Sondaż dla L'Obs: po wyborach Macron będzie nadal „prezydentem bogatych”

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
sobota, 23 kwietnia 2022
Montmartre przed osiemnastą demonstracją tzw. „ruchu żółtych kamizelek” (fr. des Gilets Jaunes), w marcu 2019 roku. Nazwę ruchu stworzono w mediach od jedynego wspólnego elementu który łączył protestujących przez wiele tygodni demonstrantów. Genezy wystąpień „Gilets Jaunes” upatruję się w gwałtownie spadającym poziomie życia Francuzów oraz w prekaryzacji młodych, spowodowanych wieloma czynnikami. Protesty „GJ” odbyły się również w Belgii i w Holandii, przede wszystkim w większych miastach. We Francji zginęło 10 osób, a 820 zostało rannych.

W piątek, 22 kwietnia 2022 roku tygodnik Le Nouvel Observateur podsumował nastroje społeczne przed ostateczną drugą turą wyborów prezydenckich we Francji. Opublikował również wyniki zleconego przez redakcję sondażu na temat wizerunku i zaplecza społecznego dwójki kandydatów.

Większość sondaży publikowanych na łamach różnych mediów, a zebranych przez Le Nouvel Observateur pokazuje znaczną bo 10–procentową przewagę urzędującego prezydenta Emmanuela Macrona nad nacjonalistką Marine Le Pen. Jedyna w tym roku, trwająca dwie godziny, debata pomiędzy kandydatami, którą zorganizowały telewizje France 2 i TF1 a transmitowało kilka innych ogólnokrajowych telewizji i rozgłośni radiowych, nie wpłynęła znacząco wcześniejsze przekonania Francuzów. Politolodzy wskazują na twardy negatywny elektorat Le Pen, jak i oddanych jej wyborców, których nic nie przekona do zmiany decyzji. Wielu cytowanych przez media wskazuje, że jedyną szansą na zmianę wśród zamierzających zagłosować teraz na Macrona było wejście do drugiej tury socjalisty Jean-Luc Melenchona, gdyż tylko on był w stanie odebrać Macronowi „nadwyżkę wyborców”, którzy bez „zagrożenia” wyborem Le Pen, na urzędującego prezydenta nie oddaliby głosu. Mélenchona od Le Pen dzieliło po pierwszej turze zaledwie 1,2% głosów.

L'Obs po środowej debacie zlecił również swój sondaż który, oprócz preferencji wyborczych, poszerzył o pytania na temat wizerunku kandydatów i grup społecznych, które według respondentów będzie reprezentował przyszły prezydent V Republiki. Skonfrontowano to z analogicznymi badaniami przeprowadzanymi wcześniej.

Francuzi o Macronie

Wizerunek Emmanuela Macrona po środowej debacie pozostał niezmieniony. 58% Francuzów postrzega go jako „prezydenta bogatych”, po debacie przybyło 2% osób tak myślących, 60% badanych uważa ponadto, że ​wybór Macrona wiąże się z ​„ryzykiem utrzymania rozdarcia kraju” (+1% w stosunku do badania sprzed debaty). 58% Francuzów uważa, że Macron nadal nie budzi ich sympatii i tak postrzegają stosunek większości innych do prezydenta. Po debacie ubyło 2% osób tak twierdzących.

O Le Pen

Pytani po środowej debacie o Marine Le Pen w 65% uznali, że ​jej wybór przyczyniłby się do „rozdarcia kraju” (-2% w stosunku do badań sprzed od debaty), 56% uważa ją za „rasistkę” (bez zmian w stosunku do badań sprzed debaty), 55% uważa ją za „demagożkę” (+2%), 52% uważa za nieakceptowalne przyznanie jej jakiejkolwiek funkcji rządowej po wyborach (+2%), a 54% uważa, że ​​jest „niekompetentna” (+2%).

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się jutro, w niedzielę 24 kwietnia. Do głosowania uprawnionych jest 48,7 mln Francuzów. Od dziś od północy w metropolitalnej Francji (terytorium europejskie + wyspa Korsyka) obowiązuje cisza wyborcza. Pierwsze wyniki exit poll poznamy w niedziele po 20.00. 5 lat temu Macron zwyciężył z Le Pen stosunkiem 66,1% do 33,9% głosów. Według wszystkich sondaży teraz ta przewaga nie powinna wynieść więcej jak 10%.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Źródła[edytuj | edytuj kod]