2008-06-03: Wahadłowiec Discovery wyruszył na misję STS-124

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 3 czerwca 2008
Nauka
N icon science.png
Discovery rozpoczyna misję STS-124

Wahadłowiec kosmiczny Discovery z powodzeniem wystartował z Kennedy Space Center na Florydzie, rozpoczynając misję STS-124. Zadaniem Discovery jest dostarczenie głównego modułu ciśnieniowego Japońskiego Modułu Eksperymentalnego do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Oderwanie się od Ziemi nastąpiło o 21:02:12 GMT 31 maja, z wejściem do początkowej pod orbitalnej trajektorii trwało około ósiem i pół minuty. Wejście na orbitę nastąpiło wkrótce po tym.

To trzecia misja wahadłowca w 2008 roku. STS-124 jest drugą, z trzech misji montujących Japoński Moduł Ekperymentalny, znanych także jako Kibo. Moduł JEM (JEM PM or JPM) jest największym modułem laboratoryjnym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, i jednym z największych ładunków wyniesionych kiedykolwiek przez wahadłowiec w przestrzeń kosmiczną. Podczas misji wyniesiony zostanie także JEMRMS - robotyczny manipulator z osprzętem, który przymocowany będzie do portu na module PM. Misja potrwa prawdopodobnie 14 dni, jednak, w razie konieczności może zostać przedłużona o 2 dni. Planowane są także trzy spacery w przestrzeni kosmicznej.

Załoga STS-124

Załoga STS-124 liczy siedmiu astronautów; Dowódcą misji jest Mark E. Kelly, pilotem Kenneth Ham, specjalistami Karen L. Nyberg, Ronald J. Garan, Michael E. Fossum i Akihiko Hoshide, oraz Expedition 17 członkiem załogi Gregory Chamitoff. Wszyscy członkowie załogi są Amerykanami, wyłączając Hoshide, który jest Japończykiem. Astronauci zostaną obudzeni o 11:30 GMT w dzień startu, i rozpoczną przygotowania do lotu. To pierwszy lot kosmiczny dla Ham, Nyber, Garan, Hoshide i Chamitoff, druga dla Fossum, i trzecia dla Kelly. Start pokryje się z urodzinami ojca Marka Kelly.

Przygotowania do startu trwały kilka miesięcy. Zewnętrzne zbiorniki z paliwem przybyły do Centrum Lotów już w marcu. Kolejne testy w komorze testowej były przeprowadzone z dwoma rakietami nośnymi, które zostaną umieszczone na moblilnej platformie startowej. Discovery został przetransportowany z Orbiter Processing Facility do Vehicle Assembly Building gdzie połączy się z zewnętrznymi zbiornikami i rakietami.

Hermetycznie zamknięty moduł (PM JEM)

Moduł ciśnieniowy przybył do Kennedy Space Center w maju 2003 roku na statku. Montowanie Kibo odbyło się w Space Station Processing Facility, jednym z budynków KSC. Testy interfejsu elektrycznego przeprowadzono w sierpniu 2003 roku z udziałem węzła Harmony. Pod koniec kwietnia 2008 roku moduł został umieszczony w zbiorniku transportowym i przetransportowany na płytę startową. Ładunek przybył tydzień przed wahadłowcem. Kiedy Discovery został dowieziony moduł został załadowany do ładowni statku. Z powodu rozmiaru pakunku, w pomieszczeniach Discovery zabrakło miejsca dla Orbiter Boom Sensor System (OBSS), urządzenia używanego głównie do sprawdzania powłoki cieplnej wahadłowca. Z tego powodu Endeavour zostawił OBSS na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej podczas ostatniej misji STS-123.

Przygotowanie paliwa Discovery w zbiornikach zewnętrznych rozpoczęło się o 11:50 GMT. O 12:50 potwierdzono, że wstępne testy czujników Engine Cutoff (ECO) w zbiornikach zewnętrznych zakończyły się powodzeniem. Awaria czujników ECO była przyczyną większości opóźnień dotychczasowych prób startu, i STS-124 jest pierwszą misją z użyciem zmodyfikowanego paliwa, którego zadaniem będzie eliminacja takich błędów. W czasie kiedy rozpoczęto tankowanie synoptyk prognozował szansę akceptowalnych warunków pogodowych na czas startu wahadłowca w okolicach 80 procent. Tankowanie było skończone i uzupełnianie kriogenicznego paliwa rakietowego rozpoczęło się o 15:36. Oprócz modyfikacji sensorów ECO, była to pierwsza misja z użyciem fabrycznych zbiorników zewnętrznych po katastrofie promu Columbia w 2003 roku.

Discovery rozpoczyna lot na orbitę

Odliczanie na terminalu wznowiono po godzinie 17:07 GMT. Załoga wyszła z Operations and Checkout Building w Kennedy Space Center około 17:12. Autobus, nazywany także "astrovanem" zawiózł ich na płytę startową. Przybyli tam o 17:31 i o 17:38 rozpoczęli wchodzenie na pokład Discovery. Pierwszy na pokład wszedł Mark Kelly, dowódca misji. O 17:42 wszedł Chamitof, Ham o 17:52, Fossum o 17:55, Nyberg o 18:08 i Hoshide o 18:11. Ron Garan był ostatni na pokładzie o 18:21. Technicy płytowi pomogli dostać się astronautom na pokład wahadłowca. O 19:02 został zamknięty luk dostępu do wahadłowca, a dwie minuty zamknięto właz orbitera. Uszczelnianie luku zakończyło się o 19:54.

Zaplanowane dziesięciominutowe wstrzymanie odliczania na T-20 zaczęło się o 19:47 GMT (czasu lokalnego). Podczas wstrzymania ekipa techniczna umieściła zatyczki izolacyjne w otworach śrub włazu orbitera, zdjęła osłony ochronne i rozmontowała tzw. biały pokój, składaną strukturę na końcu pomostu, który prowadzi do włazu wahadłowca. Odliczanie wznowiono o 19:57. Do tego czasu nie odnotowano żadnych problemów.

Start STS-124

Ostatnie planowane wstrzymanie odliczania odbyło się na T-9 minut i trwało przez 45 minut i 12 sekund, rozpoczęło się o 20:08. Podczas tego wstrzymania kontrolerzy lotu ustawili dokładny czas startu na 21:02:12 GMT oraz ustalili, że okno startowe skończy się o 21:08:59 GMT. Odliczanie zostało wznowione o 20:53:12. Krótko przed końcem wstrzymania kierownik startu określił panujące warunki jako gorgeous day to launch (pol. wspaniały dzień do startu) i życzył załodze good luck and Godspeed (pol. szczęście i niech Bóg będzie z wami). Mark Kelly podziękował mu i odpowiedział whilst we tend to live for today, Discovery, with Kibo, will certainly deliver hope for tomorrow (pol. podczas gdy skłaniamy się by żyć chwilą, Discovery i Kibo z pewnością dostarczają nadzieję na przyszłość). Odliczanie wznowiono wg planu i automatyczny system Ground Launch Sequencer (pol. naziemny sekwencjoner startu) został uruchomiony.

Kiedy dano zgodę na odłączenie ramienia dostępowego do wahadłowca, siedem minut przed startem, dyrektor testowy orbitera życzył załodze "szczęścia w dostarczeniu JEM do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej". Cztery minuty przed startem, rozpoczyna się gazowe czyszczenie silników, oraz test sprawności powierzchni sterujących.

Zbiornik z ciekłym wodorem zostaje uszczelniony krótko po minucie T-3, po czym ramię doprowadzające paliwo zostaje odsunięte. Dwie minuty przed starem, załoga dostaje instrukcję zamknięcia osłon na hełmach i rozpoczęcie podawania tlenu do kombinezonów. Zbiornik z ciekłym tlenem zostaje uszczelniony. W sekundzie T-50 wahadłowiec zostaje przełączony na zasilanie wewnętrzne, komputer pokładowy wahadłowca przejmuje controlę w sekundzie T-31 odliczania.

Odłączenie SRB

Start rozpoczął się zgodnie z planem o 21:02:12 GMT. Zbiorniki z paliwem stałym odłączyły się w 120 sekundzie lotu, a około osiem i pół minuty po starcie główne silniki (SSMEs) zatrzymały się, i zewnętrzny zbiornik został opróżniony. W tym momencie Discovery był na suborbitalnej trajektorii 65km x 217km x 51.6°. Wejście na orbitę nastąpiło trzydzieści minut później, wraz z odpaleniem silników OMS statku Discovery. Zapłon zaczął się o 21:39 GMT i skończył o 21:42, trwając dwie minuty i czterdzieści cztery sekundy.

W czasie startu Międzynarodowa Stacja Kosmiczna znajdowała się nad Oceanem Atlantyckim, na południowy-wschód od Kanady. Po starcie wykryto usterkę w kopii elektrycznego systemu kontroli lewego włącznika silnika przegubu Cardana. Jako że była to kopia, kontroler lotu, że nie powinno mieć to efektu na misję. Usterka doprowadziła później do uszkodzenia obu przetworników w jednostce. Kiedy spytano o awarię włącznika, NASA Administrator Mike Griffin stwierdził, że w "najgorszym przypadku to będzie ubytek nadmiaru, ale spokojnie można używać takiego systemu". O 22:35 GMT drzwi luki bagażowej wahadłowca Discovery otworzyły się. O 23:09 załoga rozpoczęła operację orbitalną.

Start i odliczanie przebiegło płynnie i zostało opisane przez kierowniczkę do przygotowania i startu lotu Discovery, Stephanie Stilson, jako "bardzo łagodny odlot". Dowódca misji, Mark Kelly, zauważa, że podczas tego lotu było wyjątkowo mało problemów. Około czterech godzin przed startem, Stilson odkryła tylko 73 anomalie. Przed tym startem najmniejsza liczba odejść od normy zanotowana podczas odliczania to 76, dla STS-103.

Baza lotnicza Moron AFB w Hiszpanii miała być pierwszym transoceanicznym miejscem awaryjnego lądowania (TAL), w przypadku awarii silników, lub innych krytycznych błędów, które mogły wystąpić już na samym początku startu. Gdyby jednak z jakichś powodów nie można było w niej wylądować (eg. złe warunki atmosferyczne) baza w Istres, we Francji miała ją zastąpić. Pogoda na obu stacjach była dobra, jednak podczas startu nie nastąpiły żadne komplikacje, w związku z czym awaryjne lądowanie nie było wymagane.

To jest już 123 misja wahadłowca i 35 na którą wyrusza Discovery. Kolejne misje są w trakcie planowania, włączając w to dwa ewentualne loty logistyczne, które mają nastąpić przed wycofaniem statku w 2010r. Discovery ma wziąć udział w aż trzech spośród tych misji. Kolejny lot zaplanowany jest na początek roku 2009, w misji STS-119, a następna misja, STS-125, będzie miała miejsce z udziałem wahadłowca Atlantis. Jej celem będzie naprawa Teleskopu Hubble'a. Będzie to już czwarty załogowy i 27. lot kosmiczny w 2008r.

Na konferencji prasowej po starcie, NASA Administrator Mike Griffin stwierdził, że "był to wielki dzień dla partnerstwa stacji kosmicznej", i że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest "miejscem na orbicie, gdzie możemy uczyć się żyć i pracować w kosmosie". Pogratulował JAXA startu Japońskiego Modułu Eksperymentalnego, mówiąc że "Japończycy budują teraz laboratoria pierwszej klasy...które mogą wspomóc ludzkość w kosmosie", i że "z tym krokiem Japończycy pokazali sobie możliwość wykonywania eksploracji kosmosu na najwyższym poziomie". Griffin powiedział także, że STS-124 jest "istotnym krokiem" w programie Stacji Kosmicznej. Zapytany przez dziennikarzy, jak czuje się po ostatnich sukcesach NASA, włączając start STS-124 i lądowanie Phoenixa na Marsie w ostatnią niedzielę, zażartował, że czuje się "tak dobrze, dwie konferencje w tygodniu nie mogą tego zniszczyć". Kiedy zapytano o trudność, tego co robi NASA, skomentował, że kontrolerzy lotów "robią to wyglądającym łatwo", lecz "jest to dalekie od bycia łatwym, że mógłbym mówić do jutra, do godziny 6, i niemógłbym dotknąć jak trudne to jest"

Współpracownik administratora NASA do operacji kosmicznych Bill Gerstenmaier powiedział, że "był to świetny dzień na start" i opisał STS-124 jako "całkiem ambitne przedsięwzięcie". Gerstenmaier NASA Associate Administrator for Space Operations said that it was "a great day for the launch", and described STS-124 as a "pretty challenging mission". Gerstenmair stwierdził, że podczas startu odpadło ze statku pięć odpadków gumy, ale NASA "nie uważa, że to był duży problem, one wszystkie były 'spóźnione'". Kiedy zapytano ich, co ma na myśli mówiąc 'spóźnione' wyjaśnił, że po 123 sekundach lotu, "spadające odpadki gumy nie mogą nabrać wystarczającej prędkości, aby uderzyć w pojazd kosmiczny krążący po orbicie, a jeśli nawet go uderzą to po prostu się odbiją". Powiedział również, że "wszystko wygląda bardzo porządnie i bardzo dobrze", i że NASA "nie przejmuje się" gumą, "to nie jest dla nas problem".

Launch Integration manager LeRoy Cain opisywał je jako "nieskazitelne odliczanie i nieskazitelny start". Powiedział, że STS-124 jest dla nas "kamieniem milowym", i zaczął tłumaczyć, że "jest to dla nas najważniejsza misja jaką teraz mamy". Ogłosił także "Praca zbiorników paliwowych wygląd naprawdę dobrze".

Kierownik startu, Mike Linebach, twierdzi iż był to "Fantastyczny start", który osiągnął najmniejszą liczbę niedociągnięć podczas odliczania, ze znanymi 74 problemami. Stephanie Stilson wcześniej twierdziła, że rekord to 76 błędów. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy STS-124 ustanowił nowy rekord, czy tylko remisuje z poprzednim. Linebach opisuje start jako "wybitny".

Keiji Tachikawa, prezes JAXA powiedział, że "był zachwycony, gdy zobaczył, że wahadłowiec Discovery z powodzeniem wystartował". Twierdzi, że moduł Kibo "znacząco uwydatni możliwość prowadzenia eksperymentów na orbicie", a eksperymenty prowadzone na stacji kosmicznej i w module Kibo będą prowadziły do "polepszenia codziennego życia ludzi całej naszej planety". Potwierdził również swoje "dogłębną wdzięczność dla NASA i wszystkim internacjonalnym, oraz służącym ludziom organizacji", które miały wkład w start tłumacząc, że ta misja "była bardzo znacząca dla Japonii".

Źródła[edytuj]