Trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii wyrwało część dna morskiego na powierzchnię

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Skocz do: nawigacja, szukaj
wtorek, 22 listopada 2016

Trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii wyrwało część dna morskiego na powierzchnię

Trzęsienie ziemi o sile 7,8 w skali Richtera nawiedziło w zeszłym tygodniu położoną na styku dwóch płyt tektonicznych, pacyficznej i australijskiej, Nową Zelandię. Choć w rejonie pacyficznego pierścienia ognia podobne wstrząsy, tak jak i erupcje wulkaniczne, często mają miejsce, tym razem doszło do niecodziennych zjawisk. Szczególnie ucierpiały takie miasta jak Kaikoura czy Christchurch.

Dno morskie wypiętrzyło się wzdłuż wybrzeży na wysokość do około dwóch metrów. Ostatnio zaobserwowany podobny przypadek miał miejsce w 1931 roku w Napier, kiedy to zmieniła się linia brzegowa Hawke's Bay. Wypiętrzenie dna nastąpiło tak szybko, że, wedle relacji świadków, żyjące na nim morskie organizmy także zostały wyniesione na powierzchnię. Geolodzy szacują, że mogło to trwać od dziewięćdziesięciu sekund do dwóch minut. Najbardziej widoczne efekty katastrofy zaobserwować można na zdjęciach satelitarnych linii brzegowej w okolicach miasta Kaikoura. Doszło nawet do nieznacznych zmian w geografii kraju, dwie główne wyspy, Północna i Południowa zbliżyły się do siebie o dwa, do trzech metrów, co odnotowano dzięki czujnikom GPS w Cape Campbell w regionie Marlborough. Według doniesień USGS hipocentrum trzęsienia znajdowało się na głębokości około 23 kilometrów. W stolicy Nowej Zelandii, Wellington położonym ponad 200 kilometrów od epicentrum siła wstrząsu była dostatecznie duża by z okien wypadły szyby, a drogi uległy zniszczeniu. Geolodzy utrzymują, że minie wiele czasu zanim okolica uspokoi się i wróci do swojej pierwotnej formy.

Wstrząsy nastąpiły na mało zaludnionym terenie, dzięki czemu udało się uniknąć dużej ilości ofiar. Jednakże według doniesień około tysiąca miejscowych oraz turystów odniosło obrażenia, a dwie osoby zginęły. Nie uniknięto też strat infrastrukturalnych i materialnych - zniszczeniu uległo wiele budynków. Konieczna była ewakuacja ludności z użyciem helikopterów. Dla mieszkańców Christchurch to już drugie tak silne trzęsienie ziemi w ciągu ostatnich lat. W 2011 roku centrum miasta zostało zniszczone przez wstrząsy o sile 6,3 w skali Richtera, zginęło wtedy 185 osób. Zdaniem naukowców w ciągu najbliższego miesiąca istnieje ryzyko nastąpienia równie niebezpiecznych wstrząsów wtórnych, które mogą doprowadzić do powstawania fal tsunami o wysokości od trzech do pięciu metrów.

Źródła[edytuj]