewnością trzeba zapisać większą kontrolę wikipedystów nad zawartością projektu i możliwość sprawniejszego egzekwowania zaleceń (konkretnie tych o pisaniu artykułów o własnej osobie). A i być może przy okazji niektórzy zdadzą sobie sprawę, że anonimowość w Internecie nie jest dana z góry i trzeba o nią zadbać samemu.

Minusy... Cóż, zapewne szum medialny, jak przy każdej większej zmianie na lub w okolicach Wikipedii. Po zablokowaniu tworzenia stron przez anonimowych użytkowników na anglojęzycznej wersji Wikipedii reakcją mediów było: "Wikipedia już nie do końca wolna". Tak samo tutaj, może się okazać, że "Wikipedia ujawnia, kto ją edytuje" lub "Uważaj, jesteś śledzony". A tak jak powiedziałem, są to dane, które były publicznie dostępne od dawna, jeśli tylko użytkownik nie zadał sobie tej odrobiny trudu, by utworzyć konto. Jeśli tylko wczytać się w komunikaty wyświetlane przy edycji, widać, że użytkownicy nie posiadający konta są ostrzegani przed tym faktem.

Idąc dalej: wiadomo, że Wikipedię odwiedzają "wszyscy", lub też ściślej rzecz ujmując: praktycznie w każdej grupie zawodowej i wiekowej można znaleźć kogoś, kto z Wikipedii korzysta i być może czasem edytuje. Teraz da się w bardzo prosty sposób sprawdzić nie tylko kto edytuje, ale także co konkretnie zmienia. I to już niektórym może się wydać smakowitym kąskiem – politycy uprawiający autopromocję przed wyborami, tajne służby i Bóg wie co jeszcze. Jestem przekonany, że w wielu potencjalnie "medialnych" przypadkach okaże się po przejrzeniu wkładu z danych adresów, iż są to wartościowe i "dobre" zmiany, a nie żadne wandalizmy. Będziemy jako Stowarzyszenie starać się, żeby ilość błędów w relacjach na ten temat była możliwie najmniejsza.

Cquote2.svg

Artur Jan Fijałkowski, członek Zarządu Stowarzyszenia Wikimedia Polska, znany pod pseudonimem "WarX", ocenia także:

Cquote1.svg Z jednej strony narzędzie to w polskich warunkach (zbyt mała liczba aktywnych wikipedystów) dawałoby możliwość werbowania nowych użytkowników, ponieważ np. Uniwersytety mają własne (zwykle duże) pule adresów IP. Dzięki WikiScannerowi łatwo byłoby dotrzeć do anonimowo edytujących profesorów i namówić ich do zalogowania się i aktywnego uczestnictwa w tworzeniu Wikipedii.

Z drugiej strony narzędzie to stwarza również poważne zagrożenie – bardzo często się zdarza, że wikipedyści w pracy dokonują niewielkich edycji bez logowania się. Łatwa dostępność tego narzędzia oznacza, że istnieje ryzyko, że może ono zostać wykorzystane do medialnego demaskowania różnych instytucji, które mają anonimowy wkład w rozwój Wikipedii, co może się bardzo negatywnie odbić zarówno na ich postrzeganiu (nawet jeżeli wkład był pozytywny, to może się okazać, że dziennikarz nawet nie pofatygował się go sprawdzić), jak i na konkretnych pracownikach. Byłoby dramatem Wikipedii jako projektu, gdyby np. ktoś z tego powodu został zwolniony z pracy.

Cquote2.svg

Źródła[edytuj]